10 powodów dla których warto kochać The Sims 4!

The Sims 4 od początku wzbudzało kontrowersje z powodu wielu cięć, jakich dokonali twórcy w stosunku do poprzednich części. Brak małych dzieci, basenów, duchów, niektórych usług czy otwartego świata lub samochodów, zniechęcił wielu graczy do gry. I mimo, że wiele z tych elementów zostało już dodanych do gry w aktualizacjach, to niesmak pozostał. Ale hej! The Sims 4 wprowadza naprawdę sporo fajnych rzeczy, których nie miały poprzedniczki i przy których można się nieźle bawić!

Inteligencja i zachowanie Simów

Niewątpliwie Simowie w The Sims 4 mają najlepszą sztuczną inteligencję. Nie zacinają się już w wąskich przejściach, potrafią się wymijać, używają do chodzenia ścieżek, zamiast latać po trawie i wykonują wiele czynności na raz. Potrafią również odpowiednio reagować w zależności od nastroju – smutni pójdą się wypłakać pod kołdrą, a rozgniewani odrzucą romantyczne zaloty.

Tryb budowania

Dzięki wielu nowym opcjom budowy możemy wznoszone domy wykańczać licznymi ozdobnikami czy gzymsami, ale również szybko skopiujemy i przeniesiemy poszczególne części budynku w inne miejsca.

Galeria

Pamiętacie, jak dużo trzeba było poświęcić czasu, aby wgrać jakiś budynek czy simów z Internetu do gry w czasach The Sims 2 i The Sims 3? W czwórce odbywa się to za pomocą kilku szybkich kliknięć, i voila! W kilka sekund postawimy sąsiadce lodowy pałac Elsy lub zagramy Lady Gagą.

Immersja świata

Okej, świat w The Sims 4 jest zamknięty. Ale jest równocześnie bardziej żywy. Przestrzenie publiczne pełne są przechodniów i rozmawiających ze sobą Simów. Wiele obiektów poza parcelami jest w pełni interaktywnych i nie służą tylko jako dekoracje.

Meble i ozdoby

Chyba w żadnej innej części The Sims nie dostawaliśmy tyle mebli i obiektów co teraz. Już sama podstawka zawierała ich więcej, niż wszystkie poprzedniczki. Możemy do woli przebierać w stylach i wariantach kolorystycznych.

Kolekcjonerstwo i wyzwania sezonowe

W The Sims 4 dostaliśmy masę ciekawych obiektów do zebrania. Oprócz klasycznych roślin, ryb, owadów czy skał mamy również żaby, wielkanocne jajka czy cukrowe czaszki ze specjalnych wyzwań świątecznych, figurki, plakaty, szklane kule i wiele, wiele więcej!

Żywe twarze

W The Sims 3 nie znosiłem wyglądu simów. Mieli takie martwe oczy i puste spojrzenia. Simowie w czwórce są żywi, pełni ekspresji oraz mają bogatą mimikę. Samo obserwowanie ich podczas rozmowy jest ciekawym doświadczeniem!

Ponadczasowa grafika

Nowy styl graficzny może się podobać lub nie. Na pewno bliżej mu do The Sims 2 niż realizmu trójki, jednak trzeba przyznać, że taka grafika bardzo pasuje do humorystyki serii. W dodatku komiksowa wręcz oprawa będzie starzeć się znacznie wolniej niż wierny realizm.

Pakiety i akcesoria

Zaraz mnie zbesztacie, ale nie uważam pakietów i akcesoriów za całkowite zło. Co prawda przyczyniły się do rozbijania dodatków i są drogie jak na polskie realia, ale już za czasów The Sims 2 wszyscy narzekali na nie. Z drugiej strony takie akcesoria cenowo bardziej się opłacają niż pakiety z The Sims 3 Store. Dodatkowo pakiety rozgrywki są naprawdę dopracowane i ciekawe. Nie trzeba też wydawać teraz 100 zł na dodatek żeby mieć np. wampiry czy kręgle.

Ciągły rozwój

The Sims 4 jest stale pod pieczą twórców gry. W każdym miesiącu dostajemy aktualizacje, które czasem dodają coś ekstra, przynoszą jakieś wyzwanie sezonowe lub po prostu naprawiają błędy. Mało która gra może poszczycić się takim wsparciem.

 


Lubię to!
Lubię to! Kocham Haha ŁAŁ Smutno $%#@$!
51184110

151 odpowiedzi na „10 powodów dla których warto kochać The Sims 4!

  1. Cleryn pisze:

    Ogólnie to mnie zatkało , a przy zdaniu ” Nie trzeba wydawać teraz 100 zł dodatek, żeby mieć, np. wampiry czy kręgle.” Głośno sie zaśmiałem XD Proszę niech to będzie żart XDDDD Czwórka może i osiągnie jakiś poziom rozrywki , bo tak samo wątpię , ze w podstawowa wersje the sims 3 moznaby było świetnie się bawić przez wiele lat, No ale jakby nie spojrzeć minęły 3 lata prawie , a 4 doczekała się paru dodatków , które zostały okrojone na akcesoria i pakiety, z czego spotkajmy się i miejskie życie w sumie mogłoby równie być jednym dodatkiem.. Wypowiedz na temat obiektów tez jest zabawna , może i w podstawce było wiecej obiektów , ale to nie zmienia faktów , ze w takich akcesoriach KTÓRE KOSZTUJĄ 40 ZŁ maja takich obiektów nagle po 12 … z czego 3 te same tylko inne wzorki … Na grę , która ze wszystkimi dodatkami , pakietami i akcesoriami , kosztowała mnie koło 1000 zł No to życzę powodzenia XDXDXD

    • Levkoni pisze:

      W akcesoriach jest średnio po ok 40-50 nowych elementów/obiektów, a w najobszerniejszych było ich 70 więc bez przesady 😉 W Store w tej samej cenie dostawałeś dopiero parę elementów…

      • Tokusa pisze:

        … W niektórych akcesoriach przedmioty są w liczbie około 20 + niektóre przedmioty to TE SAME RZECZY, co z podstawy, tyle że w innym kolorze.
        Akcesoria są nie do obronienia. Są za drogie, zawierają za mało i od pierwszego do najnowszego wszystkie były nieopłacalne do kupienia osobno.
        Amen.

        • Orzeszek pisze:

          No, wreszcie pozytywnie. 🙂 Dzięki Levkoni.

        • Orzeszek pisze:

          Yyyy… Nie tutaj…
          Ale jak już tu dotarłem, to tylko chcę powiedzieć, że nie zgadzam się z Tokusą i obroniłbym parę Akcesoriów.

      • Tokusa pisze:

        @Orzeszek – ale co tu jest do nie zgadzania się? Ilość przedmiotów w akcesoriach można przejrzeć samemu, a jak nie, to są one podane na simowej wiki, to raz. A dwa- wiele przedmiotów JEST jedynie przekolorowanymi przedmiotami z podstawy.
        Jak chociażby nieszczęsne lustro stojące ze „Stylu Dawnych lat”, od tego z podstawy wyróżniało je jedynie to, że zdobienia były złote a nie srebrne (czy na odwrót).

        Sama mam kilka akcesorii, w tym większość kupiona pojedynczo bo zwykle jestem zbyt niecierpliwa by czekać na pakiet (za co później samą siebie mam ochotę pobić), ale np. patrz na kręgle i ich zawartość i powiedz mi, że są warte swojej ceny.
        Nie są i taki jest po prostu fakt.

        • Orzeszek pisze:

          Kręgle nie, ale weź taki Styl Dawnych Lat, weź też Kuchnię na Wypasie… Kino Domowe… Zgadzam się co do Kręgli, Ogrodu i Przyjęcia… Ta trójka jest serio słaba, ale ja mówię, że trochę Akcesoriów bym obronił, nie wszystkie… 🙂

        • Tokusa pisze:

          @Orzeszek – „Styl Dawnych Lat” jeszcze, nie patrząc na to odgrzewanie kotleta w formie kilku identycznych rzeczy jak w podstawie. Osobiście uważam za jedne z lepszych akcesorii. 41 obiektów, lokaj i ogólnie niezłe to wszystko, tu popieram. „Kuchnia…” miała to do siebie, że zawiera fajne, ładne i stylowe rzeczy ale !MAŁO!. 23 obiekty, a ta sama cena co inne akcesoria. Trochę boli. No i „Kino…” z liczbą obiektów w ilości 35, już lepiej. Boli mnie tylko, że rozbijają takie rzeczy jak maszyna do lodów/popcornu itd. na pojedyncze akcesoria, gdy mogliby zrobić jeden, fajny pakiet, (dopracowany) w tematyce kuchni.

          Akcesoria same w sobie nie są złe, poza tym są opcjonalne- nie trzeba ich mieć (tylko twórcy nie dostaną ode mnie podziękowań za te ikonki w menu krzyczące do mnie „JESTEM SZARA BO NIE KUPIŁAŚ KRĘGLI, HEHE, CIERP”), tylko ich cena nie jest adekwatna do zawartości w większości przypadków.

          A tak poza akcesoriami, to wciąż liczę na to, że twórcy w końcu sobie przypomną, że w grze są również simy płci męskiej i dadzą im trochę fryzur i ubrań, bo serio boli mnie jak są niedopieszczeni :C Dla simek wszystko. Dla simów mało co.

        • Orzeszek pisze:

          Hehe…
          „Z przyjemnością chcemy ogłosić, że czternaste już Akcesoria do gry The Sims 4 noszą nazwę „The Sims 4 Testosteron Akcesoria” i pojawią się 16 maja 2017 roku!!! Jesteśmy niezmiernie zaekscytowani, bo Akcesoria wprowadzą do gry rzeczy, których jeszcze nie było takie jak:
          -Nie masz czasu chodzić na siłownię, a chciałbyś trochę przypakować? Nic trudnego! Z nowymi Akcesoriami do domu Waszych simów przychodzą HANTELKI!!! Słuchamy głosu fanów i wiemy, że jest to element rozgrywki, którego bardzo Wam brakuje! Hantle dostarczą Waszym simom dużo emocji i przyjemności
          -Teraz Wasi Simowie będą mogli użyć DEZODORANTU, który przyniesie im nastrójniki i lepsze wyniki w romansowania!
          -Najnowsze Akcesoria wprowadzają męskie, stylowe meble, dzięki którym urządzicie wspaniałe, męskie pokoje!
          -Testosteron Akcesoria wprowadzą niepowtarzalne męskie fryzury i ubrania. Dzięki nim stworzycie najprzystojniejszych simów, jakich Galeria widziała! Ponadto, po

        • Orzeszek pisze:

          zainstalowaniu nowego pakietu Akcesoriów, w trybie Stwórz sima pojawi się zupełnie nową cecha „Bara bara”, która sprawi, że figle waszych simów osiągną jeszcze wyższy poziom!

          Nie możemy się doczekać, gdy zobaczycie już efekty naszej pracy i będziecie mogli cieszyć się nowymi męskimi funkcjami. Akcesoria dostępne już 16 mają 2017 roku! Do zobaczenia!”
          Huehuehue

        • Tokusa pisze:

          @Orzeszek – zatrudnij się w EA, zmuś ludzi do zrobienia tych akcesorii i rzucę swoimi pieniędzmi XD

        • Orzeszek pisze:

          A jak mi poszło podszycie się pod EA? Bardzo się starałem…

        • Ginewra pisze:

          Orzeszku – parę powtórzeń za dużo, ale poza tym, jakbyś zmienił nick na „EA” i dał w avek ich logo, to nikt by się nie skapnął 😀

        • Orzeszek pisze:

          Dziękuję! :*

        • Jasiek pisze:

          Haha, EA zaraz wejdzie, przetłumaczy sobie komentarz Orzeszka, zrobią Meeeenskie akcesoria, a jak ludziom nie będzie się podobało, to powiedzą ze tylko słuchają się fanów.

        • Cold pisze:

          Jeszcze zapomniałeś o jednym bardzo ważnym elemencie, że te akcesoria będą emejzing. Ale opis fantastyczny.

        • Orzeszek pisze:

          Dziękuję, Cold, to strasznie miłe!
          Emejzing chciałem dać, ale pisałem po polsku i nie wiedziałem, jak to ztłumaczyć, żeby wszyscy wiedzieli o co chodzi, za to popatrz się na początek, jest tam zdanie „Jesteśmy niezmiernie zaekscytowani”

      • Karol pisze:

        Powielanie obiektów to ciekawy materiał na artykuł.

        • Tokusa pisze:

          @Karol polecam bardzo! Zawsze to gratka dla „detektywów” a i pewno ciekawy materiał by się zrobił.
          Może też gdyby zrobiło się o tym głośniej, EA zaprzestałaby podobnych działań (marzenia ściętej głowy), chociaż kto wie 😀 Nie mniej fajnie by było, gdyby kiedyś stworzono taki artykuł. Samo „Miejskie życie” jest pełne „tych samych” obiektów, tylko że z podniszczałą ‚teksturą’, podobnie pakiet „Wampirów”.

        • Orzeszek pisze:

          W Miejskim życiu to jest w pełni uzasadnione, ale przydałby się taki artykuł…

        • Tokusa pisze:

          @Orzeszek – pewnie, u wampirów to samo. Mnie się poplamiony plazmą dywan podoba 🙂

  2. Szelaga2005 pisze:

    Świetna zachęta do czwórki! Aż mnie naszło na CAS i rozgrywkę 🙂

  3. Pixeloowy pisze:

    „Nie trzeba wydawać teraz 100 zł dodatek, żeby mieć, np. wampiry czy kręgle.”
    Ahahah spadłem z krzesła xD Twoim zdaniem lepiej jest kupić dodatek o imprezach za 100zł, dodatek o apartamentach za 100zł, pakiet rozgrywki o wampirach za 60zł, akcesoria z lokajem za 40zł i pakiet rozgrywki z możliwością zakładania własnego zespołu muzycznego za 60zł niż dodatek z tym wszystkim za 100zł?!! XDDDD
    Ogólnie nie traktowałem czwórki jakoś przesadnie źle, bo nigdy wcześniej nie grałem w trójkę (na prawdę), pierwszy raz zrobiłem to tydzień temu i… nie licząc grafiki ta gra jest pod każdym względem lepsza…
    Btw. może i jest 10 powodów, dla których można kochać czwórkę, ale jest też 100 powodów dla których można ją nienawidzić więc spk xD

    • Cold pisze:

      Przyznam się, że to zdanie, które napisałeś w cudzysłowie też wywołało u mnie chwilę radości.

    • Levkoni pisze:

      Pixeloowy artykuł akurat skupia się na tym, za co warto polubić czwórkę. Pisząc artykuł nie interesowało mnie czy jest 100 czy 1000 powodów, za które można ją nie lubić, myślę że o wadach TS4 już zostało powiedziane dość 😛

      Poza tym poczytaj ze zrozumieniem, nigdzie nie napisałem, że lepiej jest kupić to czy tamto 😛 Napisałem tylko, że jak ktoś chce wampiry to ma je za 60 zł a nie za 100 zł (bo na przykład nie kręcą go apartamenty czy coś). Podkreśliłem po prostu, że mimo wszystko duża liczba akcesoriów może mieć też zalety.

      • Pixeloowy pisze:

        Idąc Twoim tokiem myślenia – w TS3 Store dało się kupić każdy obiekt osobno, a w czwórce muszę kupić całe akcesoria za 40zł, nawet jeśli są okropne tylko po to, by mieć ten jeden, ładny obiekt xD

    • Levkoni pisze:

      Poza tym uwierz, ale większość dużych producentów zdziera jeszcze bardziej kasę na DLC. Np. wydawanie przez Ubi pakietów kilku nowych strojów do swoich produkcji, które kosztują po 30-40 zł albo dodatki do Cywilizacji 6, gdzie dostajesz jedną nową nację, której modele budynków i jednostek są te same co z podstawki, a nowa jest tylko jedna ekskluzywna jednostka, budynek specjalny i portret przywódcy. Takie czasy.

      • Cold pisze:

        Jeśli chodzi o Civ 6, to to nie są dodatki – bo jeszcze żaden dodatek do tej gry nie wyszedł. To są takie jakby aktualizacjo-pakiety, co prawda nazywają się dodatkami, ale to nie jest dodatek, jak w przypadku np. Civ 5.
        No i też Civ 6 nie jest jakoś tak okrojona w stosunku do poprzedniczek, a TS4 już tak. Pomijając fakt, że Civ 6 jest wciąż rozwijana, więc wiele jeszcze można do tej gry dodać (to tak w odniesieniu do punktu Ciągły rozwój z tej nowinki).
        Warto zauważyć, że w przypadku TS4, to co było, dodawane jest najczęściej w płatnych akcesoriach lub pakiecie (najbardziej rozwaliła mnie możliwość ćwiczenia przed telewizorem za pośrednictwem płatnych akcesoriów).

      • Ginewra pisze:

        Levkoni, ale to jest słaby argument… Równie dobrze można powiedzieć „Co złego jest w tym, że kradnę? Ja tym nikogo nie krzywdzę – przedmiot, rzecz nabyta, a są inni przestępcy jeszcze gorsi, bo mordują.”

        Civy (od trójki na pewno) już to do siebie mają, że większość jednostek i budynków jest uniwersalna, a nacje różnią się bonusami, portretem, symbolem, kolorem granic na mapie i jednostką specjalną. Skoro dodają jedną nację, to czego innego się spodziewać? Wiem, że w Civ6 coś pokombinowali z budynkami, nie jestem mocno w temacie, więc nie chcę popłynąć, bazuję na tym, co pokazały starsze wersje, w które grałam.

  4. Cold pisze:

    Inteligencja i zachowanie Simów: Powtórzę raz jeszcze – emocje są sztuczne :). Co z tego, że smutny Sim schowa się pod kołdrą, ale gdy jest smutny, to zaraz będzie zadowolony, bo wszedł do pokoju pełnego obrazów z wystrojem +10.
    Co do zacinania się Simów – grałem w TS4 jakoś tydzień temu (by ukończyć kolekcje) i jakoś, gdy chciałem, aby mój Sim zamówił drinka w barze, to czekałem 4 minuty, bo:
    – mojego Sima blokowała Simka, która zamawiała jakąś potrawę,
    – do mojego Sima podszedł inny Sim i zaczęli rozmawiać, a interakcja „zamów drinka” sama się anulowała.
    Tryb budowania i Galeria jak najbardziej na plus.
    Immersja świata też ujdzie, chociaż czasami jest pusto na tych ulicach.
    Meble i ozdoby – no…meble są spoko, ale większość ozdób mogłaby z powodzeniem posiadać jakieś interakcje, a nie tylko „oglądaj”. Byłoby miło zobaczyć, jak np. w ręcznik Sim może wycierać ręce.
    Kolekcjonerstwo i wyzwania sezonowe – chodzi o te wyzwania z tą Jasmine coś tam? To ja tego nie będę komentować. Natomiast kolekcjonerstwo ujdzie.
    Żywe twarze – no to fakt, gdy Sim jest zły, to rzeczywiście ma uroczą minkę.
    GRAFIKA – osobiście ją wręcz uwielbiam.
    Pakiety i akcesoria – skok na kasę (oczywista oczywistość), ale cóż każda droga jest dobra, by się dorobić. Jak ktoś jest materialistą, to nic się na to nie poradzi.
    Ciągły rozwój – polecam RimWorld i Dwarf fortress jako przykłady gier, które szczycą się wsparciem w postaci aktualizacji. Przykładem może być również Europa Universalis 4 – co prawda dodatki są płatne, ale gra jest mega rozbudowana. Jest jeszcze gra, której akcja toczy się w kosmosie (coś jak Civilization) niestety wyleciała mi nazwa z pamięci, ale do tej gry również wychodzą aktualizacje.
    Dodam jeszcze, że chyba była taka akcja, gdzie jakiś producent (jeśli się mylę, to przepraszam) mówił, że „co miesiąc będzie nowa zawartość”. Niestety, dla mnie poprawa błędów, to nie jest „nowa zawartość”.

    • Pixeloowy pisze:

      Ja ostatnio poszedłem do klubu nocnego ok. 21 i chciałem od razu zatańczyć taniec grupowy, udało się o 7 rano bo ciągle ktoś się bugował xD

      • Levkoni pisze:

        Pixeloowy skoro piszesz, że „ostatnio” poszedł Twój Sim do klubu to znaczy, że grasz w grę, czyli nie jest wcale taka zła, skoro używasz ;D

    • Carly858 pisze:

      Co do gier, które ciągle się rozwijają zdecydowanie postawiłabym na pierwszym miejscu Dead By Daylight – oprócz częstych aktualizacji, twórcy poza płatnymi dodatkami, czasem pozwalają sobie dodać dodatek za darmo dla każdego. I nie, nie jest on gorszy od tych płatnych, niektóre powiedziałabym, że są nawet lepsze 🙂

      • Daggu pisze:

        „Twórcy czasem pozwalają sobie dodać dodatek za darmo dla każdego.” -Wydali na razie jeden taki dodatek, wszystkie pozostałe jak na razie były płatne, dosyć sobie kosztowały, a dodają mniej niż Wypad na Kręgle w czwórce 😉 Dead By Daylight to nie gra na Polskie standardy, bo 60 zł za nowego mordercę to za dużo dla nas.

        • Carly858 pisze:

          Były 2 dodatki za darmo a nie jeden 🙂 Każdy dodatek dodaje killera, survivora oraz mapę nie wspominając o unikalnych perkach dla nowych postaci. Ponadto nawet nie posiadając żadnego dodatku można zagrać na każdej mapie.
          Co do ceny, to Steam ma to do siebie, że są one dość wygórowane, dlatego opłaca się kupować tylko na przecenach. W ten sposób wszystkie dodatki można zgarnąć po taniości 🙂

    • Aleksandra pisze:

      Z tym o nowej zawartości co miesiąc w grze Cold w 100% się z Tobą zgadzam. W lipcu nie dostaliśmy nic. Totalna porażka, nawet nie wypuścili jakiegoś dupnego wyzwania z Jasmine. Teraz jak nic skupili się na wydaniu na konsole i wersja na PC poszła w odstawkę.

    • Jasiek pisze:

      Babeczka dla Ciebie!

    • Levkoni pisze:

      Cold blokowała Twojego sima bo zamawiała jedzenie, a barman wydaje posiłki/drinki wg kolejności zamówień 😛

      • Cold pisze:

        Levkoni, tylko, że ja pierwszy zamówiłem drinka, bo pierwszy przyszedłem do baru, nagle wyskoczyła jakaś Simka, zamówiła jedzenie, po czym poszła do stolika, zjadła, a mój Sim stał jak kołek. Dopiero po kilku minutach (na prędkości 3) zamówił tego nieszczęsnego drinka.

        • Ginewra pisze:

          Nie używaj prędkości 3, bo się Simy gubią. Serio, nie nadążają za tą prędkością i się właśnie bugują.

        • Cold pisze:

          Gra ma prawie 3 lata, więc to chyba dużo czasu, by naprawić ten bug, który spowalnia Simów na prędkości 3. Pomijam fakt, że mój Sim stał w miejscu na prędkości 1.

        • Levkoni pisze:

          Ten bug z prędkością to chyba zależy od sprzętu. Ja od czasu jak wymieniłem kompa to go nie mam. Może spróbuj zmniejszyć ustawienia graficzne (na moim starszym kompie zmniejszenie ustawień oświetlenia często pomagało jeśli chodzi o mrożenie si simów).

        • Cold pisze:

          Gram na średnich ustawieniach graficznych. Natomiast na drugim komputerze (by porównać) miałem zainstalowane TS4 na bardzo wysokich detalach i mimo to bug ten występował. Komputer ma bardzo wysokie parametry (procesor, RAM itp.) mimo to, prędkość 3 spowalnia Simów.

        • Ginewra pisze:

          Levkoni – ja mam bardzo dobry komputer, który połyka większe pożeracze grafiki, a też mam ten problem z trzecią prędkością.

        • Emilia pisze:

          Na mrożenie simów pomaga mi tylko mod Simulation Lag Fix, nie był od dawna aktualizowany ale działa jeśli się regularnie wywala cache. Twórcy tak bardzo chcieli zrobić multitaskingowe simy a wyszły im simy, które w pewnym momencie same się „gubią” w tym co mają zrobić, niektóre zadania z kolejki same się kasują, jedzenie trwa 5 godzin itd. Miało być super a wyszło tak, że trzeba to koniecznie dopracować 🙂

    • Hund12 pisze:

      Z długością wykonywania niektórych czynności rzeczywiście jest katastrofa. Sim idzie do restauracji i czeka kilka godzin, aż dostanie jedzenie, później je je godzinę, jest multum stolików, a mimo to są puste bo Simy czekają aż pracownik ich zaprowadzi do stolika, to jest katastrofa!

  5. Sid pisze:

    Immersja jest sztuczna. Co z tego, że simy ze sobą gadają na ulicy, skoro tak naprawdę nie znają się, a rozmowy nie mają odniesienia w relacjach. Na dodatek mają skleroze. Mój sim notorycznie zapomina, że ma wnuki, itd.
    Reszty tych hiper zalet „do kochania” nie mam czasu ocenić, ani cierpliwości by pisać na komórce. Powiem tylko, że jedynie tryb budowania jest fenomenalny, aczkolwiek nie bez wad.

    • Levkoni pisze:

      No tak, za to za czasów TS3 wszyscy narzekali, że simy mają martwe spojrzenia i brzydkie twarze, lokale publiczne są puste, a Simowie biją się na poduszki w sklepie albo parku. Taaak, na pewno tam immersja była lepsza 😛

      • Ginewra pisze:

        Wszyscy? Ja nie narzekałam na wygląd Simów, pustki w lokalach, a i coś z tymi poduszkami Simowie wyrywni nie byli, więc to co piszesz – nie jest prawdą.
        Słowa jak „zawsze”, „nigdy”, „wszyscy”, „nikt” nie są bezpieczne i łatwo je podważyć, przez co twój rozmówca uzna, że nie wiesz o czym piszesz/mówisz. W końcu wystarczy jeden kontrargument, żebyś ty nie miał racji.
        Piszę o tym, bo tak samo jest w relacjach damsko-męskich i może się komuś w przyszłości przyda.

        • Levkoni pisze:

          Ginewra generalizowanie jest jak najbardziej ok o ile nie krzywdzi jakiejś grupy osób. Nie mam możliwości wymiany z imienia i nazwiska wszystkich, którzy narzekali, więc generalizuję 😛 Wystarczy wejść na pewne popularne forum polskie o simsach i poczytać stare tematy i posty z czasów trójki żeby przekonać się, jak wielu ludzi narzekało na TS3.

        • Ginewra pisze:

          To sobie wyobraź, że ja się poczułam pokrzywdzona, bo wsadzono mi w usta słowa, których nigdy nie wypowiedziałam 😉
          Generalizacja jest zła i kropka. Możesz napisać, że „było dużo narzekań” (i ja się z tym zgodzę!), ale nie „wszyscy narzekali”.
          A tak prawdę powiedziawszy – widziałam narzekania, że „postacie są plastusiowe” i po prostu „brzydkie”, o martwym spojrzeniu pierwszy raz tutaj zobaczyłam 😉

  6. Minfeia pisze:

    Wreszcie ktoś to powiedział. The Sims 4 można wiele zarzucić, wypranie z gry z niesamowitego klimatu, usunięcie otwartego świata, narzędzia stylów, samochody, brak możliwości pływania w morzu, teleportacja itp., ale ta seria też ma swoje mocne plusy o których nie można zapominać. The Sims 4 ma w sobie elementy do których tak się człowiek przyzwyczaja, że potem trudno mu wrócić do poprzednich części. Tryb budowania i tworzenie sima to chyba najmocniejsze elementy czwartej generacji The Sims. Nie wiem jak Wy, ale ja kiedy gram w The Sims 2 lub The Sims 3 to dostaję szewskiej pasji kiedy muszę coś zbudować albo stworzyć sima. Ubrania tam były paskudne, meble to samo, tryb budowania z dwójki to maskara, nawet w trójce nie jest lepszy. No i wreszcie w simsach mamy ładne obiekty! Czwórka to pierwsza edycja simsów do której nie muszę pobierać tysiąca dodatków z internetu żeby simy miały ładne ubrania, ładne meble, żeby ich skóra wyglądała lepiej. Wszystko co jest grze jest tak ładne, że w zupełności mi wystarcza. No i dla mnie dużym plusem w czwórce jest to, że wreszcie można stworzyć ładnie wyglądających simów, którzy są czarni, czy też są azjatami, arabami itp. W poprzednich częściach takie różne „nacje” wyglądały po prostu słabo i brzydko, co mocno odstraszało od zabawy kolorem skóry i rysami twarzy simów. Emocje możne nie są doskonałe, ale też nie ma co na nie narzekać, bo działają poprawnie. Czwórka naprawdę nie jest taka zła jeśli chcesz ją polubić. 🙂

  7. Ginewra pisze:

    10 naprostować do 10 powodów.

    Inteligencja i zachowanie Simów
    Rzucanie się po podłodze w spazmatycznych pompkach i brzuszkach jest bardzo inteligentne.
    Mówienie „nie będę rozmawiać z nieznajomym” do najlepszego kumpla jest bardzo inteligentne (wyzwanie z cukrowymi czaszkami).
    Utrzymywanie żałoby po bliskiej osobie tylko w nieładnych miejscach jest bardzo odpowiednią reakcją.
    Odczuwanie smutku po zerwaniu z „ukochanym”, z którym masz oba paski zerowe, jak po zerwaniu z ogromną miłością twojego życia, jest bardzo odpowiednią reakcją.
    Stanie godzinami i patrzenie na siebie (w ramach „rozmowy”) jest bardzo inteligentne.
    Łowienie ryb i nie możność porozmawiania w trakcie jest bardzo multitaskingowe (a jeśli chodzi o to, żeby ryb nie straszyć, to czemu wędkarze nie mogą uciszać Simów, którzy tuż obok pytlują?).
    Nie możność skorzystania z lodówki, bo ktoś przed nią właśnie stoi (a jeszcze lepiej – je przed tą lodówką, bo zapodział się gdzieś automat do siadania razem z posiłkiem), jest bardzo inteligentne.
    A nie zacinanie się w wąskim przejściu jest kosztem tego, że Simy w siebie włażą i przechodzą przez siebie. Ale przy lodówce już tego nie umieją robić.
    No i szybkie anulowanie czynności „bo się nie da” – nie da się podejść do lodówki, to Sim nie spróbuje po chwili drugi raz, nie będzie machał, że tego nie zrobi, czynność nie utrzyma się dłużej (tak np. w Jedynce to rozwiązali), tylko od razu znika i kij ci w oko, że miałeś całą długą kolejkę czynności, którą np. po zjedzeniu miał Sim zrobić.
    No i kradzież. Mam Simkę kleptomankę, a mało co mogę nią ukraść, więc biedna chodzi spięta. Wiem, że kleptomani nie kradną rzeźb z parków, tylko właśnie drobne rzeczy, ale w takim razie niech EA da mi szansę pójść do sklepu by ukraść coś „niechcący”!

    Ale za to na plus, że EA powolutku wprowadza poważniejsze choroby jak skleroza czy Alzheimer!

    Tryb budowania
    Tryb, jako tryb, na plus. Popierdółki też na plus. Półkola na plus. Takie budowanie chciałabym mieć we wcześniejszych wersjach.

    Galeria
    Tu też się zgodzę, galeria na ogromny plus, mogliby coś takiego zrobić w poprzednich częściach. Brakuje mi w niej tylko wsparcia dla modów.

    Immersja świata
    No nie. Nie miałam w Trójce pustek, podobało mi się to, że nie zawsze mogłam znaleźć Sima pod jego adresem zamieszkania. Podobało mi się też, że nikt mnie nie stalkował (żeby w Czwórce to mieć, muszę mieć mody), albo że Simy miały swoje życie i po prostu mogli nie przyjść (w Czwórce mogę dzieciaka siłą ze szkoły wyciągnąć, wystarczy go zaznaczyć przy ekranie podróży).
    Próbuję zrozumieć o co chodzi z tym „Wiele obiektów poza parcelami jest w pełni interaktywnych i nie służą tylko jako dekoracje”, bo ja bym stwierdziła, że większość elementów ma interakcję „obejrz”. Fakt, w pierwszych miastach tego nie było, teraz możemy iść do parku między budynkami, który sam w sobie parkiem nie jest i np. pomalować obraz, czy iść kupić coś w budce z jedzeniem w kolejnym mieście, ale serio? Wolałabym jednak mieć możliwość edytowania tego otoczenia – w Trójce na upartego mogłam położyć w odpowiednim miejscu działkę i tam sobie pododawać tego typu rzeczy. Tu nie mogę nic zmienić.

    Meble i ozdoby
    Już inni pisali – podstawką się może postarali, ale z resztą? Nie bardzo. No i mamy narzucone kolory. „Masz mroczną Simkę, albo wampira, który chce ślub wziąć w czarnym stylu? Hahaha, weź se moda z piątku od Darkwish, bo nie z nami takie numery”. Skoro już nie chcieli dawać takich możliwości jak w Trójce, to chociaż mogliby się nie cofać do Jedynki! W Dwójce było spoko rozwiązanie, które mogliby zaimportować – bo tak, to nie mogę zrobić sobie białej kuchni z fioletowymi dodatkami – nie ma szafek z białymi drzwiami i fioletowym blatem (a za to znajdę czarno-fioletowe), a jedno z małych urządzeń również nie zawiera tego koloru (więc zmuszona jestem albo z niego zrezygnować, albo z koloru w kuchni).
    Nie narzekałam, że meble są brzydkie w poprzednich częściach, aktualne też mi tyłka nie urwały. Jedynie co, to w Czwórce rozbrajają mnie takie kwiatki jak „w podstawie jest lustro A, które ma kilka modeli kolorystycznych, a w dodatku dochodzi lustro IDENTYCZNE, ale tylko w czarnym kolorze”, albo duplikaty już wcześniej danych przedmiotów, tylko o innej palecie kolorystycznej. Albo to ze strojem Lamy – mogłeś zdobyć dzięki wyzwaniu. Teraz wystarczy, że kupisz San Myshuno i bez problemów możesz paradować jako lama. Brakuje mi w tych pakietach zróżnicowania – Kuchnia Na Wypasie ma tylko jeden prawilny, „wypasowy” zestaw mebli. To samo zrobią z Eko-życiem – zamiast dać dwa typy „wiejski” i „nowoczesny”, dadzą tylko jeden, bo jak wiadomo – żyć w sposób eko można tylko i wyłącznie na jeden sposób. Prawna? No nie.

    Kolekcjonerstwo i wyzwania sezonowe
    Lubię kolekcjonerstwo, a niektóre wyzwania sezonowe unikam (takie premie do uzyskiwania umiejętności trochę ciężko nazwać „wyzwaniem”).
    Kolekcjonerstwo samo w sobie jest ok., nie podobają mi się tylko cztery rzeczy:
    1. Im większa kolekcja, tym dłużej parcela się wczytuje.
    2. Brak pewności, czy nowym pokoleniem będę mogła kiedykolwiek zebrać te jajka, skoro w ostatnim roku wyzwanie nie polegało na ich zbieraniu, a kolekcja jednak się wyświetla.
    3. Brak możliwości skondensowanego trzymania niektórych okazów (żaby tylko na stołach/podłogach, nie ma kładzenia jednego na drugim jak w Trójce, część kryształów jest ogromna, część maciupka – nie ma na to gabloty)
    4. Brak możliwości posegregowania przedmiotów w skrzynkach – w Trójce miałam osobne skrzynie na minerały, kamienie kosmiczne, owady itd., dodatkowo miałam je ustawione alfabetycznie, więc i łatwiej było sprawdzić, czy mam już dany obiekt, czy jeszcze nie. W Czwórce nie dość, że każda skrzynia ma tę samą zawartość, to jeszcze przedmioty ustawiane są w bliżej nieokreślonej kolejności. No i nie wszystko można do nich wpakować. Choć jeszcze coś po głowie mi się kołacze, że w Trójce jakoś wygodniej przenosiło się przedmioty do skrzynki, jednak teraz nie pamiętam, na czym ta wygoda polegała.

    Żywe twarze
    Aż za pełni, tak szczerze powiedziawszy. Ale to się wpisuje w konwencję „humorystyczną” tej gry (choć osobiście uważam, że więcej śmiesznotek było w poprzednich częściach, tylko trzeba było np. czytać opisy przedmiotów). Simów podczas rozmowy obserwowałam raz – jak udawali, że rozmawiali, mając zamknięte usta. Nawet sobie to nagrałam, było to naprawdę ciekawym doświadczeniem!

    Ponadczasowa grafika
    No tak, komiksowość, pewna dawka fantasy (jak w Homm V) itp. zapewnia ponadczasowość, nie mam tu nic „anty”. Nie zgodzę się tylko z tym: „(…) bliżej mu do The Sims 2 niż realizmu trójki”. Dwójka miała jak najbardziej realistyczną grafikę – tak wyglądało graficzne dążenie do realizmu w tamtych czasach i ja tam nie widzę żadnej komiksowości (chyba, że w niektórych ekspresyjnych momentach, kiedy Simowie wręcz z przesadą reagowali), czy dążenia do niej.

    Pakiety i akcesoria
    No niestety, akcesoria wyjęto ze Store, bo dobrze wiedzieli, że taki „oficjalny” dodatek ludzie prędzej kupią, niż z dodatkowego, bezpudełkowego Store, na który można nie zaglądać i nie wiedzieć co się traci.
    Zanim się ktoś czepnie pudełka – akcesoria mają aktualnie okładkę, czy jakiś pakiet ze Store „chował się” za okładką? Zawsze można sobie tę okładkę wydrukować i wrzucić w pudełko po innej grze.
    I kolejna sprawa… Ok, jeśli ktoś chce same wampiry, to w Czwórce ma lepiej. Ja jednak wolałabym mieć fantastyczne stworzenia w jednym dodatku, gdzie mogłabym odznaczyć, które chce, a które nie – i wystarczyłoby chcieć dwa, żeby bardziej opłacał się dodatek, niż dwa pakiety rozgrywki. Inną sprawą jest to, że jakby wszystko robili tak, jak pakiety rozgrywki, to by mniej narzekań było. Nie wiem, czy tej ekipie od pakietów bardziej się chce, czy mają przyjaznego nam, fanom, przełożonego, ale aktualnie z góry wiadomo, że pakiet będzie dobry, akcesoria puste, a dodatek, choćby i wspaniały z opisu, będzie miał poważne mankamenty.

    Ciągły rozwój
    Teraz jest po prostu taka moda, kiedyś gry pisało się od razu porządnie, bo dostarczenie łatek nie było takie proste jak teraz. Smutne jest to, że w ramach „ciągłego rozwoju” wychodzi wypas gra, której na następny dzień trzeba ściągnąć gigabajty łatek. Bo twórcy jakby nie grali w swoją grę, albo grali cały czas na kodach, bo „wystarczy potestować mechanikę, co tam balans, co tam logika fabuły, co tam miodność”. Pamiętam, że Star Craft był gotowy na długo przed premierą, ale jeszcze jej nie wypuszczono, bo sami twórcy w nią „ciupali”, żeby uzyskać idealny balans jednostek. Gdyby ta gra była teraz wypuszczona, to by pewnie miała co jakiś czas „łatkę” poprawiającą i balans i błędy, które przy okazji wynikną.

    Dziękuję, wygadałam się, teraz zajmę się czymś bardziej twórczym.
    I przepraszam za ścianę tekstu. Zawsze mi niechcący wychodzi.

    • Ginewra pisze:

      Takie pytanie na przyszłość – tekst ładnie podzieliłam, żeby był bardziej przejrzysty, komentarze jednak przechodzą przez taką, a nie inną, korektę (np. skracanie entera do jednego br, nawet jak enterów jest więcej), więc… czy działa na tej stronie BBCode, albo inne kodowanie? Nagłówki bym na przyszłość pogubieniem wyróżniła i już by to lepiej wyglądało.

    • Levkoni pisze:

      Ginewra, odniosę się do Twoich spostrzeżeń:
      1. Inteligencja simów: nadal obstaję, że simowie są mądrzejsi. Oczywiście, że nie jest idealnie, mnie na przykład denerwuje ciągłe przesiadanie się simów. Co do złodziejstwa to kraść lepsze przedmioty czy rzeźby możesz wraz z rozwojem umiejętności złośliwości ;P
      2. Immersja świata: bo w takim TS3 wszystko, co było poza parcelami było nie do użytku, po prostu stało. Natomiast w TS4 możesz siadać na ławkach, wrzucać monety do fontanny, uprawiać bara-bara w krzakach z SS itd 🙂
      3. Meble: ale jak to się nie starają poza podstawką? W każdym pakiecie czy dodatku dochodzi masa przedmiotów. Nie mówię o akcesoriach, które z natury nie mają mieć dużej zawartości (choć i tak mają jej więcej niż Store).
      4. Żywe twarze: zamknięte usta były przez jakiś czas bugiem gry, który jest już naprawiony 🙂
      5. Ciągły rozwój: akurat to, że gry kiedyś wychodziły w pełni sprawne i nie trzeba było aktualizować jest półprawdą. W czasie premiery przeważnie były dość dobrze dopracowane, lepiej niż wiele tytułów obecnie, ale mimo wszystko była masa gier, które miały duże bugi, często uniemożliwiające ukończenie jakiegoś poziomu czy misji. Wtedy pojawiał się problem, bo nie było dostępu do internetu tak powszechnego i patche pojawiały się dopiero w nowych wydaniach gier lub na płytkach w magazynach komputerowych. Z resztą nadal wychodzi wiele gier, które są zbugowane, a pierwsze łatki otrzymują dopiero kilka miesięcy po premierze 🙂

      • realista pisze:

        To nie dało się usiąść na ławce w trójce, skoro w czwórce to taka zaleta? Nie wydaje mi się 😛 Wybacz, ale cały punkt 2 jest po prostu śmieszny xD
        a co do 5 punktu i bugów, to co z tego, że naprawiają jedno w aktualizacji, jak psują drugie? xD

        • Levkoni pisze:

          Oczywiście, że nie dało się usiąść na ławce w TS3 jeśli nie była to ławka na parceli 😛 Realista to nie graj po prostu, skoro tak Ci się wszystko nie podoba :p Bo rozumiem, że skoro tak dobrze znasz grę to w nią musisz grać, tylko po co jak jej nie lubisz 😛

        • realista pisze:

          Typowe: jak nie chcesz, to nie graj xD Słabe macie te argumenty xD Nie powiedziałem nigdzie, że wszystko mi się nie podoba, a po prostu niektóre twoje porównania mnie rozbawiły. I nie powiedziałem też, że jej nie lubię, bo gdybyś przeczytał uważnie mój inny komentarz, to wiedziałbyś, że lubię w niej klimat i grafikę 😛

      • Ginewra pisze:

        1. No i właśnie tego zabrakło – że nie jest idealne, ale jest lepsze. A w artykule zostało to przedstawione jak absolut 😉
        Simka jest bardzo złośliwa (chyba nawet ma 10 poziom, a jeśli nie, to nie niższy niż 8), a jedynie gdzie mam kradzież, to np. drinki, czy jedzenie z budki.

        2. No w sumie racja, powinniśmy być wdzięczni EA, że stworzyła tak małe światy i część wspólna włącza się bez ekranu ładowania! Zawsze mogli zrobić jak w Dwójce, a jednak łaskawcy nie zrobili!

        3. Dochodzi masa, ale to nie jest taka masa jak z poprzednich części. No i jest to częściowo zdublowana masa. Nie sztuką jest zrobić 20 mebli, kiedy część z nich są albo dublami, albo bardzo podobne do już istniejących. Owszem, nie wszystkie, ale to i tak sztuczny tłok.

        4. Zabawne jest to, że tworząc zęby zasznurowali Simom usta. Tak, wiem, że był to wypadek przy pracy, nie zmienia to jednak faktu, że był to jedyny raz, kiedy się tak przyglądałam Simom podczas rozmowy 😉

        5. Przyznam, że nie trafiłam na grę, która by miała takie problemy. Mogłam po prostu trafiać na te lepsze, dopracowane tytuły, w końcu w tamtych czasach nie szarżowało się ze Steamami, gdzie mi biblioteczka tak się rozrosła od gratisów, że większości gier nie znam. Dzięki za uświadomienie.

        • Cold pisze:

          Jeśli chodzi o punkt 1, to tutaj są również podciągane pod niego te emocje i nie mogę zrozumieć, dlaczego one zostały tak sztucznie zrobione. Pamiętam te reklamy Simsów, że Simowie odczuwają emocje, emocje teraz będą oddziaływać na nastrój Sima, ale kurczę one są niesamowicie sztuczne i miały być tą nowością, a nie są, znaczy są, ale tylko dlatego, że wcześniej ich nie było i jak patrzę na ich działanie to chyba lepiej, że ich nie było.

  8. realista pisze:

    „Nie trzeba też wydawać teraz 100 zł na dodatek żeby mieć np. wampiry czy kręgle.” Racja, teraz trzeba wydać jakieś 300, by mieć rzeczy, za które w poprzedniczce wystarczyło dać 80, by mieć wszystko w jednym dodatku 😉 xD Co do inteligencji, to wg. mnie to jeden wielki bug, bo ciągle wstają od stołu, albo gadają z kimś odwróceni do siebie plecami i inne takie paranormale.

    Oczywiście, każdy ma swoje zdanie, ale ja serio nie rozumiem tych niektórych plusów, o których napisałeś. Owszem, czwórka jest przyjemniejsza dla oka i ma klimat, ale nie ukrywajmy, że rozgrywka i polityka EA przy tej odsłonie jest na żenująco niskim poziomie.

  9. Kwiatuszek pisze:

    A ja lubię 4 robię sobie czasem wyzwania by nie popaść w rutynę robienia tego samego w grze. Mówcie co chcecie ale ja kocham po pracy usiąść sobie na godzinkę czy dwie i się w ten sposób odstresować. 4 część świetnie się do tego nadaje bo nie tnie mi się tak jak było w przypadku 3 nie tracę zapisu rozgrywki z ble powodu i nie muszę rozpoczynać rozgrywki od nowa bo gra nie radzi sobie z obciążeniami. Przynajmniej u mnie wszystko śmiga bez zarzutu i idealnie działa na stres po pracy. Uwielbiam te pikselowe ludziki,ze swoimi problemami i emocjami, które może i są sztuczne jak to ktoś napisał ale dodają do gry nieco realizmu, wprawdzie zdarza się mieć gorszy dzień w szkole i przyjść zły na cały świat. Zwłaszcza pakiet „Być rodzicem” mi się podoba. Nie rozumiem tego całego niezadowolenia z tej odsłony dla mnie jest fajna, kiedyś za czasów the sims 3 ludzie narzekali na 3 a teraz wychwalają pod niebiosy, jedynie 1 i 2 cześć nie zebrała takiej fali krytyki ale to może przez mały dostęp do internetu w tamtych czasach. Nie wiem już sama jak to postrzegać ale może to tak jak z muzyką „podobają się Wam melodie, które już kiedyś słyszeliście?”

    • realista pisze:

      Jedynka i dwójka, to gry kultowe, więc nigdy hejtu by nie zebrały, bo po prostu były dobre xD

    • Wiktor pisze:

      W 2 czy 3 o rutynie nie było mowy i ludzie nie musieli sobie zastępować wyzwaniami gry,żeby na siłę w nią grać.Do teraz można wiele w niej zdziałać.

  10. Cherry pisze:

    Jak dla mnie mogli by w TS4 straż, policję, pogotowie i gazeciarza.

  11. Levkoni pisze:

    Słuchajcie, te 10 punktów to moje własne spostrzeżenia 😛 Jeśli ktoś się z nimi nie zgadza to ok, ale proszę zachować konstruktywność rozmowy i nie zarzucać mi jakiś dziwnych rzeczy 😀 To, że piszę o zaletach czwórki nie znaczy, że nie zdaję sobie sprawy z jej wad. Każdy kto mnie zna ze społeczności The Sims wie, że bardzo często krytykuje wiele elementów tej generacji. Ale to jest artykuł, który nazywa się „za co warto kochać”, gdybym chciał pisać o wadach gry to bym napisał artykuł „za co warto nienawidzić” 😛

  12. Alkate pisze:

    Jak zobaczyłem tytułem to aż musiałem wejść sprawdzić o co chodzi. I się załamałem. Od początku byłem zwolennikiem czwórki. Wmawiałem sobie, że jest lepsza, ale kilka dni temu pomyślałem sobie, że mam ochotę na trójkę. Zagrałem. I chyba już nigdy nie powiem, że czwórka jest lepsze. Głównym atutem były te SUPER HIPER KRÓTKIE ekrany ładowania, a tak naprawdę EA po prostu dobrze wie jak manipulować tak, żeby nikt nie wiedział, że to robią. Załóżmy, że jak już ktoś gra w sismy to raczej tak ponad godzinkę przynajmniej no chyba, że akurat jest sytuacja, że trzeba skończyć itd. No więc wolę mieć jeden 5-7 minutowy ekran ładownia (nie wnikam jak ktoś ma słabe komputery i ładuje 20 dodatków + mody) i otwarty świat bez kolejnych ekranów niż 20 krótkich, bo kurde chce odwiedzić sąsiada obok. Na początku może i te ekrany były krótkie dosłownie 3 sekundy i jest więc i tak było mniej tego wczytywania niż jeden ekran w trójce, ale teraz. Dopiero 3 dodatki, a gra jest co raz gorzej zoptymalizowana. Ekrany trwają co raz dłużej. No to ja wole poczekać nawet te 10 min w trójce i w tym czasie odejść na chwile od komputera, pójść zrobić sobie herbatę, albo nie wiem pobawić się z psem no w/e. Nie mówię już o tym jak fenomenalnie działają mieszkania w MŻ. Mi automatycznie gra się tnie tak, że odbiera przyjemność z gry (gorzej jak w trójce). No i grafika. Żywe twarze to duży +, ale nie daruję tego bajkowego wyglądu…to po prostu przestają być simsy. Nie wspomnę już o rzęsach, które mnie dobijają od początku. Kartoniki nad oczami :3 O cenach to chyba każdy ma taką samą opinię, więc nie ma co się wypowiadać. Ja się tylko zastanawiam czy redaktor tego wątku był trzeźwy jak pisał. Niektóre opinie są po prostu… nie wiem, brakuje mi słowa…. bez sensu? Nie mają żadnych podstaw i tyle. Opisany element gry, ale który tak naprawdę nie jest zaletą tylko wadą ;-;. Każdy ma swoją opinię i szanuje tych którzy wolą czwórkę, bo sam długo tak miałem, ale po wydaniu ponad 600 zł na wszystko i otrzymaniu jedynie takiej zawartości jak w 3 dodatkach w trójce i co raz bardziej „mulącej” gry mam już dość. Jedyne co mnie zachęci do czwórki z powrotem to Zwierzaki i Cztery Pory Roku. Gra ma mi sprawiać przyjemność, a nie okradać.

    • Alkate pisze:

      Aha i co do tego ciągłego rozwoju. Można mi powiedzieć jak można to podciągnąć pod zaletę? Tzn. to chyba oczywiste, że nie rzucą czwórki i wrócą do trójki. Dodanie do zalet ciągłego rozwoju gry to tak jakby teraz dodać do wad trójki, że już jej nie rozwijają. Po co mieli by ją rozwijać skoro jest czwórka? To chyba oczywiste ;-;

      • Levkoni pisze:

        Alkate, a właśnie, że zaleta 😛 Jak pisałem wcześniej, aktualizacje pojawiają się regularnie w każdym miesiącu. A to naprawy bugów, a to coś dodadzą. Jak pisałem wcześniej, wiele obecnie wydawanych gier musi czekać na pierwsze aktualizacje często po kilka miesięcy od premiery, a i to przeważnie się kończy na naprawieniu kilku najpoważniejszych błędów i rzucenie tego w kąt. Nawet do TS3 aktualizacje pojawiały się nieregularnie.

        • Alkate pisze:

          Chodzi po prostu o to, że jest to naciągane. Wiadomo, to dobrze, ale kurcze nie podciągajmy tego pod 10 największych zalet gry. Muszą aktualizować, bo bez tego nie będą mogli wydać dodatków, które dadzą im ogromne pokłady pieniążków. Przecież to się liczy najbardziej w życiu 😉

  13. TAJEMNICZA66 pisze:

    Kocham Ts3 piszcie co chcecie o TS4 ale nigdy mim zdaniem nie dorówna Ts3 JEST NAJLEPASZA GRA JAK DLA MNIE TO MOJE ZDANIE

  14. Shakuahi pisze:

    Kochani, ale to, że jest 10 powodów, dla których można pokochać czwórkę nie oznacza, że nie ma 1000 powodów żeby ją znienawidzić. 🙂 Levkoni nie jest tu żadnym potworem na usługach EA, po prostu w tym artykule skupił się na pozytywach.

    • Alkate pisze:

      Tylko, że te pozytywne aspekty tutaj są naciągane, a niektóre wręcz wyssane z palca. Każdy ma swoje poglądy no, ale nie przesadzajmy.

      • Karol pisze:

        Które są naciągane? Proszę po kolei i w jednym zdaniu.

        • Alkate pisze:

          Inteligencja simów (30 min simowych myślą zanim zrobią coś co mają w kolejce)
          Pakiety itd. (Chodzi m. in. o zdanie podkreślone przez poprzedników)
          Ciągły rozwój (O tym mówiłem wcześniej)

          Reszta to już do oceny osobistej, ale nie wiem komu podobają się rzęsy z kartonu i zamknięty świat. Wywalić pare punktów i artykuł jak najbardziej spoko. Po co na siłę dobijać do 10?

        • Karol pisze:

          No i kurczę nie dostałem tego, o co prosiłem. 

        • Alkate pisze:

          Jeszcze można by dodać te meble itp. bo nie wiem jak wy, ale 100 razy bardziej wole małą ilość mebli, które dzięki kreatorowi mogę idealnie upodobnić do siebie niż pełno mebli, a każdy do kolejnego pasuje jakby chciał, a nie mógł. Urządzanie i budowa domu w czwórce zajmuje kupę czasu i wymaga dobrego oka. W trójce rach ciach kopiuj wklej te kolory tutaj, a te tam i dom gotowy.

        • Ginewra pisze:

          Alkate – Karol chciał w jednym zdaniu 😉

        • Shakuahi pisze:

          Takie artykuły zwykle bywają subiektywne, a tutaj nie widzę żeby Levkoni się z tym krył – pisze „moim zdaniem”. I oczywiście można się z nim nie zgadzać, ale uszanujmy go. Ja na przykład ze swoją opinią odnośnie TS4 to mam istną sinusoidę – są dni, kiedy najgłośniej lamentuję, są takie, kiedy jestem gotowa wyznać tej grze miłość po grób. Może dlatego jest we mnie tyle zrozumienia dla obu stron, bo sama tkwię w takim rozkroku, nie wiedząc po której stronie stanąć i przez większość czasu modląc się żeby nikt mnie nie kopnął w kroczę jak tak stoję rozkraczona. 😉

        • FlameBerry pisze:

          Shakuahi, siedzimy w tym bagnie razem. Raz uwielbiam, raz nienawidzę. Taka magia sims 4 😛 a ilość czytanego tu hejt- … przepraszam, konstruktywnie wyrażanej krytyki zaczyna wręcz męczyć 🙂

  15. Okip12 pisze:

    Artykuł bardzo ładnie napisany. 🙂
    Ktoś w końcu docenił tą część.

  16. Martin pisze:

    Jeśli chodzi o Sims 4 to według mnie są po prostu nudne. Są za łatwe (Sima ciężko zabić, pieniądze się łatwo zdobywa poprzez skałki, rośliny, więc do pracy nie ma sensu chodzić). Dlatego jeśli chodzi o Simsy to najbardziej lubię dwójkę ( grałem w wszystkie części plus historię i średniowiecze). Po prostu jakoś zawsze mam co tam robić ( to studia, to szklarnia, kluby, biznes itp.). Wiem, że w Simsach 4 jest lepsze otoczenie (bardziej realne chociaż pozostawia wiele do życzenia np. gdy chcemy iść do sąsiada to ekran ładowania chociaż ten dom jest w środku doczytany), lepszy CAS i tryb budowania. To jakoś nie czuje tego ‚klimatu’ jak przy Sims 2 i Sims 1. Może to kwestia sentymentu, ale jakoś wolę starsze simsy ( pewnie powiesz to graj sobie w dwójkę). Głupie jest to, że jest tak mało dodatków do sims 4 a już są 3 lata po premierze ( a akcesoria są skokiem na kasę). Ale mimo wad czasami lubię odpalić czwóreczkę. Pozdrawiam Martin

    • Okip12 pisze:

      Tak The Sims 2 to się czuło że to Simsy. 4 to dla mnie całkowicie co innego.

    • Minfeia pisze:

      No bo Simsy faktycznie były nudne. Teraz gram rodziną i pierwszy raz zajmuję się małym dzieckiem, co w połączeniu z „Być Rodzicem” naprawdę podnosi poprzeczkę i mam roboty tyle co przy dziecku w The Sims 2, gdzie wiadomo jak trudno bylo o wszystko zadbać.

  17. Emilia pisze:

    Czwórka faktycznie ma parę zalet ale są one przyćmione przez bardzo poważne, niewybaczalne braki.
    1. EA zabrało nam pierwszą wielką innowację z 3, czyli otwarty świat. Pogodziłam się z tym, ale nigdy nie wybaczę im braku możliwości własnej mini-edycji świata, tj. ustawiania parcel wg. swojego widzimisię. Taka edycja była możliwa we WSZYSTKICH poprzednich generacjach.
    2. EA zabrało nam drugą wielką innowację z 3, czyli koło kolorów. Z tym też się pogodziłam, ale nie zostawili nam nawet takiego wyboru jaki dawała nam 2, czyli np. osobno wybór koloru pościeli, osobno kolor ramy. Dwa kroki wstecz.
    3. Brak npc z prawdziwego zdarzenia. Smutny klaun Maliniakowa, która na drugi etat dorabia jako niedźwiedź w lesie. Jako lokaj przychodzi jakaś stara baba albo laska z różowymi włosami zamiast dostojnego pana. Nianią dwóch małych dziewczynek zostaje zostaje 40 letni hindus. Wolne żarty. Ponadto przez to, że npc to zwykłe simy tylko z dodanymi „cechami”, nie potrafią one porządnie wypełnić swojej roli. Barman robi drinka a za chwilkę sobie gdzieś idzie, gadać z innym simem. Zamiast zrobić prawdziwych npc, którzy skupiają się tylko i wyłącznie na swojej roli, gra generuje setki beznadziejnych i brzydkich townies z głupimi imionami, którzy na niczym się nie znają. Bez modów ta gra ani rusz.

    • Minfeia pisze:

      „Nianią dwóch małych dziewczynek zostaje zostaje 40 letni hindus.”
      I co w tym złego? Rozumiem, że w prawdziwym życiu nianiami są tylko młode studentki, albo starsze kobiety? Rasizmem i ksenofobią aż po oczach bije z Twojego komentarza.

      • Emilia pisze:

        Tak, w prawdziwym życiu nianiami są zwykle kobiety. W dodatku pewnie bardzo się zdziwisz ale tak, albo starsze panie dorabiające do emerytury albo młode dziewczyny, zarówno u nas w kraju, jak i na zachodzie (modne au-pair), naturalnie zawód profesjonalnej guwernantki też jest żywy i ma się świetnie, ale to rzadziej bo to swoje kosztuje. Zapytaj sobie którejkolwiek matki czy odważyłaby się zostawić dziecko z obcym mężczyzną (podczas gdy statystyki karalnych zachowań wobec dzieci mówią jasno, która płeć dopuszcza się ich częściej), w dodatku z zupełnie innej kultury niż ich własna, a potem posądzaj osobę, która mieszka za granicą i ma w dodatku partnera z innego kraju o rasizm i ksenofobię dzieciaku 🙂

        • Minfeia pisze:

          Mieszkałam przez prawie dwa lata w USA i uwierz mi, czterdziestoletni hindus nikogo by nie zdziwił na tej posadzie.

  18. borowka pisze:

    Levkoni wyrazil swoje zdanie i nalezy je uszanowac. Nie zgodze sie z niektorymi punktami, ktore wypisal, ale to jego prywatne zdanie, wiec nie komentuje, bo o gustach sie nie dyskutuje.

    Prywatnie, The Sims 4 mnie irytuje do tego stopnia, ze nie potrafie w nie grac. Dla mnie tryb budowania jest troche uposledzony. Nie mowie, ze jest zly, bo jest naprawde dobry, ale mega irytuje mnie np. fakt, ze bryly zostaja automatycznie rozpoznane jako pokoje i zostaja dodane im sufit i podloga, ktorych nie da sie pojedynczo usunac. Chcialbym, by dodali mozliwosc by albo spersonalizowac jakos ten tryb budowania w ustawieniach, albo zeby aktualizacja naprawila, bo nie wiem, czy to wada, czy dzialanie zamierzone. W kazdym razie, jest dla mnie to bardzo niewygodne, i gdyby poszli po prostu takim tokiem, jak przy TS2 i TS3, ze po prostu ulepszyli tryb budowania, to byloby genialnie! Bo zapewne wiekszosc starych funkcji by byla, ale nowe tez zostalyby dodane. Niestety starych praktycznie nie widze. Zmienie temat.

    Ceny sa najwieksza wada tej generacji, bo mam wrazenie, ze akcesorii jest od groma, ale same w sobie nic nie oferuja, a ich ceny to 10€ za akcesoria, 20€ za pakiet rozgrywki, a 40€ za dodatek, ktory nic nie ma w sobie. Sorry, ale oczekuje w tych cenach rozbudowanej gry, bo jako konsument mam do tego prawo.

    Grafika : przyznaje, ze twoj argument Levkoni mnie oswiecil i sledzac taki tok myslenia, to masz racje, ze grafika wychodzi na atut. Mimo wszystko, liczylem na troche realizmu, no ale coz… Nie mozna miec wszystkiego, ale kosztem realizmu, chcialbym naprawde rozbudowana rozgrywke od podstawy.

    Rozgrywka : wspominano, ze gazeciarz to juz wymarly zawod i wgl? Coz, w sumie to bym sie nie zgodzil, bo czesto jezdzac po Paryzu widze przy stacjach metra jak daja gazety w formacie papierowym, wiec ten zawod nadal istnieje i w sumie w takiej postaci moglby zostac wprowadzony do gry, ze np. na glownym placu jest stanowisko z gazetami i sie placi tam 2§ czy 5§ za gazete lub przed ratuszem. Nawet spoko by to bylo i nawet jako praca dorywcza dla nastolatkow byloby to ok. Ale co chcialem powiedziec to to, ze nie wyobrazam sobie serii bez takich profesji czy NPC jak wlamywacz, opieka spoleczna, autobus szkolny czy komornik, bo to sa postacie – emblemy symulatora zycia. Nie zapominajmy, ze seria The Sims to przede wszystkim wlasnie symulator zycia i nie mowie, ze ma sie do niego zblizyc w jak najmniejszych szczegolach, ale jakies zasady panuja mimo wszystko.
    Jeszcze mowiac o immersji swiata, ktora wlacze do tego paragrafu, to mam te same problemy, co inni, ze postacie sa zbugowane! 2 i 3 tempo gry to po prostu porazka, bo tak jak powiedziala Ginewra, postacie maja skleroze i zapominaja o akcjach, ktore mialy wykonac.

    Ostatnie, co chcialem powiedziec to to, ze nie sadze, by fani zapomnieli o hejcie, pod jakim byla poprzednia odslona The Sims, bo mimo wszystko The Sims 3 ma swoje wady, nawet sama podstawa, m.in. plastusiowate postacie, zla optymalizacja, czeste zamrazanie sie gry i wyskakujace bledy, ktore wylaczaja gre, bugi zwiazane z simami (przenikaja przez sciany, przez siebie nawzajem, itp.). Ale sadze, ze gra, ktora byla rozwijana stale przez 4 lata (jesli sie nie myle, bo wyszla w 2009 podstawa, a w 2013 ostatni dodatek), oferowala mnostwo rozrywki, mnostwo jakichkolwiek opcji, by sie nie znudzila po pewnym czasie. W TS4 niestety tak nie jest. Gra ma juz prawie 3 lata, a ani jakichs wiekszych czy rewolucjonizujacych dodatkow nie bylo (sorry, no ale WwP, SS i MZ nie wprowadzily jakiejs rewolucji, tak samo pakiety i akcesoria nie obrywaja d**y). W The Sims 3, mam wrazenie, ze dodatki od poczatku byly dosc starannie wykonane mimo bledow, ale chodzi mi pod wzgledem rozgrywki (Wymarzone Podroze, Kariera wraz ze swoimi karierami (xD) i Po Zmroku wraz z opcja slawy i duzym miastem, jakim jest Bridgeport…). W The Sims 4, dodatki majace potencjal, nie zostaly do konca rozwiniete. Szkoda. To tyle na ten moment. 😉

    • Minfeia pisze:

      Ceny rozszerzeń do The Sims 4 są śmiesznie niskie. U nas są wysokie przez kurs walut. Gdybyśmy mieli takie same ceny to byś płaciła 10 zł za akcesoria, 20 zł za pakiet rozgrywki i 40 zł za dodatek. To są grosze.

      • Ginewra pisze:

        W przeliczeniu na funty to mamy taniej niż Brytyjczycy 😉

        • Shattered pisze:

          Nie wiem co masz na myśli, ale mieszkając w UK ceny akcesoriów i pakietów są naprawdę niskie. Mimo tego, że ostatnio wzrosły
          Tyle co kosztują akcesoria to wydaje jednorazowo na fast fooda

        • Ginewra pisze:

          To mam na myśli, że jak przyszło do kupowania w promocyjnej cenie TS3, to musiałam Polaka prosić o pomoc, bo nie opłacało mi się tego kupić w UK (niestety Origin nie pozwala na obczyźnie kupować w swojej rodzimej walucie). Więc cena TS3 w złotówkach * kurs funta to było taniej niż po prostu TS3 w funtach.

          A to, że są niskie to nie przeczę, w stosunku do tego jak się tam zarabia, to są niskie. Ale taniej było i tak w złotówkach kupić 😉

      • realista pisze:

        Takie przeliczanie jest głupotą, bo my mamy inne zarobki 😉 xD Na ich wypłacie tego nie będzie w ogóle widać, na naszej drastycznie 😉 xD

        • borowka pisze:

          realista – ja nie przeliczam, bo nie wiem ile kosztuja te gry w Polsce. Zacytowalem ceny z Fr., bo sie na nich orientuje, ale mniejsza z tym. Zgadzam sie, ze z wyplat moich rodzicow czy nawet moich nie widac tego, ale tu nie chodzi o to.
          realista i Shattered – wydaje tez jednorazowo na fastfooda, tyle co na akcesoria, ale jak dla mnie to te akcesoria po prostu sa o wiele mniej warte. Chodzi mi o to, co zawieraja. Gdyby byly bardziej kompletne, to sie zgodze, ale nie zgadzam sie po prostu z zasada, polityka EA, dajac mniej za wiecej. Po prostu nie! Tylko tyle 🙂

  19. borowka pisze:

    Minfeia – jestem on, nie ona 😉 Sa niskie, to prawda, ale mam co do tego inne doswiadczenia, poza tym tylko mowie, co sadze 😉 Nawet w €, gdzie wiem, ze to jest nisko jak dla mnie, to chodzi mi o to, ze gry nie sa warte swojej ceny. Duzo brakuje, przynajmniej w moim odczuciu.
    Ginewra – masz racje, choc nie wiem ile kosztuje w GB, ale domyslam sie, ze gdzies mniej wiecej tyle co we Fr. 🙂

  20. Shattered pisze:

    Dodatkowo to marnotrastwo czasu na gadanie z małym dzieckiem przed kąpielą czy uczeniem mówić. Zamiast od razu uczyć mówić czy nieść do wanny, to się kręcą aby zagadać najpierw.. Masakra normalnie jakaś.
    Ja nie wiem. nie pamiętam kiedy ostatnio grałam dłużej niż 5 minut..
    W czasach trójki czekałam z niecierpliwością na każdy dodatek i pomiędzy dodatkami czerpałam niesamowitą przyjemność z gry.
    Tutaj jest wszystko monotonne i irytujące.
    Idziesz do baru, czekasz niewiadomo ile na drink. Ktoś ci go sprzed nosa zabiera..
    Idziesz do kawiarni to samo. A jak zamówisz dla dwóch osób to już w ogóle masakra. Jeden wypije, drugi nawet nie dostanie…

  21. lalalalalalalaaa pisze:

    Do wszystkich hejterów : jeśli uważacie lepiej że czwórka to dla was badziew to po prostu nie grajcie w nią, nie piszcie pełno komentarzy pod postem, „dlaczego warto pokochać the sims 4”, „o mój boże bo trójka była lepsza i bla bla bla…”.Jeśli chcecie pisać takie rzeczy to utwórzcie własną stronę, chociaż wątpie że ktoś będzie chciał czytać wasze marudzenie.

    • realista pisze:

      Hejt, to chyba jest wtedy, gdy ktoś nie ma argumentów, a właśnie uważa coś za badziew, „bo tak” 😀 Poza tym, strona nie jest poświęcona The Sims 4, a ogólnie simsom, więc normalne, że ludzie DYSKUTUJĄ o całej serii The Sims. 😉

      • Karol pisze:

        Nadmierny atak na artykuł i jego autora również są hejtami.

        • idk pisze:

          Zgadzam się z Karolem

        • Pixeloowy pisze:

          Większość osób pisze głównie, że nie zgadza się z autorem, że dla nich jego argumenty są nieuzasadnione i że oni mają inne zdanie o czwórce. Moim zdaniem to nie jest hejt, przynajmniej ja bym się za takie komentarze nie obrażał 😛 Większości osób śmieszą te punkty bo są bardzo skrajne (np. Rozdzielanie na kilka dodatków to dla większości powód do nienawiści, a nie kochania gry). I założę się, że (prawie?) wszystkie komentarze tutaj są pisane ironicznie lub po prostu „cisną bekę” z posta i nie mają na celu urażenia autora 😉

        • Ginewra pisze:

          Jak ja bym chciała zhejtować autora, to bym napisała coś w rodzaju „Aleś ty gupi, jak można lubić czwórkę, tylko dzieci zachwycają się tą grą, bo nawet oprawę ma dziecinną, trzeba mieć niskie IQ żeby ją lubić, LOL”, a tak to się wdałam z Levkoni w dyskusję, z której bardzo się cieszę, zawsze to miło coś nowego się dowiedzieć, albo już posiadaną wiedzę naprostować 🙂 Jeśli to uraziło Levkoni, to bardzo przepraszam, na przyszłość napiszę tylko „nie zgadzam się” pod jego artykułem, jeśli rzeczywiście się będę nie zgadzać.

        • Orzeszek pisze:

          Tak w ogóle, to chciałem Ci pogratulować jak to ujęłaś – ściany tekstu. 😲

        • Cold pisze:

          Myślę, że nie było tutaj hejtu, tylko była to wymiana zdań. Poza tym powinniście się przygotować na tego typu reakcje po opublikowaniu takiego posta, bo jak widać zdania są podzielone i nawet więcej osób twierdzi, że TS4 nie jest dobrą grą.
          No, ale sam post stanowi dobrą reklamę dla TS4, EA na pewno to doceni.

        • Karol pisze:

          „Nawet więcej osób twierdzi, że TS4 nie jest dobrą grą” – ilość komentarzy nie decyduje o zdaniu większości. W porównaniu do wyświetleń wpisu, jest ich tutaj tylko 110, to niewielki procent całości. Więc nie „więcej”, a po prostu te, które chcą się wypowiedzieć. Warto o tym pamiętać.

        • Cold pisze:

          Miałem na myśli, że „więcej” w sensie, że na innych stronach, forach itp. ogólnie w internecie, źle to ująłem, bo wyszło, że chodzi o komentarze tutaj.

        • Karol pisze:

          Myślę, że do innych stron odnosi się to tak samo. Dużo ludzi narzeka na Akcesoria, a potem statystyki pokazują, że rzucają się na nie minutę po premierze. 

        • Cold pisze:

          Ja statystyk o TS4 nie przeglądam od dawna, ale wierzę na słowo. Cóż, jeśli ktoś jest hipokrytą, to jego problem. Najczęściej jednak, narzeka się poprzez porównanie z poprzedniczkami na zasadzie „w poprzedniej części było…”, „teraz nie ma…”.

  22. Borówka pisze:

    Ja się zgadzam. Uwielbiam Czwórkę, chociaż jak ją dostałam pod choinkę w 2014 to płakałam „Co ja z tym zrobięęęęęęęęę?” =D Dlaczego wtedy nienawidziłam Czwórki? Bo… można powiększać tyłek? Tak, to było wieeeeelkim problemem dla mnie! Dopiero dwa miesiące później włączyłam grę. Spoko, nic nie rozumiałam i hop do trójki. Minęły trzy miesiące, znowu włączyłam Czwórkę, i trochę zrozumiałam o co chodzi. Tak się stało, że coraz częściej włączałam Czwórkę, a coraz mniej Trójkę. Niestety, jak bawiłam się raz w CASie tworząc rodzinkę, mój ekran starego laptopa zaczął mrygać i migać i po prostu oszalał, co zakończyło granie w TS4 na tamtym laptopie. Nie ma co się dziwić, laptop miał chyba 9 lat! Ale. Chodziłam więc do przyjaciółki żeby pograć w Simsy, aż dwa dni potym pojechaliśmy do sklepu po mój nowy laptop. Na nim właśnie zainstalowałam Czwórkę i Trójkę (a na wszelki wypadek gdyby mi się Czwórka znudziła =P). Jednak potem znudziły mi się Simsy na długo, no i odinstalowano mi je okrutnie. Nie wiem kto to zrobił, albo czy wogóle były odinstalowane, ale w każdym razie zniknęły. Dopiero w listopadzie zeszłego roku przypomniały mi się, i znowu zaczęłam latać do przyjaciółki na Simsy. Można było je znowu zainstalować, ale niestety zapomniałam hasła do Origin =( Ale mama zadzwoniła do EA czy Origin (skąd ona dorwała ten numer?!) i spytała na który email było moje konto. Bo mogło być na mamy, na moim pierwszym co straciłam i na moim drugim (tym co mam teraz). Jak już o tym się dowiedziałyśmy to zmieniłyśmy na mój. I od listopada 2016 roku stworzyłam aż 9 rodzinek =P No, taka moja historia o Czwórce =D

  23. MychQQQ pisze:

    Pomimo iż nadal nie mogę darować twórcom zabrania uwielbianego przeze mnie otwartego otoczenia, to w pełni się zgadzam z artykułem ♥♥♥

    • Minfeia pisze:

      Ale przecież otoczenia się zmieniały co każdą generację… Więc nie rozumiem za bardzo…

      • Shakuahi pisze:

        A ja akurat rozumiem. Owszem, kolejne części gier się zmieniają, ale zwykle te najbardziej uwielbiane przez graczy zostają. Mi otwartego świata jakoś tak wybitnie nie brakuje, ale tęsknotę innych graczy rozumiem. 🙂

      • MychQQQ pisze:

        Owszem zmieniają się, ale w trójce ogromną frajdę sprawiało mi granie kilkoma rodzinami, mieszkami obok siebie i dzięki otwartemu otoczeniu mogli się w każdej chwili odwiedzać bez ekranu ładowania, mogłam obserwować co robią sąsiedzi, czego nie ma w czwórce, rano słychać było jak chrapią, kochałam to, a teraz tego nie ma :(:(:(

  24. Ginewra pisze:

    Levkoni – 11 powód, dla którego można kochać TS4 – łatwość zmiany granej rodziny i nie tracenie pragnień w poprzedniej 😉

    • Pixeloowy pisze:

      12 powód – przenoszenie się między miastami, wiele razy mieszkając w Sunset Valley chciałem odwiedzić kogoś z Bridgeport (bo sam nie lubię mieszkać w tym mieście) i nie mogłem 😛

      • Karol pisze:

        A jednak są plusy 😉 No proszę. 

        • Cold pisze:

          Oczywiście, że są plusy, ale więcej jest wad 🙂 Plusem może być również możliwość założenia każdego nakrycia głowy na każdą fryzurę. Lubiłem to, że nie mam problemu „kurcze, tamta fryzura jest spoko, ale ta czapka…”.

        • Karol pisze:

          Nikt nie mówi, że nie ma wad. Tutaj skupiliśmy się na plusach. Co do CAS, spodnie w butach to też nowość 🙂 Wcześniej buty brzydko przenikały.

        • Cold pisze:

          No zdziwiłbym się, gdyby pojawiły się również wady i wówczas nowinka nazywałaby się „Zalety i wady TS4” ^^.
          A na te spodnie, to nawet nie zwróciłem uwagi, w sumie też jakaś niewielka nowość.

        • Shakuahi pisze:

          Już widzę ten artykuł. Wady TS4. 1. Istnieje. Koniec. Badum tss.

        • Orzeszek pisze:

          Widzisz, Cold, to jest kolejna z rzeczy, których nie zauważasz, ale zauważyłbyś ich brak, gdyby ich nie było. 😃
          Nie mówię tylko o Simsach, takich rzeczy jest mnóstwa też w innych grack, filmach…

        • Cold pisze:

          No wiesz, to nie jest jakaś taka wielka zaleta (przynajmniej dla mnie). Natomiast wady, które zauważam są dość duże, nie skupiam się na drobnych wadach, chyba, że rzeczywiście ktoś chce, aby wymienić drobne wady, to nie ma sprawy (chociażby brak składników typu jajka, ser jako sam składnik, a nie potrawa w stylu zapiekanka z serem, czy coś takiego). Poza tym, jak napisał Karol „wcześniej buty brzydko przenikały”, więc teraz jest to takie ulepszenie i jest ładniej 🙂

      • Prababcia Młoteczki pisze:

        @Pixeloowy Z tego co wiem to jest do trójki mod , który na to Tobie pozwala 😉

        • borowka pisze:

          Jest to mod nraas Traveler, ktory umozliwia w TS3 podrozowanie po wszystkich otoczeniach, ale wymagane jest posiadanie The Sims 3 Wymarzone Podroze 🙂 :/

          Co do TS4 i jego zaletach… Moge w sumie powiedziec, ze zywsi i bardziej ekspresyjni simowie, kazdy jest rozny i nie da sie zrobic 2 takich samych, tzn. w tej czesci, piekno jest pokazane jako cos relatywnego, kazdy robi sima wedlug jego upodoban i wedlug jego definicji piekna, wiec sa mega roznorodni, co jest genialna i mysle, ze wiodaca cecha tej serii. Naprawde postarali sie przy budowaniu CAS’u, ale to nie wystarczy, bo to nie jest tylko kreator simow czy stylu jak TS2 Warsztat x) 🙂 Inna zaleta…W sumie, gdyby te mieszkania byly bardziej podobne pod wzgledem funkcjonowania i budowy jak w TS2 Osiedlowe Zycie, tzn. ze mozna samemu zaprojektowac budynek i mieszkania po kolei + do tego funkcje, ktore doszly w TS4 MZ + troche wieksze miasto, to naprawde, dodatek bylby ekstra i dalbym mu miano jednym z lepszych, o ile nie najlepszy do TS4, bo zakladam, ze przyszle bylyby okrojone xD 😀 Az sam sie dziwie, ze jakies pozytywy widze! xD 🙂

    • Ginewra pisze:

      Artykuł do edycji! 3 ważnych plusów brakuje, których chyba nikt nie „zhejtuje” 😀

  25. BlackpanterA pisze:

    Wolę mieć mniej mebli, ale narzędzie kreacji stylu😉

    • Karol pisze:

      Co kto woli. Ja dziękuję bogu za brak tej opcji. Nie muszę czekać, aż białe elementy załadują tekstury. 😛

  26. Nette pisze:

    Haha uśmiałam się. Czy cokolwiek z tego artykułu jest prawdą? Ja to odbieram jako bardzo NIE subtelne lizanie dupy EA! I jeszcze te argumenty od autora (chyba) tego godnego pożałowania artykułu. „Jak ci się nie podoba to nie graj”. No kurcze serio? Oczywiście, że nie gram! Także idąc tokiem myślenia Młoci u Bigosa: „Idę SE pograć w the sims 3, bo na tej właśnie części skończyły się dobre simsy 🙂
    Pozdrawiam, pewnie nawet tego nie opublikujecie, bądź szybko usuniecie 🙂

    • Karol pisze:

      Odpowiadając na Twoje pytania:

      1. Tak, wszystko z tego artykułu jest prawdą. Może nie wiesz tego, bo jak sama wspominasz – nie grasz.

      2. Nie, nie liżemy nikomu tyłka. Wolelibyśmy unikać takich tematów, ponieważ strona kierowana jest do młodszych osób.

      3. Artykuł sponsoroany byłby oznaczony odpowiednią kategorią.

      4. The Sims 3 ma wiele błędów, o których wkrótce napiszemy. Przypomnimy na co narzekano mięzy 2009 a 2013 rokiem i jak wtedy „Prawdziwe simsy skończyły się na The Sims 2”.

      • Ginewra pisze:

        A dla równowagi będzie „za co kochać TS3”? A potem „Na co narzekano w latach xxxx-yyyy, kiedy twierdzono, że Prawdziwe Simsy skończyły się na „The Sims 1”? 😀

        Ja tam nadal proszę o Modny Piątek dla Trójki 😀 Albo chociaż jeden artykuł „20+ przydatnych modów + świetne światy” 😉

    • ATRL pisze:

      Popieram użytkowników: Cold, Ginewra oraz Nette. 😉

  27. Vortuno pisze:

    Jak zwykle pierwszy komentarz i czepianie się o podział dodatków z Sims 3.. Ludzie jak byście myśleli, to zauważyli byście że Pakiety Rozgrywki czy Akcesoria są teraz dopracowywane i ludzie skupiają się na danym temacie a nie jak np. w 3 że wielki dodatek i skup się na tym i na tamtym przez co są błędy jak w Rajskiej Wyspie gdy NPC wpływał do jaskiń pod wodą. Teraz podział jest dobrym pomysłem, bo po prostu jest dopracowane i jest tego oczywiście więcej. Jeżeli się nie podoba to może sami zaczniecie tworzyć ?

  28. borowka pisze:

    Vortuno – no tworza ludzie, tworza! Jest nawet poswiecona strona, na ktorej obiekty z TS4 sa przekonwertowane tak, by mozna je bylo wgrac do TS3, bo tak jest swietnie zrobione TS4. 🙂 Poza tym, przeciez jest mnostwo moderow, ktorzy tworza CC do TS4, bo wlasnie gry nie sa kompletne. Obiektow jest malo i jak sie skupiaja na dopracowaniu, to oczywiscie zapominaja o ilosci. Nie potrafia tego odpowiednio zrownowazyc, by bylo ok. :/ Szkoda :/

  29. Kskssjs pisze:

    Ja gram już w TS4 od samego początku tej serii i już mi się mega znudziła, dlatego wróciłam do 3 i uważam teraz że to TS3 jest najlepsza częścią. Np.: Ma otwarty swiat, ciekawą rozgrywkę i lepszą grafikę. W dodatku teraz na Windowsy 10 można mieć najwyższe ustawienia w 3. Moim zdaniem nawet gra z samą podstawką trójki jest ciekawa

  30. Tokusa pisze:

    „Obiektow jest malo i jak sie skupiaja na dopracowaniu, to oczywiscie zapominaja o ilosci.”
    Takie wytłumaczenie by przeszło, gdyby za akcesoria/dodatek odpowiadała jednostka, a nie ekipa, składająca się z kilku osób 🙂

    Ja osobiście bardzo lubię TS4. Dziękuję zresztą EA za optymalizacje tej gry, ponieważ nie ma takiej możliwości, bym na moim laptopie zagrała w TS3.
    Już nie czepiając się fragmentu o „Pakietach i Akcesoriach”, który wywołuje jedynie śmiech na sali, patrząc na pozostałe aspekty gry- TS4 jest naprawdę świetne.

    Wbrew pozorom formuła jest ta sama co w pozostałych odsłonach- tworzysz simy, tworzysz im dom, kierujesz ich pikselowym życiem bądź doprowadzasz do ich śmierci i tak dalej. Na tym samym polegało TS3, TS2 i oczywiście TS. Czepia się tego, że nie ma otwartego świata. Jasne, był fajny, ale da się bez niego żyć. To jest ten wielki „krok w tył” na który większość narzeka.
    Brak samochodów? A po co samochody, jak nie ma otwartego świata? Już w TS2 widzieliśmy ich bezużyteczność. Jedyne w sumie za co lubiłam samochody/taksówki/radiowozy w TS2 to to, jak nastolatkowie szli na randkę, ale to tylko taka mała, za przeproszeniem „pierdoła”.
    Bardzo możliwy brak koni w „Zwierzakach”? Można by je zastąpić jakimś innym zwierzęciem, albo coś pokombinować. Pamiętam jednak, jak w trójce wkurzały mnie konie i przymus budowania takiej a nie innej bramy, która do niczego ci nie pasowała, ale musiała być Taka, bo co z tego, że ta która masz jest szeroka, koń przez nią nie przejdzie bo nie.
    No i to wbijanie się dzikich koni na posesje i blokowanie przejścia, NO BO CZEMU NIE.

    Kocham bardzo graficzne aspekty czwórki i samą grę. I jasne, mam też z nią wiele problemów.
    – Zepsuta superprędkość, którą twórcy mają w ciemnej „d” za przeproszeniem.
    – CENY, serio, ponad tysiąc złotych za grę (jeśli podliczyć wszystkie dodatki, a już nie wspominając o akcesoriach i pakietach) bardzo boli. W euro tego tak nie widać, bo widzisz cenę „10 eu” to patrzy się jak na „10zł”, ale Polskie ceny powinny być bliższe Polskiemu rynkowi, tak uważam.
    Bo no. Zarabiasz minimalne 1000zł na miesiąc, za jakiś dodatek płacisz 40zł.
    W Niemczech zarabiasz minimalne 1000eu na miesiąc, za jakiś dodatek płacisz 10eu.
    Takie trochę to przykre. Mi samej to nie sprawia wielkiego problemu, bo żyję w tym drugim kraju, ale moja koleżanka z Polski już musi swoje plany do kupna gry ograniczyć tylko do dodatków „must have”, bo reszta, mimo że jej się podoba, już niestety jest dla niej za droga.
    … Nie wiem czy sensownie to wyjaśniłam.

    … ale tak myśląc, to właśnie z tym mam największe problemy. Superprędkość i ceny.
    Z niczym więcej. Bo jak już się pojawią jakieś problemy w mojej grze (np. zamrażanie się simów) to okazuje się to być spowodowane przestarzałymi modami, które wystarczy zaktualizować.

  31. Tokusa pisze:

    Ogólnie tutaj jedne z moich powodów do kochania czwórki, treśc skopiowana z mojego postu z forum simsów:

    To co mnie urzeka w grze:
    – Brak błędów typowych dla trójki. Pójście w diabły wielogodzinnej rozgrywki bo „Program The Sims3 przestał działać” to już tylko koszmar przeszłości.
    – Postaci simów i kolorystyka gry. Gdy widziałam pierwsze zwiastuny i gameplaye, byłam przerażona. Simy wydawały mi się takie plastikowe! Kreskówkowe! Tak bardzo odchodziły od realności, w którą wg. mnie celowała trzecia odsłona. No i co to za menu? Tak inne od poprzednich odsłon. Byłam mocno na nie (welp, wspominam, że zaczęłam grać dopiero w połowie 2016 roku w czwórkę). Ale obecnie?
    Myślę, że gra jest śliczna. Urzekają mnie kolory- kocham soczystą zieleń otoczenia. Simy i ich mimika są przeurocze. DOMY WYGLĄDAJĄ WSPANIALE! O ile w dwójce i trójce trza się było namęczyć jak wół by zrobić idealny dom (sama często się poddawałam przy budowaniu „fajnego domu” w trójce i w końcu zakosiłam posiadłość Landgraabów), tak w czwórce tryb budowania jest tym, na co Tokusy czekały.
    Jedyne za czym graficznie tęsknię, to zachody słońca w trójce. Były piękne.
    – Wielozadaniowość. Rozmowa z kilkoma simami przy oglądaniu filmu i podjadanie w tym samym czasie obiadu? Jak najbardziej! Urzeka mnie też to, że simy siedząc bokiem do telewizora, odwracają głowę w jego stronę by móc widzieć ekran.
    – MAŁE DZIECI CZWÓRKI są najbardziej dopracowanymi małymi dziećmi w simsach. Uwielbiam te małe szkraby!
    – Podobają mi się festiwale i targ. Ogólnie jeśli na upartego nie korzysta się z rzeczy z „debug”, to gra wręcz zmusza nas, byśmy eksplorowali świat w poszukiwaniu rzeczy.
    – Zadania od czasu do czasu i kolekcje. BRAKUJE MI TYLKO JEDNEJ ROŚLINY UPRAWNEJ I NIE WIEM KTÓREJ, GRR. Ale znajdę ją! Kiedyś.
    – Praca z dodatku „Witaj w pracy”. Mało i tego bronić nie będę, ale FAJNE.
    – Kluby! Kluby są fajne! Chociaż nie zawsze z nich korzystam, muszą mi pasować do simów.
    – UWIELBIAM bawić się w ogrodnictwo. Ale to akurat w każdej części. Nie mniej w czwórce kocham fakt, że rośliny po jakimś czasie nie umierają „bo tak”, nawet jeśli o nie bardzo dbasz.

  32. Simek pisze:

    Muszę się nie zgodzić co do podpunktu z meblami :V
    Owszem może i jest ich dużo jednak w żadnym stopniu nie zastępuje to braku narzędzia stwórz styl :/

  33. Ktoś pisze:

    Każdy z punktów odpowiada punktom powyżej.
    1. Może i mają większą inteligencję, ale nie mogą korzystać z niektórych toalet gdzie półka jest na wysokości spłuczki (przy użyciu bb.moveobjects)
    2. Ściany, które są wyższe niż normalne dziwnie wyglądają
    +Okno obok okna robi światło poza domem tak, jakby tam były z 3 lampy
    3. Galeria daje możliwość, by mieć dzieła innych w kilka sekund, ale przez to kreatywność maleje
    4. Światło bez latarni za pustą parcelą koło domu Ćwirów też?
    +W trójce jest wiele simów łażących po ulicach bez celu, którzy nie lagują, a w czwórce jest ich miliony, dodatkowo lagując grę tak, że można gotować jedną rzecz pół dnia
    5. Z czego połowy się nie używa, bo nie pasują do otoczenia
    6. Godzinę się szuka, sim musi jeść, sikać, umyć się, gadać z innymi, wyspać się i pooglądać telewizję, zanim znowu się będzie szukać
    7. Może i tak, ale światło z jednej strony pomarańczowe, a z drugiej niebieskie rano to szczyt
    8. Niewiele osób zwraca uwagę na te twarze, a jak już coś to z małymi ustawieniami graficznymi wyglądają jak dosłownie stopiony kamień
    9. „Kup teraz” z menu głównego = Chęć posiadania = rozczarowanie bo rodzice nie mają pieniędzy
    10. No właśnie – aktualizacje. Zawszę jak chcę tylko coś sprawdzić w czwórce to „JEST AKTUALIZACJA DO TS4 A ŻEBYŚ NIE MUSIAŁ SIĘ WYSILAĆ TO SAMA SIĘ AKTUALIZUJE POZDROWIENIA”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *