Modny Piątek

SimsCamp 2017 w San Francisco

Przeczytaj jak przebiegała wizyta w EA!

Image is not available
Arrow
Arrow
Slider

Dowiedz się więcej o The Sims 4 na konsole!

Zobacz przegląd konsolowej wersji gry prosto z SimsCamp 2017!

Image is not available

Dowiedz się więcej o The Sims 4 na konsole!

Zobacz przegląd konsolowej wersji gry prosto z SimsCamp 2017!

Image is not available
Arrow
Arrow
Slider

11 017
Polubień na Facebooku

6 849
Subskrypcji na YouTube

2 858
Obserwujących na Insta

Arrow
Arrow
Slider
56
Lubię to!
Lubię to! Kocham Haha ŁAŁ Smutno $%#@$!

Co nas irytuje w The Sims 4? Fani dostają od tego gorączki

Seria The Sims od lat gwarantuje dobrą rozrywkę i to nie podlega żadnym wątpliwościom. Twórcy zapewniają, że każda kolejna część jest unikalna, a przede wszystkim lepsza od poprzedniej, jednak The Sims 4 od samego początku budziła kontrowersje. Brak basenów, brak małych dzieci – to tylko dwie kwestie, które w 2014 roku negatywnie nastawiły fanów serii do najnowszej części. Minęły już 4 lata od premiery, zatem najwyższy czas na krótkie podsumowanie. Co nas irytuje w The sims 4?

Brak dodatków

Do tej pory ukazały się 4 dodatki do podstawowej gry. Pakietów rozgrywki  i akcesoriów mamy łącznie 17. To dużo, prawda? Dodatkowo każde rozszerzenie zawartość wiąże się z niemałym kosztem, co prawdopodobnie nie byłoby problemem, gdyby gracze nie czuli się rozczarowani swoim zakupem.  Wielu z nich zarzuca twórcom przede wszystkim niedokładność i pazerność.

Niestety, trudno temu zaprzeczyć. W końcu znane nam z The Sims 3 zwierzaki w najnowszej części to tylko Psy i koty, Wampiry są jedynie pakietem rozgrywki, a pralki były niegdyś częścią większego zestawu. W czekaniu na dodatki nie pomaga fakt, że otrzymujemy tylko jeden w ciągu roku.

Brak otwartego świata

Rewolucja The Sims 3 polegała zwłaszcza na otwartym świecie. Sim mógł podróżować po całym mieście, a my mogliśmy go kontrolować, nie martwiąc się ekranami ładowania. Wielu graczy pokochało ten zabieg.

Twórcy wprawdzie nie dopracowali kwestii technicznych, bo wspomniana część mało komu płynnie „chodziła”, ale otwarty świat i tak zdawał się być rewolucyjnym krokiem do przodu. Tymczasem w The Sims 4 mamy ekrany ładowania nawet po odwiedzinach u… sąsiada. Brak otwartego świata to niewątpliwie krok w tył.

Brak palety kolorów

Paleta kolorów to kolejne udogodnienie znane nam z The Sims 3. Godzinami można było wybierać teksturę i kolor sofy, a wszystko to owocowało wystrojem naszych marzeń. Tryb CAS też był o wiele bogatszy dzięki palecie kolorów. Każdy gracz mógł wykazać się kreatywnością, nie czując zbędnych ograniczeń.

Tymczasem w The Sims 4 jesteśmy zmuszeni wybrać meble, ubrania, kolory włosów i jeszcze więcej tylko z kilku narzuconych nam barw i stylów. W efekcie wielu graczy sięga po modyfikacje, szukając „tego idealnego koloru”, a przecież nikt nie lubi ryzykować zepsuciem gry.

Kształtowanie terenu? Nie ma mowy!

Tak, wszyscy przyzwyczailiśmy się już do budowania rezydencji nad jeziorem i domku w górach. Polubiliśmy to. W końcu kształtowanie terenu gwarantowało liczne możliwości w tworzeniu otoczenia. Niestety, w The Sims 4 nie jest to najwyraźniej priorytetem.

Gracze próbują tworzyć prowizoryczne jeziora z basenów (co wcale nie wygląda najgorzej), ale trzeba się przy tym napracować, a efekt nie zawsze będzie zadowalający. Pozostaje liczyć na to, że twórcy serii jeszcze wzbogacą najnowszą część o możliwość kształtowania terenu.

Własnego otoczenia też nie stworzysz

Mamy oczywiście Newcrest, które teoretycznie możemy urządzić na swój sposób, ale jest to dalekie możliwości stworzenia własnego miasta czy sąsiedztwa. Dodatkowo nie mamy wpływu ani na kształt otoczenia ani na wielkość i umiejscowienie poszczególnych parceli. Jesteśmy ograniczeni tym, co twórcy uznali za słuszne czy też wystarczające. Nie ma nic bardziej irytującego od konieczności usunięcia rodziny tylko po to, aby zyskać wolną parcelę!

Proporcje nastolatków

Wielu graczy zwróciło uwagę na niecodzienne proporcje nastolatków w The Sims 4. W rzeczywistości tej części nastolatki niewiele różnią się od młodych dorosłych. Dziwnym trafem mają ten sam wzrost i te same ubrania. Jeżeli szukamy przyjaciela dla naszego sima nastolatka, to może okazać się to niemałym wyzwaniem.

W miejscach publicznych nie odróżnimy bowiem nastolatków od dorosłych po samym wyglądzie. Zwykle musimy poprowadzić kursor na danego sima i po prostu sprawdzić jego wiek. Nasuwa się zatem pytanie: „Co poszło nie tak?”.

Simy to jedna wielka rodzina

Dosłownie. Chcesz wyjść na randkę i spędzić czas tylko z ukochanym? A może marzy ci się wypad na miasto jedynie w gronie przyjaciół? Oczywiście możesz to zrobić, ale musisz liczyć się z setką innych, namolnych simów, którzy przy każdej okazji i niezależnie od okoliczności chętnie wtrącą się do konwersacji. Bo zawsze się wtrącą.

Rodzinny biznes nie jest już taki rodzinny

Przyznajmy się. Wielu z nas marzyło o ciepłym, rodzinnym biznesie. Na dole budynku sklep, piekarnia, kawiarnia a na górze normalne życie, mieszkanie. Sim otwiera biznes, kiedy chce i może liczyć na pomoc reszty rodziny. Nie musi podróżować między parcelami, a my nie musimy denerwować się ekranami ładowania. Niestety. Nie jest to możliwe w The Sims 4.

Szybko poznasz całe miasto

W The Sims 4 trzeba liczyć się z tym,  że do samego końca rozgrywki oglądamy ciągle te same twarze. Nasz sąsiad będzie wszędzie. Spotkamy go w parku, na imprezie, w barze, w sklepie, u innego sąsiada. Znajoma mimika i postura będzie prześladować naszego sima na każdym kroku. I nie ma co liczyć na nowe znajomości.

Bardzo szybko poznajemy całe miasto, a potem musimy ciągle oglądać tych samych Simów. Nawet wtedy, gdy ich obecność przeczy prawom fizyki. W końcu jakim cudem wspomniany sąsiad był chwilę temu z nami na siłowni, a sekundy później smażył już burgery w parku?

I jeszcze więcej…

Gracze na całym świecie dzielą się swoimi doświadczeniami z rozgrywki. Okazuje się, że irytujących rzeczy jest naprawdę wiele. W każdym razie za wiele na jeden artykuł. Simomaniacy wspominają m.in. o: sztucznych tłach w otoczeniu, częstych anulowaniach interakcji z powodu innych interakcji, braku możliwości zabrania NPC na wakacje, myciu naczyń w łazience zamiast w kuchni, ciągłym piciu wody/soku/mleka przez naszego sima.

Na szczęście The Sims 4 jest wciąż w procesie tworzenia. Pozostaje nam liczyć na nowe, dobre zawartości i aktualizacje, i nie przejmować się zbytnio denerwującymi aspektami gry. Nie moglibyśmy jednak nie zadać tego pytania.

Co irytuje Was najbardziej w The Sims 4?

Skorzystaj z oferty Ceneo.pl

Data publikacji

14 stycznia 2018 20:33

Reakcje na nowinkę

255511

56 myśli na temat “Co nas irytuje w The Sims 4? Fani dostają od tego gorączki”

  1. No niestety przykro z tym wszystkim.
    A tak propo jezior i gór czy coś, zapraszam gorąco na mój Origin: Immortaluss000 😉

  2. Gdybym miała komputer, który pociągnąłny całe ts3 ze wszystkimi dodatkami, które mam, to już dawno odinstalowałabym 4. Progres tej części polega tylko na rozbudowanym edytorze postaci. Reszta jest raczej regresem

    1. Tu się nie zgodzę z jedną rzeczą, a mianowicie tryb budowania nie jest w 100% regresem. Jak najbardziej do rozwoju można zaliczyć możliwość przesuwania, kopiowania oraz “rozciągania” bez burzenia ścian, pokoi. Co do reszty to faktycznie w większości regres 🙁

      1. Nad trybem budowania rzeczywiście popracowali i to widać. Plus galeria – gdyby to było w Trójce… Mogliby dodać kiedyś taką aktualizację przy “Trójka remastered” 😀 Ale prędzej będzie najpierw “Sims 1 remastered”.

  3. Z tych wymienionych podpunktów najbardziej denerwuje mnie to, że obcy simowie wtrącają się do rozmowy. To naprawdę irytujące bo wtedy nie można się skupić na tym simie z którym rozmawiamy bo tamten co się wciął musi wtrącić swoje trzy grosze… a jak chce się poflirtować z bliską osobą to oczywiście sim który sam chciał być w dyskusji musi się obrazić i rozmowa staje się niezręczna… powinna być opcja usuwania wybranego sima z dyskusji.

  4. Bardzo dobry artykuł 😉 Mnie zdecydowanie najbardziej denerwuje wspomniany fakt wtrącania się innych simów do rozmowy.

  5. To wszystko mogę jeszcze znieść 😔 Ja za to dostaje białej gorączki jak chce małe dziecko włożyć do krzesełka 😢 Najpierw dorosły je wklada, potem wyciąga, potem znowu wklada 😢 Zwariować idzie!

    1. Ja mam podobnie z niektórymi interakcjami ze zwierzakami. Najpierw sim bierze np.kota na ręce, potem odkłada, znów bierze, anuluje się interakcja i od nowa 🙁

  6. Nie chce nic mowic ale w simsach nastolatki Chodza do liceum, a w tym wieku jest sie nawet i wyzszym od rodzicow. A w koncu gracze chca reslnej rozgrywki, wiec teraz ciut jest

      1. Przecież piszę że ciut jest realne przez to iż Nastolatki są wyższe, Jednak fajne by było jakby był inny stopień wyższości np. Obcasy, Rodzaj płci i inne. Może jak kdś wyjdzie 5 to będzie taka możliwość, ale wyobraź sobie Jak jak wyższy facet całuje powietrze a niższa kobieta całuje mu tors 😛 Mi nie przeszkadza wzrost naszczęście

    1. Z końcem podstawówki byłam wyższa od rodziców – może z tego względu małe dzieci też zrobimy wielkości młodych dorosłych? W końcu małe dzieci chodzą do podstawówki, a wieku gimnazjalnego nie ma 😀

      1. No, dziewczyny w około 6 klasie są bardzo wysokie, nawet jak się nie mylę od płci przeciwnej 😉 A nie wiadomo czy te w simsach chodzą do 1 podstawówki czy ostatniej 😀 No własnie na pewno będzie pakiet “Sims 4 Okropne Gimnazjum” i będzie ^^

    2. Nie chodzi o wzrost, a o to, że zarówno nastolatek / młody dorosły / dorosły praktycznie niczym się nie różnią xD Wygląd jest identyczny xD

  7. Po zakupie Psy i koty doszłam do wniosku, że olewam The Sims 4 i już nie ładuję w tę część pieniędzy. Z każdym dodatkiem, akcesoriami czy pakietem jestem coraz bardziej rozczarowana. Stosunek jakości do ceny – szkoda komentować. Kupiłam podstawkę i kilka dodatków The Sims 3 na przecenie na steamie i jestem zadowolona, mimo że są ścinki 😉

    1. Przez rok nie odkryjesz połowy tego, co oferuje sims 3 plus kilka dodatków. XD Powodzenia, miłej gry i niezbyt częstych ścinków. 🙂

  8. Myślę, że lepiej byłoby zapytać, co nas nie irytuje lub co lubimy w sims 4. Lubię CAS, łatwość dopasowania fryzur do ubrania i interfejs trybu budowania oraz cały tryb budowania, chociaż po ostatnich aktualizacjach czasem “staje dęba”. Niemniej jest świetny, intuicyjny i daje sporo możliwości. I… To tyle.

  9. The Sims 4 to chyba najgorsza część, a liczyłam na nią najszybciej. Wątpię żeby coś takiego jak kształtowanie terenów czy nawet więcej dodatków na co chyba większość graczy czeka, doszło do gry. Jak dla mnie, niestety, the sims 4 jest prawie na dnie i raczej nie wyjdzie juz na prostą

  10. Jak bym zaczęła wymieniać, to dnia by nie starczyło. Mimo to lubię TS4, ale z ceną za rozszerzenia oszaleli…
    Z rzeczy, które znajdują się w artykule, najbardziej irytuje mnie wcinanie się obcych Simów, ciągle te same twarze i brak możliwości stworzenia własnego otoczenia. Chętnie stworzyłabym coś własnego, a tu nie mogę.
    Inna rzecz, jaka mnie irytuje, to niewykonywanie komend – np. Sam nie idzie zjeść, jak mu kazałam, tylko stoi jak ten kołek i ostatecznie robi coś całkiem innego. O włożeniu dziecka do krzesełka nie wspomnę…
    Co do otwartego otoczenia… Rozumiem podział ma dzielnice, dla mnie jest wygodny. Jednakże mogliby zrobić, że w danej dzielnicy przemieszczamy się bez ekranów ładowania. Przy przemieszczaniu się z dzielnicy do dzielnicy mógłby już być ten ekran, a niech im będzie…
    Kolejnym punktem na mojej liście są zarobki związane z obrazami, wydawaniem książek etc. W normalnym życiu mało komu udaje się to zrobić z takim sukcesem, a zwłaszcza malarzom. A tu łatwo można się z tego utrzymać… Jako że to tylko gra, mogę to wybaczyć, ale dzieciaki mogą uwierzyć, że tak jest i w prawdziwym życiu.
    Do szewskiej pasji doprowadza mnie dzwonienie znajomych do naszych Simów w środku nocy. Chcę szybko przejść do następnego dnia, a tu nagle czas zwalnia, ponieważ dzwoni znajomy… Mam wtedy ochotę zamordować dzwoniących Simów.
    Mam tego jeszcze całą listę (np. zbyt szybkie poznawanie się Simów), ale może wystarczy. Z modami (głównie CAS) gra jest dla mnie o wiele przyjemniejsza. Duzo jeszcze mogą naprawić. Może CAP jest tylko początkiem i niedługo podobna opcja będzie w CASie? Mam nadzieję, że tak, bo sporo rzeczy muszę “nadrabiać” modami. Sporo pracy, ale powoli, krok po kroku, może uda się wszystko przenieść. Brakuje mi tylu kolorów np. włosów, że może lepiej nie mówić.
    Pozdrawiam wszystkich Simsomaniaków!

    1. Ja w jednej rodzinie mam Simów-alkoholików. Jeśli tylko na chwilę ich spuszczę z oka, albo anuluje im się polecenie, na 100% znajdę ich przy barze, robiących sobie drinki. Czasem ich chęć napicia się jest tak silna, że nawet jak zdążę im anulować tę interakcję, to oni i tak podejdą do baru i wydadzą kasę na drinka. Którego oczywiście nie zrobią, no bo polecenie zostało anulowane 😀
      Najgorsze jest to, że ich córka również ma syndrom alkoholika – mimo, że nie ma punktów miksologii, to i tak chodzi do baru i jakieś drinki próbuje robić.

      Ponoć to gra dla dzieci, a promuje alkoholizm 😀

  11. A ja Wam szczerze powiem, pomimo że w Czwórkę pogrywam od wczoraj, to o wiele lepiej i przyjemniej mi się w nią zagrywa nawet bez zakupionych jeszcze dodatków. Główną zaletą jest stabilność tej gry, gdzie w trzeciej części wszyscy wiemy jak to było i nawet dzisiaj Trójki nie odpalę na detalach wyższych niż średnie, a Czwórka chodzi mi na ultra. Oczywiście swoje odzwierciedlenie ma to w ekranach ładowania, ale szczerze powiedziawszy teraz częściej odwiedzam sąsiadów i parcele publiczne niż w poprzedniej części, bo wiem że obiekty nie będą mi się ładowały godzinami. Brak w pełni otwartego świata mi absolutnie nie przeszkadza, choć nie powiem – dzielnice mogłyby być ciut większe. Co do palety kolorów… wiem, że to była również jedna z najlepszych opcji poprzedniczki, ale tak naprawdę osobiście korzystałem z tego rzadko. Zazwyczaj i tak wybierałem wzory mebli lub ubrań przygotowane przez twórców, więc rozwiązanie w Czwórce mi odpowiada. Co do braku dodatków to pamiętajmy, iż Czwórka jest nadal w fazie rozwoju i twórcy raczej nieprędko ją zakończą, bo łatwiej jest zarobić na nowych akcesoriach/pakietach/dodatkach niż ładować ogrom budżetu w kolejną część. A to że wychodzą ciągle pakiety akcesoriów… każdy pamięta Store z Trójki i wydaje mi się, iż wszystko tam było o wiele droższe niż akcesoria w Czwórce. Schemat się nie zmienił, tylko sposób sprzedawania. Teraz pewnie każdy powie, że store nie był obowiązkowy, ale aktualne akcesoria/pakiety/dodatki też nie są. Nie bronię ich oczywiście w 100%, bo ceny w stosunku do zawartości są niestety zbytnio zawyżone.
    Jak dla mnie Czwórka spełnia oczekiwania jakie sobie postawiłem. Jest bardzo stabilna, intuicyjna, Galeria jest o wiele lepsza niż Giełda Wymiany, tryb budowania i tworzenia sima poszedł o krok do przodu. Dodatki i reszta nie wychodzą aż tak prędko przez co myślę, że spokojnie można odłożyć pieniądze na nie (nie wyobrażam sobie tego przy Store gdzie bombardował co chwilę nową zawartością), a nawet jeśli to co rusz są jakieś promocje na dodatki, a akcesoria i pakiety sprzedawane są w Zestawach w o wiele niższej cenie.
    Jestem zadowolony, póki co nie planuję powrotu do trzeciej części. Przede mną jeszcze czeka to co ma do odkrycia podstawka, a potem na spokojnie każdy dodatek itd. ^^

  12. Mam mały problem. Mam nadzieję, że znajdzie się tu jakaś dobra duszyczka i mi pomoże.

    Przenosiłam ostatnio dwie osobne rodziny i chciałam edytować ich relacje, tak żeby były one złączone w drzewie genealogicznym, ale niestety nie mogę.

    Oczywiście wpisałam najpierw testingcheats true, a potem cas.fulleditmode. Mimo to nie mogę edytować relacji CAS, mam tylko napisane ,,nie można edytować gotowych simów” – zupełnie tak jakbym tych kodów nie wpisywała.

    Co mam robić?

    1. Włącz tryb testowy.
      Musisz wpisać cas.fullEDITmode
      A później zmień sima klikając na komodę lub lustro.
      Albo z shiftem na sima.

  13. Mnie najbardziej irytowało, że większość simek miało na imię Agata Zuch i Helena Wiaderko. ARGH! 😡
    Dlatego zainstalowałem cudowny mod na więcej nazwisk! 😄 Ale przez to psy i koty przybłędy mają ludzkie imiona i nazwiska. 😒

  14. Na ostatniej promocji na steam kupiłam ts3 i obiecałam sobie ,że jak czwórki nie ogarną to już w nią nie zagram.Byłam taka głupia,myślałam a nawet byłam przekonana ,że ładniej znaczy lepiej!Nigdy się nie rozstanę z trójeczką.

  15. The sims 4 jest tak nudne że już to irytuje. 2 i 3 są lepsze od 4. Ja grając w samą podstawę 3 bawię się zdecydowanie lepiej niż grając w 4 z kilkoma dodatkami.

  16. 1. Ostatnio kupiłam psy i koty na przecenie 30% i póki co jest to JEDYNY dodatek, którego zakupu nie żałuję. Zwierzęta są urocze i zabawne, oprócz tego nie pożałowano ubrań, fryzur i mebli dla simów. Reszta dodatków jest wybrakowana, najbardziej chyba żałuję zakupu Spotkajmy się. To w zasadzie taka podstawka tylko “bardziej”, dostaliśmy kilka ubrań, fryzur, nowe miasto niewiele różniące się od Wierzbowej Zatoczki, jedną umiejętność i to tyle. Jedyna nowość to kluby, bez których bym się obeszła.
    2. Żaden świat w zasadzie nie zachwyca. San Myshuno nawet w połowie nie ma klimatu dużego miasta jaki odczuwało się w Bridgeport czy cudownym Roaring Heights. A brak możliwości ustawienia własnej parceli jest niewybaczalny. W wielu miejscach jest sporo pustej przestrzeni gdzie można byłoby dostawić kilka parcel i zbudować coś dodatkowego, ale po co. Lepiej, niech za istniejącą parcelą będzie sobie pusta plansza z trawką i drzewkami gdzie simowie mogą swobodnie chodzić, ale nie można postawić tam np. placu zabaw czy kawiarni. Ja lubię tworzyć historie, w których sama buduję całe sąsiedztwa i niestety często muszę wybierać co postawię, bo parcel jest tak mało. Twórcy chcieliby dyktować nam styl gry, ale im się coś pomyliło. Jak chcą z góry narzucać nam schematy (np. od sima-biedaka mieszkającego w biednej dzielnicy do własnego apartamentu – przy okazji premiery MŻ) to niech stworzą sobie liniową przygodówkę, bo seria Sims powinna dawać graczom wolną rękę.
    3. Do braku palety też się już przyzwyczaiłam ale i tak wielką porażką jest brak możliwości osobne wyboru koloru np. opaski na włosy. Połowa fryzur jest nieużywana, bo jeśli chcę mieć np. blondynkę w turkusowej sukience, to nie mogę jej zrobić fryzury z różową kokardą, bo wygląda to komicznie. A turkusowa kokarda jest zarezerwowana dla innego koloru włosów :/

  17. Proporcje nastolatków-OK
    Brak zmiany terenu-OK
    Brak zmiany stylu-OK
    Wszystko inne-OK
    Brak otwartego świata-FBYEYUEWFB^GEQW

  18. Hmm… czy sam brak otwartego swiata? Bardziej mi dokucza to, że jak wyjdziesz jednym simem na miasto, to nie masz kontroli nad resztą rodziny. I tracisz cenny czas, bo oni “dbają o siebie”.
    Przy otwartym świecie wielki plus, że można było zakolejkować całej rodzinie to to i tamto… a potem skupić się na danym simie. Ahh navvet zakrzywienie czasoprzestrzenne z 1 czy 2, które lubiła, sprawiały, że częściej gdzieś wychodziłam. 😀

    To chyba jedyny minus, który daje mi się vv znaki… hmm

    1. Mnie też to strasznie irytuje. Do tego stopnia, że jeśli mam rodzinę większą niż 1 sim, to właściwie nikt nie wychodzi z domu, oprócz wyjścia do pracy/ szkoły. A najgorsze jest to, że sim, która ma “zająć się sobą” nie zaspokaja swoich potrzeb i gdy wracam wieczorem jest głodny, zmęczony i ogólnie nieszczęśliwy. 🙁

    2. U mnie akurat z “dbaniem o siebie” jest ok, nawet małe dzieci się “same” wykąpią. Brakuje mi za to opcji “przygotuj się do szkoły/pracy”, żeby po powrocie jednego Sima, reszta miała odrobione zadania, czy to szkolne, czy do pracy. A poza tym śmieszy mnie, że Sim może ćwiczyć umiejętność, co do której nie ma narzędzi (np. w domu bez gitary może poprawić umiejętność grania na niej).

  19. Layla,

    Wpisuję te kody, tak jak podałaś, ale nic nie działa. Bez kodów nie mogę zupełnie zmienić relacji pomiędzy simami, a z kodem mogę to zrobić jedynie częściowo – jedynie da się zmienić relacje między np. Nancy a Malcolmem, ale między Nancy a Zestem już nie.

    Nie wiem co się dzieje, bo pamiętam, że kiedyś mogłam z tymi kodami zrobić, żeby Zest był jednym z Landgraabów.

    Karolu, może Ty masz jakieś propozycje?

  20. Ja się cieszę z zamkniętego świata, bo w trójce parcele bez ekranów ładowania ładowały mi się dłużej niż w czwórce 😛
    No ale nie rozumiem wielkości świata, skoro jest zamknięty to tym bardziej mogliby zrobić po kilkanaście dzielnic na świat, a nie 4 czy 5 😛

    1. Ale mogli chociaż dzielnice otworzyć – żebyś mógł bez przeszkód podskoczyć do sąsiada, czy parku, który jest w tej samej dzielnicy. Przenoszenie się na inną dzielnicę już bym przebolała (choć po obiecanych 30sec. na ekran ładowania już nawet śladu nie ma), kładąc to na karb “braku animacji dojazdu do parceli”.

  21. Mnie irytują oczywiście…emocje
    A poza nimi “smart Sims”, czyli:
    – gdy Sim chce porozmawiać z Simem, który uprawia jogging, to zamiast go “zatrzymać” biegnie z nim na koniec mapy tylko po to, by Sim, który ten jogging uprawiał powiedział “muszę już iść”
    – wspomniane wtrącanie się Simów do rozmowy
    – taniec, a konkretnie, gdy Sim tańczy, to nagle zna wszystkich wokół, bo oni też tańczyli, chyba nie po to wchodzi się na parkiet, by poznawać ludzi, ok, może kilku, ale wszystkich?
    – gubienie się Simów – pamiętam, jak grałem w Czwórkę, to gdy chciałem, aby Sim zjadł kolację przed telewizorem (wielozadaniowość), to przesiadał się 7 razy z fotelu na sofę i z sofy na fotel, żeby zjeść kolację przed telewizorem, może to poprawili, nie wiem
    – grupy, nie wiem jak u Was, ale u mnie spotkanie grupy trwało dosłownie 40 sekund, gdy umawiałem mojego Sima z innymi Simami, aby wyskoczyli sobie na miasto, to po zagraniu partyjki w piłkarzyki grupa opuszczała mojego Sima, a on machał im na pożegnanie. To było trochę irytujące, zwłaszcza, że się umówili na mieście i spotkanie trwało tak krótki (i nie, nie były to godziny pracy Simów).
    – długie myślenie Simów – ileż to trzeba było się naczekać, aby Sim wreszcie skończył jeść lub pić, zamiast skupić się na jedzeniu, to Sim woli się pośmiać do talerza lub patrzeć na widelec – można wyciągnąć wniosek, że potrawa mu smakuje, ale przecież patrzenie się na widelec 4 razy pod rząd oznacza jakiś problem…

    Można wymieniać i wymieniać. Na pocieszenie napiszę, że Galeria jest na plus 😛

    1. Już się tak często nie przesiadają. Ale w takiej restauracji potrafią gadać z Simami po przeciwległej stronie sali 😉
      No i jeszcze jeden problem – klikasz np. Simką na Sima, który znajduje się w pokoju A. Zanim ten Sim zatrybi, że ktoś coś od niego chce, pójdzie sobie do innego pomieszczenia. Potem, zamiast się spotkać, gdzie stoją, albo pośrodku drogi między jedną postacią, a drugą, Simka idzie do pokoju A i tam czeka, aż Sim zawróci i przyjdzie do niej. Bardzo to wkurzające, zwłaszcza w dużym domu przy Simach-alkoholikach.
      Inny syndrom niespokojnych nóg – Sim był mocno zmęczony, ale zdążyłam mu kliknąć spanie, ba! Zdążył się położyć! Po czym wstaje, idzie na parter (sypialnie miał na piętrze), po czym pada ze zmęczenia przy schodach.
      Albo to co już pisałam – Sim idzie do baru, anuluję mu to działanie, a on i tak idzie do tego baru, mimo że mija przy tym kilka pomieszczeń (to nie jest tak, że miał dwa kroki do baru i “nie zdążyłam” mu anulować polecenia).
      A simogodziny lecąąąąąąąąą…

      1. U mnie nie ma na szczęście błędu z rozmową w restauracji, simowie rozmawiają tylko z tymi obok których siedzą i już się nie przesiadają jak to było kiedyś. Jednak mam problem z kelnerami bo mimo, że jest ich trójka wyszkolonych na maksa, to wydaje się jakby był jeden z bardzo słabymi umiejętnościami. Goście czekają aż dostaną zamówienie a chociaż kucharze zdążyli przygotować już z 4 posiłki to kelnerzy stoją w miejscu, bo najpierw trzeba posprzątać stół, żeby przynieść danie, a sprzątać im się nie chce, skolei jak próbują sprzątać to nagle ich jakby resetuje co jakiś czas tak samo jak próbowałem sprzątać simem to również był co jakiś czas taki reset i talerze się pojawiały na podłodze, to bardzo irytujące. Mam również sam nie wiem czy to nazwać problemem bo może to moja wina, ale jak otwieram restauracje z domu i pomimo, że jest ona 5-gwiazdkowa wykupione są wszystkie bonusy łącznie z dobrym zarządzaniem a pracownicy są bardzo zadowoleni to pojawia się komunikat, że restauracja przynosi straty i lepiej ją zamknąć… nie rozumiem co zrobiłem źle ;-;

        1. Cóż, upierdliwość sklepów sprawiła, że za restaurację się jeszcze nie zabrałam, zwłaszcza że w “pracownikach” nie pojawiają się osoby z moich rodzin.

  22. O, jeszcze jedna upierdliwość – bezdomne NPC, którzy tak naprawdę mają dom i rodzinę, ba, pochodzą nawet z bardzo bogatej rodziny 😀 Pewnie ostre kłótnie małżeńskie tak się w Simsach kończą xD

    1. Opcja z The Sims 2 gdzie była interakcja zatrudnij pracownika i można ją było wykonać na każdym dorosłym wzwyż, była naprawdę fajna, bo dzięki niej mogliśmy wybrać sima, którego konkretnie chcemy, a nie odstawiliśmy jakieś pięć osób… Weź tu wybieraj z tych wszystkich Żubrów, Maślanek i innych Maliniaków 😂 Ja zawsze przerabiam stworzonych przez grę simów, których zatrudniam za pomocą cas.fulleditmode bo inaczej bym nie dał rady, mimo że wyglądają lepiej od tych tworzonych przez grę w The Sims 3 to i tak mi przeszkadza ich wygląd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *