Przyjaciele czy klienci?

SimGuruDrake napisała na forum wyjaśnienia, które dotyczą pokazowego filmiku i kilku innych spraw, aby nieco rozładować napięcie na forum podczas zastoju newsów.

Napisała ona, iż:

  • Krótkie zapowiedzi jedynie zdradzają temat nadchodzących rozszerzeń i mają pomóc nam w dokonaniu decyzji, czy chcemy czekać na któryś z pakietów
  • EA nie może informować o projektach, które tworzą, zarówno zawartości płatnej jak i darmowej
  • Do comiesięcznych nowości zaliczają się również darmowe aktualizacje z poprawkami błędów
  • Pogrywanie na żywo wróci wkrótce


Jeden z fanów wyraził swoje niezadowolenie i dodał, że EA powinno informować o nadchodzących rozszerzeniach, aby fani mieli powody do pozostania przy The Sims 4. SimGuru zapytała „czego dokładnie nie lubisz w The Sims 4?” W odpowiedzi na jej wpis, jeden z fanów napisał, cytuję:

„W całym swoim życiu, nie spotkałem się jeszcze z grą, której sequel jest policzkiem dla wszystkich, którzy zakochali się w tym tytule. I czuje się, jakby twórcy śmiali się ze mnie, że uwierzyłem iż kolejna część będzie krokiem na przód”.

Drake odpisała mu między innymi, że wypowiedź jest obraźliwa i dotknęła zarówno ją, jak i twórców. Dodała ona, że wciąż nie jest to odpowiedź na jej pytanie i zamiast prostej odpowiedzi, woli ją obrażać.



Cactusjuice dodał:

„Bardzo mi przykro, jeśli uraziłem twórców, ale nie kupuję gry po to, aby kolegować się z zespołem. Jestem klientem, który płaci za grę i jest niezadowolony z produktu, który kupił. Kompletnie nie ma dla mnie znaczenia to, czy twórcy czują się urażeni. Jeśli produkt nie spełnia standardów, klient ma prawo go krytykować, zamiast głaskać ego osób, która go wyprodukowały”.

Ta krótka wymiana zdań sugeruje, iż gracze mają nieco inne zdanie na temat The Sims 4. Czy to oznacza, że starsi fani nie powinni porównywać najnowszej części do poprzedniczek? Zauważyłem, że EA kieruje Simów do najmłodszych odbiorców, zapominając tym samym, że w The Sims grają ludzie w różnym wieku. Ci bardziej wiekowi, pamiętają rozwój serii i kolekcjonowane tytuły – porównania są więc w pełni normalne. 

Co o tym sądzicie? Czy podzielacie zdanie fana?

 

 


Informacje o nowince

  • Autor nowinki
  • Data publikacji
  • Komentarze użytkowników i gości

    179

    1. simaniak
      o 17:51

      Ale i tak Dotka nadal uważa, że Sims 4 jest najlepsze xDD

      • GlossyGem
        Administrator
        Autor nowinki
        o 17:54

        Nikt tutaj tak nie uważa. 😉 Jeśli chodzi o mnie, numerem jeden jest The Sims 2, a po niej The Sims 1 wraz z Abrakadabrą. Gdyby tak było, podobny wpis raczej by się tutaj nie znalazł.

      • o 18:58

        Ja nie uważam, że czwórka jest najlepsza. :v Moje serce chyba na zawsze pozostanie przy dwójce <3 Ostatnio zaczynam nawet nabierać przekonania, że zacinajaca sie trójka dawała mi więcej zabawy niż obecna generacja :l

    2. Levkoni
      o 17:55

      Podpisuję się pod komentarzem tego Pana!

      Często na necie broniłem TS4, ale już brakuje mi argumentów. Ta gra w tej chwili niczym gliniane naczynie, które ładnie wykonano ale użyto marnej jakości gliny i się zaczyna kruszyć. I żadne naprawianie go nic nie zmieni, dopóki dziury w nim będą łatane tą samą marną gliną.

      • GlossyGem
        Administrator
        Autor nowinki
        o 17:58

        Czuję się podobnie, niestety.

        • No nie gadaj, Karolu.. Przecież ty wielki zapalony obrońca Czwórki :O

          • GlossyGem
            Administrator
            Autor nowinki
            o 19:18

            Każda seria ma swoje plusy i minusy. 🙂

            The Sims 4 jako osobna gra jest dobra i tutaj zdania nie zmieniam, wciąż uważam, ze zawiera ona wiele usprawnień i możliwości, które wcześniej nie były dostępne. W tym aspekcie zawsze będę jej bronić. Nie ma tam odgrzewanych kotletów i błędów, z którymi spotykali się fani we wcześniejszych odsłonach.

            Natomiast jako część serii, nie wypada już tak dobrze, bo nie dodano do niej rozwiązań, które dostępne były we wcześniejszych częściach i wpływały one na rozgrywkę. Pod tym względem, w moim osobistym rankingu, jest na ostatnim miejscu.

    3. Oliwkaaa
      o 17:58

      Ja się po części zgadzam – EA powinno informować o nadchodzących rozszerzeniach, żeby gracze zostali na dłużej z tą serią. Cactusjuice wyraził swoje zdanie w tej kwestii i SimGuruDrake nie powinna odbierać tego w sposób obraźliwy, ale wziąć pod uwagę tę opinię i spróbować razem z resztą ekipy coś zmienić jak widzą, że coś się graczom nie podoba.

      • Oliwkaaa
        o 17:59

        …A nawet nie po części, ale w 99%.

    4. tennczowy
      o 18:01

      Na US forum większość użytkowników to osoby +30 i nawet starsze. Na PL forum zresztą też o czym Karol chyba się przekonał 😉 Chociaż zakochałem się w TS4 od początku to teraz stwierdzam, że gra się stacza i niedługo sięgnie dna. Mając wolny czas wolę zagrać w jakąkolwiek inną grę, a nie simsy..

    5. Darkwish95
      o 18:10

      To prawda, nic się nie dzieje ciekawego od ostatnich kilku miesięcy i w zasadzie już nudzi mnie ciągła powtarzalność rozgrywki. Wróciłam do sims 2, bo tam jest i zabawniej i więcej do roboty 🙂 Z resztą co to za zabawa dla starego wyjadacza, gdy aspiracje można zmieniać i ich spełnienie, np. bajecznie bogata, można dokonać wklepując motherlode. Może jakbym miała 12 lat, to by było spoko, ale mam 21 i chcę czegoś ciekawego.

      • AlkaBananita
        o 18:20

        Też gram w dwójeczkę. Praktycznie przez te kilkanaście lat grania zrobiłam chyba wszystko co się da ale i tak tworzę nowe rodziny i się dalej bawię na “starych śmieciach” 😀

      • Jasiek
        o 19:35

        Ech, ja to sobie przeskakuję od dwójki przez trójkę do czwórki. Ale najczęściej to ostatnio też gości u mnie chyba dwójka. No bo kurcze! Tyle tam było rzeczy! Zawsze byłem ciekawy jaka aspiracja mi się trafi i co będę,musiał zrobić. Zwierzaki same robiły co im się podoba no i wspomagały fundusze rodziny. Było więcej wypadków typu pożar czy meteoryt. No i czasami za udane zadanie w pracy dostawałem 20 000 simoleonów, a za te źle zrobione traciłem umiejętności albo nawet całą pracę. Albo ta chemia, gdy trzeba znaleźć kogoś z trzema piorunami, żeby to była taka prawdziwa miłość?. No i te ubrania w dwójkach są śliczne. Te długie sukienki ?ze szpilkami w komplecie, albo Cygańska sukienka albo ubrania, które wyglądają jakby simka sama je uszyła. No i fryzury… Krótkie włosy ? z opaseczką i grzywką na oczach i ta fryzura ze spinką i te kucyki i te cieniowane włosy. Po prostu, dwójka jest ekstra no i nie ścina mi się wogóle. Pozdrawiam ☺

        • Darkwish95
          o 20:58

          No to prawda, dwójka była wymagająca i dlatego taka wspaniała. Wiele więcej było losowych zdarzeń, które czasem były komiczne, do tego te aspiracje typu: Zostań wilkołakiem 😛
          W czwórce lubię budować domy, ale rozgrywka się nie równa z poprzednimi odsłonami simowego świata.

    6. lukasz
      o 18:17

      Podpisuje sie wszystkiemi konczynami pod wypowiedzia Cactusjuice, nie sadze jednak, aby ktokolwiek w EA przejal sie jego wypowiedzia. SimGuru wola w nieskonczonosc powtarzac, ze Sims 4 jest “amazing”, zamiast skupic sie na uzupelnieniu brakow gry.

    7. szakalaka_boom
      o 18:26

      Od około roku włączam grę tylko żeby obczaić nowe rozszerzenia i wyłączam ją, aż do momentu wydania nowych akcesorii/pakietów/dodatków… Smutna prawda. Również broniłem gry (w sensie 4) na każdy możliwy sposób, teraz powoli staje się to niewykonalne… Czekam na jakiś “powiew”, świeżości albo olśnienie EA… Chwila… Na co ja czekam?

    8. Dawid1989
      o 18:27

      Pocisnął im równo.. ? śmierdzące Draki Guraki lenie i pokemony w jednym. Miałem cierpliwości ale moje cierpliwości się kończą. Lubię TS4 ale nuda w Ts4 mnie już dobija. W tej serii osiągnełem już wszystko-aspiracje na max, umiejętności na max, wykonany 10 poziom w każdej karierze, rodzą mi się już kurde pra pra pra wnuki… ?

    9. Cold
      o 18:29

      Brawo dla tego Pana! Brawo! Brawo! Brawo!
      Swoją drogą ta SimGuru chyba nie wiedziała co ma Mu odpisać, dlatego napisała, że ją obraża. Wiadomo, trudno jest się przyznać, że coś nie wyszło. 😉
      Jeszcze raz Brawa dla tego Pana!

    10. A.
      o 18:30

      Już od dawna widzę to, że gra promowana jest w bardzo infantylny sposób, a ta odpowiedź na komentarz fana tylko to potwierdza. Dorosła kobieta, którą “obraziło” to, że komuś nie podoba się gra. Widocznie gra faktycznie wydawana jest dla siedmiolatków i SimGuru muszą nadawać na tych samych falach co one.

    11. Marcin
      o 18:37

      Dla mnie 4 to jakiś żart. Mam wrażenie że twórcą nawet nie zależy na ratowaniu tej serii. Zagrałem i kupiłem część tylko dlatego że jestem fanem. Nic mnie do niej nie przyciągnęło i nic nie zachęciło do zostania. Wolę pograć w 2 której pomimo wielu lat nadal jest dużo do roboty albo chociaż w 3 bo tam też ciężko się nudzić. Nareszcie ktoś im dogadał bo to co się dzieje to jakaś kpina. Połowa roku i brak jakichkolwiek informacji o nadchodzącym dodatku. Zakładając że zapowiadają z dłuższym wyprzedzeniem jak dostaniemy dodatek w tym roku to będzie sukces. Mija 2 lata od gry a dostaliśmy tylko 2 dodatki też jakieś nie zbyt rewolucyjne i masę niepotrzebnych śmieci.

    12. Kuna
      o 18:38

      Takie zachowanie powinno się promować. Gdyby każda sałata miała w sobie pająka, tak jak ostatnio w niektórych się dzieje :V, to każdy producent dodaje więcej, bo ludzie, którzy hodują pająki mają je za darmo. Tak, Drake, tak działa życie.

      Wywali ją ktoś, plz.

    13. Marcin
      o 18:39

      PS. Nie mogę się doczekać aż za miesiąc wyjdą kolejne akcesoria.

    14. Shakuahi
      o 18:51

      Dobrze powiedział. Spodobał mi się tam też jeden komentarz, w którym ktoś napisał, że gra ma dwa lata, niby coś doszło, ale wciąż się czuje jakby grał w podstawkę – ma chłop rację. Robię teraz legacy challenge, mam dopiero czwarte pokolenie a już czuję, że to wszystko się powtarza – jest za mało wydarzeń losowych, za duża rutyna w życiu moich Simów. Nawet generowani miastowi, którzy się pojawiają wydają się być jednakowi. Brakuje tej historii miast, zagadek, humoru… rzekłabym duszy. Btw. nie czytam tego zalinkowanego tematu bo jak poczytałam co ludzie by chcieli albo co im się nie podoba to uznałam, że kurczę, oni mają rację i aż się przeraziłam ile tej grze brakuje jak się nad tym zastanowić. I rozumiem, że to nowa część i w ogóle, ale uważam, że pewne elementy gry są jej filarami i po prostu muszą być. I sorry, ale kuchnia molekularna to dla mnie rzecz, która się powinna pojawić po dodatku wprowadzającym dzieci, postacie nadnaturalne, zwierzęta i pory roku. Taka zapchajdziura na sam koniec, jak te kasyna i targi w S3. A oni liczą, że co? Przez 3 lata będą nam wciskać muffinki, chleby i inne rodzaje dań a na chwilę przed końcem serii zaczną sypać sensownymi dodatkami? Bzdurna strategia.

      • Emilia
        o 20:15

        Po części się zgadzam. Pogoda, wakacje, małe dzieci i zwierzęta to jedyne co EA może teraz zrobić aby przywrócić zadowolenie i zainteresowanie fanów. Negatywne nastroje są już tak silne, że mam wrażenie iż nie uratują tego ani kolejne pakiety ani tym bardziej nawet tysiąc nowych akcesoriów,obojętnie jak piękne by nie były..

        • Bartek011
          o 23:17

          Starsi fani rzeczywiście mają negatywne nastawienie do czwórki, ale dzieci (przynajmniej na fanpage’u The Sims Polska) nie narzekają, no chyba że na brak zwierzaków… może twórcy pocieszają się tym że młodsi grają z zadowoleniem, a później są wielce urażeni gdy ktoś napisze im taki ‘straszny’ komentarz. Mam nadzieję, że jednak nie są tacy i przestaną udawać, że tak bardzo się cieszą z każdego nawet najmniejszego badziewia które dodają do gry. To wkurza mnie jeszcze bardziej, a ostatni post o tym jak SimGuruLyndsay jest podekscytowana z 15 sekundowego filmiku totalnie mnie rozwalił ?

      • Kuna
        o 08:58

        Wydarzenia losowe ? – Bez pracy czegoś takiego nie ma.

        Za duża rutyna – Po przemeblowaniu sześć razy nie widzę żadnej innowacji w domu, ale mam fajną magiczną popkornicę, która znika

        “Generowani” miastowi – Generowanie polega tylko na wybraniu chyba, bo gram dwa lata i wciąż widzę tych samych.

        Bzdurna strategia – Ale dziesięciolatki kupujo ? Kupujo ? Wcale takie Club Penguin na przykład przez to nie upada, wcale :V

    15. Serio? Nawijam o tym prawie od premiery tej gry i wszyscy mnie krytykują, a tu jeden typek pisze na forum i nagle wszystkich odmieniło? Seriously??

      • Jakubsims
        o 19:36

        Pewnie poruszyło wszystkich zainteresowanie którym obdarzyła go nasza ,,ukochana” Drake i dzięki temu więcej ludzi się z nim zgadza bo gdyby ona go nie zauważyła to przecież nikt by tego nie poruszał i temat o tym, że 4 jest kiepska nadal wydałby się okropny i bez sensu.

      • Ciekawski
        o 19:38

        Nie zawsze miałeś rację 😉

        • GlossyGem
          Administrator
          Autor nowinki
          o 19:44

          Dokładnie. 🙂 Krytyka z konkretnymi argumentami to jedno, a pisanie negatywów dla reguły, to druga sprawa.

    16. Yuki209
      o 19:03

      The Sims 4 wg mnie jest pod kilkoma względami lepsze niż poprzednicy, ale w niektórych sprawach nie dorównuje im. Np. otwarty świat w trójce, czy więcej obiektów w rozszerzeniach w trójce i dwójce. Mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi 😉 Wracając. Przez to, że płacimy duże pieniądze (bo takie są) powinno być trochę tych rzeczy, nieprawdaż? Fryzury, ubrania to kompletne dno. Są piękne, ale co z tego jak jest ich mało? Dzieci to w ogóle są pomijane… 🙁 Dwie fryzurki, kilka ubranek i koniec kropka. Oto cały dodatek… :'( Dlatego też, sięgnęłam po mody. Przynajmniej mam świeżą dostawę regularnie. Rozumiem, trzeba poczekać, ale ile można?? I na co?? Dwie parcela na krzyż. Wolę czekać więcej i mieć porządny dodatek. W dwójkę grałam połowę swojego życia i akcesoria można było porównać do dodatków, bo było tego multum. W trójkę grałam kilka godzin, ale dużo oglądałam filmów na YouTube i coś wiem. Bardzo lubię TS4, w pewnych aspektach jest to najlepsza część w jaką grałam, ale ma braki. Dość mocno zauważalne. Nie jest to tylko moje zdaniem, bo wiele osób tak sądzi w tym youtuberzy, z którymi się na początku nie zgadzałam, ale teraz to co innego. Serdecznie pozdrawiam. Ps Swoją wypowiedzią nie chciałam nikogo urazić, ani graczy, a tym bardziej twórców gry. Jeśli to zrobiłam, to mocno to przepraszam, ale to moje zdanie u mam prawo je wyrażać. Wybaczcie na ew. błędy ortograficzne czy jakie tam 😉

      • Jakubsims
        o 19:23

        Jednak co z tych ubrań? Przecież to nie od nich zależy rozgrywka, a Ea właśnie robi tak, ze Cas jest najważniejszy i nic wiecej. Dla mnie mogą dawać nawet po 1 fryzurze i 5 ciuchach byle by dali multum możliwosci w rozgrywce, żebym miał co robić z tymi simami, anie bawił się w jakieś chalenge bo gra nie oferuje żadnych ciekawych rozwiązań -_-

        • Yuki209
          o 16:39

          No z jednej strony masz rację… 🙂 Przydałoby się coś co urozmaici rozgrywkę i wg mnie, w jakiejś mierze są to nowe ubrania, meble itd. Oczywiście jakieś challenge “wbudowane” w grę byłby super! 😀 Np. coś podobnego do TS3

    17. artixv
      o 19:16

      Odkąd odszedł Will Wright odszedł z maxis z simsami jest coraz gorzej

      • Karmelowe Ciastko
        o 18:21

        A kiedy odszedł? Nie jestem zbyt obeznany 😛

    18. Marcin
      o 19:26

      W 4 lubię wydajność gry, szybko się ładuje bez zbędnych rzeczy, chodzi płynnie. I to jest akurat na plus. Tylko że jak ktoś wyżej powiedział, coś szło coś szło i stanęło w miejscu.

    19. artixv
      o 19:28

      Jak w ogóle oni mogli zapomnieć o najstarszych graczach to przecież my wypromowaliśmy tą grę gdybyśmy my w tą grę nie grali to ta gra w cale teraz nie była by popularna

      • Bartek011
        o 23:30

        Czwórka staje się grą dla dzieci, udowodnili to jak dodali ukrytą odkrytą parcelę w Windenburgu, bo znalezienie przejścia jest przecież za trudne dla 7 latków

    20. Jakubsims
      o 19:31

      Szkoda, że jeszcze jej nie wyjechał bo to co ona odpierdzieliła z tym obrażaniem uczuć jest przegięciem. Zbija na tym ogromną kasę i jeszcze oczekuje całowania po stopach bo promuje część której żaden prawdziwy gracz nie zalicza do miana serii the sims. No sory, ale jak coś co nawet po wydaniu 2 dodatków, 2 pakietów, nwm ilu akcesoriów nie umie sobą zainteresować ma być dla mnie spełnieniem marzeń ?! Pomyśleć, że za czasów początków trójki marzyłem o wielkim świecie w kolejnej odsłonie, simach bardzo prawdziwych emocjonalnie, wielu rozwiazań w życiu społecznym (występy w telewicji, praca w policji), wycieczki samolotem itp. a tu nawet strażaków i złodziei nie ma co jest kompletnym dnem chociaż nwm po co straż skoro wywołanie pożaru ma się jak 1/100 -_- Oni powinni błagać pierwszych twórców serii o powrót na kolanach bo inaczej zrobią z następnej odsłony podstawę z simem zamkniętym w jednym domu i dokupuj po kolei resztę świata…

      • artixv
        o 19:34

        I jeszcze wielkie fochy robi za pisanie prawdy

        • Jakubsims
          o 19:38

          Może dostała opierdziel z góry za prowokowanie rozmowy która porusz delikatny dla nich temat. W końcu jak nikt się nie wychyla to jest lepiej.

      • Marcin
        o 19:38

        Zgadzam się. Oczekiwałem że w 4 będzie jeszcze jakaś rewolucja jak co serię. No ale niestety tutaj nawet zabrakło podstaw z poprzednich części. Eh, brzmię jak jakiś typowy hejter 4. No ale co zrobić .-.

        • Jakubsims
          o 19:45

          Właściwie to nie ma hejterów 4 bo wszystko co piszemy to jest prawda, a nie pisanie aby pisać i obrazać.

    21. Kizuki
      o 19:35

      Zawiodłam się na the sims 4 poza grafiką i CAS ( brzydko ujmując d***) a najlepsze były 1 i 2 mam płyty i nadal pogrywam z ich życiem niedawno kupiłam the sims historię z życia wzięte mam juz wszystkie simsy oprócz the sims 3 ale i tak bardzo fajna gra im starsze tym lepsze :p

    22. Maciej
      o 20:01

      Wg mnie skoro sim guru jakiś czas temu wspominali, że czytają fora to dlaczego nie sprawdzą tematów o brakujących rzeczach. Na forum jest tego od groma. To nie guru Drejk musi zadać pytanie dla jednej osoby i udawać przejętą, a potem na dodatek udzielać, aż dziwnej jak na simguru odpowiedzi. Ta gra robi się coraz gorsza i chyba nic już tego nie odkręci. Owszem są aspekty na tak jednak jest to 1/10 ilości rzeczy, których brakuje. Jest mi przykro, bo po tym jak Rachel Franklin powiedziała, że gra będzie coraz lepsza okazało się, że co miesiąc dostaliśmy pełno akcesorii, które nie zmieniły rozgrywki w żaden sposób (wg mnie 5 interakcji w akcesoriach to nic).

    23. Radzio
      o 20:09

      Każda nowa część The Sims wprowadzała coś rewolucyjnego względem poprzedniczek. Dwójka wprowadziła grafikę 3D, natomiast TS3 otwarty świat, po którym swobodnie można się poruszać. Co wprowadziło The Sims 4? Niestety NIC. Mało tego, w Czwórce zabrano cząstkę tej swobody poruszania, która panowała w TS3 oraz narzędzia (edycja terenu i baseny). Wierni fani oczekiwali od podstawy czegoś więcej i przez to jest jak jest. Wiadomo, gra może się podobać. Myślę, że nawet się podoba tyle, że głównie osobą dla których ta seria jest tą pierwszą (czyli tym najmłodszym). Moim zdaniem gdyby podstawa była porządnie dopracowana i dodatkowo wprowadzała coś nowego/zaskakującego (multiplayer/bardziej realna grafika/nie wiem np. jakiś super duży i w pełni otwarty świat a nie jakieś małe ciche i spokojne(za spokojne!) miasteczko) to nie byłoby takich złych opinii. Niestety już trochę za późno aby było lepiej. Nawet jak dadzą jakiś super pakiet rozgrywki to i tak to w niczym nie pomoże. Chwile pogramy i się znudzimy. Cykl wydawania rozszerzeń jest mozolny i ogólnie nie potrzebnie to rozdzielali na trzy typy zawartości. Nie ma w Czwórce czegoś jak mówiłem wielkiego, przełomowego i przez to jest jak jest.

      W The Sims 5 niech dadzą multiplayer i bardziej realną grafikę i nie zabierają niczego z poprzednich części to będzie wszystkim się podobać. A dla dzieci mogą zrobić nowe MySims z cukierkową grafiką jak chcą jak najwięcej najmłodszych graczy. 😛

      • Damian Woźniak
        o 20:45

        W czwórce tą wielką nowością były emocje, zauważ, że tak na prawdę wszystko działa na naszych simów, mogą być smutni, szczęśliwi, spięci i tak dalej. Logicznie w każdej części powinni dodawać coś nowego, dodali emocje i one są bardzo fajne ale za to usunęli otwarty świat… więc co to za nowość jak usuwają przez to coś o wiele lepszego? 😛

        I mam nadzieję, że w The Sims 5 realistycznej grafiki nie będzie. W końcu simy to nie ludzie 😛

        • Radzio
          o 20:59

          Dla mnie Czwórka nie ma tego efektu WOW jak Trójka przy przejściu z Dwójki, jest za mało spektakularna.

          Jeśli w Piątce będzie coś innego co wzbudzi ogromne przywiązanie to nie musi być super realnej grafiki. Jednak stanie w miejscu niczemu nie służy i chciałbym ujrzeć kiedyś nieco realniejsze Simy. 😉

          • GlossyGem
            Administrator
            Autor nowinki
            o 22:21

            Jeśli chcesz realistyczną grafikę ludzi, to wyjdź z domu 😛

          • Domon0310
            o 22:25

            Karol, spokojnie. Gusta są różne. Ja np też wolę realistyczną grafikę.

          • A.
            o 23:44

            Jeśli nie realistyczną, to chociaż mniej dziecinną.

        • Kuna
          o 09:03

          Powiedz mi, kiedy uznałeś emocje za użyteczne ? Bo mi tylko przeszkadzają :p

      • Kuna
        o 09:02

        W piątce rewolucją będzie mniej danych na dysku. Kosztem usunięcia wielu rzeczy. Ale to przecież nie jest tak ważne, przecież zaoszczędzimy kilkaset mega.

    24. Emilia
      o 20:29

      Poczytałam wyrywkowo to forum i widzę, że nie tylko mnie wkurza brak możliwości ustawiania własnych parcel :/ Za to mało kto narzeka na brak koła kolorów, szkoda 😛

      • Kuna
        o 09:03

        Bo oni już wiedzą, że nie będzie koła :F

    25. Domon0310
      o 20:41

      No gościu ma rację, po prostu w końcu ktoś wygarnął to twórcom. Powiedział, jak czuje się on i duża część fanów. Przykro mi to mówić, Drake, ale prawda nie zawsze jest miła. Właśnie największym minusem 4 jest brak sensownych możliwości. Ostatni dodatek to wgl wg mnie porażka. Mało wprowadza, a dodaje punkty w większości za to, co było już w podstawie i jeślu robi się to z kimś, co też było w podstawie. A wprowadzone możliwości nie są super ekscytujące. Szczerze to wolę Witaj w Pracy, bo nie mam w prawdziwym życiu możliwości prowadzenia sklepu, zostania lekarzem, policjantem czy naukowcem i odnuesienia w tym sukcesu, czy podróży na inną planetę lub klonowania innych. Dzięki dodatkowi to wszystko mogę. A śmiem twierdzić, że Spotkajmy się nie oferuje mi nic, czego nie mogę zrobić naprawdę. Rzutki mam, mój przyjaciel piłkarzyki, do klubu też niedaleko i zabawa tam jest ciekawsza niż simsowa. Jedyne, czego oczekuję od Simsów, to danie mi możliwości do zrobienia rzeczy, o których w rzeczywistośc mogę tylko śnić. W Trójce hyły to np. podróże w czasie, zostanie gwiazdą filmową czy muzyki (akrobatę czy magika rzadko wybierałem), zabawa z nadnaturalnością, pobyt i atrakcje Rajskiej Wyspy, eksplorowanie starożytnych grobowców. Kto z nas może to robić w prawdziwym życiu? A ostatni dodatek zaoferował taniec, rzutki, piłkarzyki i łażenie po labiryncie, który widzimy jak na dłoni a Simowie nie potrzebują nawet naszej pomocy, by się z niego wydostać…

    26. lucky
      o 20:41

      Cudowna riposta. Powtarzam to od samego początku, choć często byłem tu atakowany za swoje opinie. Zawsze pisałem, że kontent jest nieadekwatny do ceny, przez co rozumiałem, że wszystkie rozszerzenia są ubogie o rozgrywkę i możliwość rozbudowywania swoich historii w grze. Nie wykorzystać “Dnia w SPA” jako możliwości prowadzenia Spa – to skandal. Nie wykorzystać jogi, masaży, fotografii, zielarstwa, tańca, Dj-ki do stworzenia nowych karier – to skandal. Jeden mój sim jest fotografem i robię nim przepiękne foty, których mam pełne galerie. Prowadzę je jako sklepy, ale utarg jest ciężki. Na fotografiach zarabia się skandalicznie mało – to też uważam za niedociągnięcie w grze. Pomijając fakt, że sklepy się psują przy co drugiej aktualizacji. I trzeba je sprzedawać i kupować i zaczynać bonusy od nowa.
      The Sims4 jest tak naprawdę moim pierwszym solidnym zetknięciem się z serią. Uważam, że gra jest przepiękna. Nie nudzę się nią, bo mam wielgachną wyobraźnię. I gram wszystkimi postaciami w moich światach. I wymyślam im kariery i historie, na które obecna rozgrywka w swej standardowej formie nie pozwala. Całe szczęście istnieje zawartość modyfikowana, dzięki której mogę mieć substytuty wielu niedostępnych, nieosiągalnych rzeczy. Moja rozgrywka jest baaaaaaaaaaaardzo barwna – ale to zasługa modów i mojej wyobraźni.

    27. Damian Woźniak
      o 20:51

      Ech… myślałem, że dorosły człowiek umie rozróżnić hejt od wyrażanie negatywnej opinii… jak widać nie każdy 😛

      W ogóle chłopak napisał prawdę a ona jeszcze się obraziła XD

    28. Zuzu
      o 21:11

      Ja tam myślę inaczej. Grałam we wszystkie części (najdłużej w 2) i uważam, że czwórka jest, że tak powiem, godną następczynią poprzednich części, jedyne co moim zdaniem fanom przeszkadza to mała ilość dodatków. Szanuje zdanie innych, ale myślę, że trzeba czekać, ludzie! 😉

      • Kuna
        o 09:05

        Czekaliśmy… No, i tyle mamy…

    29. Ciekawski
      o 21:29

      Do jakiegoś czasu wiernie broniłem The Sims 4. Do jakiegoś czasu. Moje argumenty były wtedy takie, że mimo ubogiej ilości obiektów grafika to zajebioza, że obiekty przez swój charakterystyczny wygląd i sposób stworzenia wyglądają, jakby były z plasteliny, i że nie łatwo jest stworzyć taki dajmy na to pakiet rozgrywki.

      Parę tygodni temu, już po egzaminach gimbazjalnych postanowiłem się odstresować i pograć w którąś z moich ulubionych gier: Battletonta, lub Simsy. dochodząc do wniosku, że dawno nie grałem w Simsy już chciałem je włączyć, a kiedy mój kursor najechał na przycisk zadałem sobię pytanie. Co ja zrobię w tej grze? Po raz n-ty wyślę simów do pracy a później grzeczne położę ich spać? Hej! Ale przecież mogę dać im wolnei kazać im prześć się na którąś z ukrytych lokacji, przelecieć się rakietą, pójść do SPA, wymoczyć nogi w jacuzii, ale zaraz, to też zrobiłbym po raz n-ty.
      Rezultat: Wybrałem Battlefronta
      Przyczyna: Brak rzeczy, które mogą mnie w grze zaskoczyć
      Przyczyna przyczyny: osiąganie celów jest za proste i kiedy setny raz nasz sim osiągnie 10-ty poziom gotowania zacznie to się robić nudne.

      Ale wróćmy do meritum. Niby grafika jest wymagająca, ale w obecnych czasach jest to o wiele prostsze. Cena jest wysoka, ale zwracając uwagę na nakład produkowanych gier w stosunku do tego ile one kosztują, to nawet gdyby pakiet kosztował 10zł to i tak twórcy by na nim zarobili. Prawda jest taka, że Simsy schodzą na psy i odświeżane wersji podstawowej, bo tylko tak można nazwaać dodanie kolejno:
      przyjęcia, wanny, jedzenia, znowu przyjęcia i telewizora (mały progres w R. Ogrodzie, bo studni jeszcze nie mieliśmy) nie doda nam nic, co pochłonie nas na długie godziny grania. Myślę, że gdyby rozszerzeń było o połowę mniej, ale byłyby bardziej rozszerzone to gra byłaby ciekawsza. Tyle ode mnie. Jeśli dotrwałeś do końca to gratuluję i chętnie przeczytam twoją opinię w odpowiedzi. 😉

      • borowka
        o 21:35

        Zgadzam sie z toba w 100%! Gra jest nudna, nie ma czym juz zaskoczyc i rozgrywka jest tez dosc latwa! Podpisuje sie pod twoim argumentem, ze gdyby tworcy robili mniej rozszerzen, ale ktore bylyby dopracowane, gra zdobylaby wiecej przychylnosci z naszej strony i milej by sie w nia gralo! To samo mowilem przy TS3, ale mam teraz wrazenie, ze ono bylo bardziej dopracowane niz obecna generacja… –‘ Ech, szkoda gadac…

      • MychQQQ
        o 23:46

        Absolutnie się z Tobą zgadzam!!! Sims 4 znudziły mi się już dawno i gdyby nie fakt, że moja gra opiera się WYŁĄCZNIE na budowaniu domów (teraz taka mała reklama: ID MychQQQ w galerii ?) to nie grałabym w nią wcale. Od miesięcy nie grałam tak “normalnie”, jedyne co mnie w tej grze kręci to tryb budowania, nic więcej!!! Gra nudna jak flagi w oleju, nawet te ich pożal się Boże rozszerzenia nie urozmaiciły jej na tyle by mnie zachęcić do pogrywania! ?

        • Domon0310
          o 23:53

          Mnie z kolei najlepiej się siedzi w casie. Mogę tam spędzić dużo czasu o tworzyć po prostu idealnych Simów. Tylko jak stworzyłem te paredziesiąt Simów to już nie mam z nimi co robić…

          • MychQQQ
            o 00:13

            Jak to co? Wrzucaj do galerii, niech inni z nich korzystają ? Ja nie używam żadnego z domu, który zbudowałam ??

          • Domon0310
            o 07:05

            I to właśnie największy problem. Jeśli postanowię nimi grać, gra niczego ciekawego mi nie zaoferuje. Trzeba się nawet doszukiwać, co można z Simami zrobić. W 2 i 3 co chwilę pojawiało się coś, co coś proponowało. Portal, lama od studiów, sensowne pragnienia, fajni NPC.

    30. borowka
      o 21:29

      Podpisuje sie pod komentarzem tegoz uzytkownika! Gra jest niedopracowana, mimo kilku znaczacych usprawnien! Brakuje tego, co mialy w sobie poprzednie serce, czyli wkladu ludzi. Gra stala sie nudna, przewidywalna, skomercjalizowana. Za czasow TS2, cos takiego bylo nie do pomyslenia! Osobiscie podziwiam Cactusjuice i gratuluje odwagi i checi zwrocenia tworcom uwagi na fakt, ze gra jest niedopracowana! Wiekszosc osob, ktore byly z seria od poczatku, jest juz dorosla praktycznie i nie dadza sobie wciskac byle czego do rak, az tak trudno to pojac tworcom??? Ech, szkoda gadac… Jedyne na co licze, to na to, ze da ten komentarz im wiecej do myslenia…

      • borowka
        o 00:12

        Sorki, zamiast serce, to mialo byc “serie”! x) Literowka… x) :/

    31. MrLupi
      o 21:40

      Ja kupiłem TS4 z opóźnieniem, bo dopiero w styczniu 2015. Na początku zachwycałem się nowymi ubraniami, emocjami i trybem budowania. Teraz nawet już nie gram w czwórkę, bo po prostu mi się znudziła. Przez te dwa lata od premiery nie doszło NIC co by zmieniło i odświeżyło tą odsłonę simsów. Zamiast dać nam jakieś konkretniejsze rozszerznie, to EA wypuszcza jakieś badziewne akcesoryjka dodające “kino” (czyt. powiększony telewizor) albo taki Romantyczny Ogród, łaskawie obdarzający nas jedną nową parcelą, garścią ubrań i kilkunastoma obiektami wśród których dwa, góra trzy dodają nowe interakcje jeszcze bardziej upraszczające rozgrywkę. Może wypuszczanie tych śmiesznych akcesorii to jakaś taktyka, mająca nas przyzwyczaić do szajsu, aby później wydać super-duper dodatek, który zwali nas z nóg. Nie wiem, to tylko moje przypuszczenia. A co do wypowiedzi Cactusjuice, to w 100% się z nią zgadzam. Natomiast pani SimGuruDrake powinna popracować nad odróżnianiem hejtu i obrazy od konstruktywnej krytyki.
      Przepraszam za ewentualne błędy, piszę z telefonu.

    32. Simo
      o 22:33

      Popieram tę odpowiedź i ja jeszcze dodam, że przecież wiele 9-12 latków korzysta z The Sims 4 i nie wiedzą czy zbierać pieniądze na pakiet,akcesoria czy dodatek jeśli pokażą ci tylko kilkoro dzieci i wystającego z pod łóżka potwora.

    33. MychQQQ
      o 23:25

      W 100% się zgadzam z wypowiedzią tego użytkownika a SimGuruDrake jest śmieszna w swojej wypowiedzi.
      Prawda jest taka, że twórcy nie wiedzieć czemu skupiają się wyłącznie na najmłodszych graczach, zapominając, że wśród nich są starsze pokolenia. Jak to wygląda wystarczy zerknąć na to, co dzieje się w galerii.
      Jeszcze trochę , to gra będzie zakazana osobom w starszym wieku, czy inaczej dojrzalszym. Sama mam już swoje latka i czuję się urażona, że tak z nami postępują. Wydaje mi się że Sims 4 nie doczeka się kontynuacji.

      • Kuna
        o 09:07

        *Czuję, jakby simsy były następną grą, która będzie upadać, bo ustawi target na małe dzieci*

    34. Cactusjuice naszym bohaterem! <3
      Bardzo dobrze im pojechał. I racja z tym, że gry nie kupuje się po to, by kolegować się z twórcami. Klient ma prawo być niezadowolonym z produktu.
      Nareszcie ktoś im dowalił!

    35. PlumBob
      o 23:48

      Pięknie! Wreszcie im ktoś powiedział jak na prawdę się czują niektórzy z nas wobec The Sims 4 – bosze… ostatni raz grałem w styczniu w 4 xdd jakoś nie chce mi się włączać…

    36. PlumBob
      o 23:51

      Teraz sobie przypomniałem jak wszyscy po mnie cisnęli, że 4 jest “the best” i czepiali sie tych zakichanych przecinków – teraz widzicie! Miałem rację…

      • GlossyGem
        Administrator
        Autor nowinki
        o 00:47

        Pisanie poprawnie i wyrażanie swojego zdania to dwie inne sprawy. Pamiętaj o tym, bo widzę, że mieszasz fakty. 😉 

        • PlumBob
          o 07:03

          tylko szkoda, ze nie pamietasz tresci tego co pisalem…

          • Kuna
            o 09:08

            Skończ mielić, już wszyscy są z tobą, lol :p

    37. Szymonek:P
      o 23:59

      Podpisuje się pod każdym komentarzem i w pełni się zgadzam. Głupi broniłem tytułu, ale odpuściłem… Wiecie co mnie przyciągnęło do The Sims ? The Sims 2, do których mam sentyment pamiętam jak grałem w 2 na starym komputerze, takim białym z XP wiecie o co chodzi, no przynajmniej osoby, które nie zaczęły życia od roku 2005, pamiętam jak babcia mi kupiła Wymarzone Podróże.. Dobra do sedna, kocham the Sims 2 za tą tajemniczość. Historie rodów czy np. lokacji. Rodzina Kapuletti, wiecie tej z włoskiej Werony, bardzo ciekawe nawiązanie do “Romea i Julii”. Zagadki, Ćwirowie, moje kochane Dziwnowo <3, albo takie rzeczy jak telefon do śmierci ze znakiem iluminatów za osiągnięcia w karierze Medium (chyba, już nie pamiętam). Na pewno wiecie o co mi chodzi, brakuje mi tego w 4 i opcji zwiększania trudności rozgrywki… Monotonia to chyba hasło przewodnie 4 niestety. Najbardziej mnie śmieszy to, że tak skupili się na emocjach, które nie dają nic prócz obrazka sima i zmiany nazwy interakcji, bo nie zmienia się animacja (tylko trzaskanie lodówką, które swoją drogą przypomina mi 2) i to, że w poprzednich odsłonach serii bardziej wyczuwałem prawdziwą duszę simów, niż te ładne animacje, które mamy teraz 😛

      • AlkaBananita
        o 13:27

        Wat? Nie wiedziałam, że Wymarzone Podróże są do 2 :v

        • Szymonek:P
          o 14:58

          W jedynce też był tego typu dodatek 😛

        • Jasiek
          o 18:57

          A to chyba jest tak :
          The Sims 2: Podróże
          The Sims 3:Wymarzone Podróże
          Pozdrawiam ?

    38. A.
      o 00:17

      Twórców naprawdę nie powinny dziwić takie komentarze od graczy.
      W TS4 zamiast podstawowymi rzeczami woleli zająć się nieistotnymi szczegółami. Efekt jest taki jak widać. Po co 20 różnych opcji rozmowy, skoro każda i tak ma identyczną animację? Po co 30 smaków lodów w maszynce, jeśli większość z nich różni się tylko z wyglądu? Za to aspiracje(reklamowane przed premierą jako mocny aspekt rozgrywki Czwórki) przez wszystkie dotychczasowe rozszerzenia doszły tylko dwie.
      Zrezygnowali ze wszystkich elementów lubianych przez fanów, takich jak chociażby otwarty świat, możliwość jego edycji, narzędzie tworzenia stylów, system cech(ten który mamy w Czwórce to raczej jego namiastka), trudność rozgrywki, jej różnorodność czy nawet akcenty fabularne(opisy rodzin w TS2, historie Belli, Oliwki Widmo, rodziny Lewus z Domu Upadłych Drzew).
      W zamian dostaliśmy emocje(które moim zdaniem niewiele wnoszą poza tym, że są), nowy CAS, kilka usprawnień w trybie budowania i wielozadaniowość, która działa średnio(co z tego, że Sim może jednocześnie jeść i oglądać telewizję, jeśli to jedzenie zajmuje mu i bez tego dwie godziny?).
      Pytanie “czego nie lubisz w The Sims 4?” raczej nie jest tu na miejscu.

      • Kuna
        o 09:09

        “Co lubisz w TS4 ?”
        “CAS i tryb budowania – jedyne w co da się grać w tym SYMULATORZE ŻYCIA”

    39. Matt
      o 00:24

      SimGuruDrake sama się tutaj poniżyła bo sięgnęła po odgrażanie się – pffff… brak mi słów po prostu SIARA!!!
      “…Jeśli produkt nie spełnia standardów, klient ma prawo go krytykować, zamiast głaskać ego osób, która go wyprodukowały” – w samo sedno! Brawa dla tego użytkownika za mistrzowskie wybrnięcie z tematu!

    40. Kuna
      o 09:11

      Zastanawia mnie czemu inne strony tego nie mielą ? Sims Community, SimsVIP ? Boją się fali krytyki w ulubioną grę, czy co ?

    41. Sebosz
      o 10:12

      Zgadzam się 🙂 Mnie nadal zastanawia brak małych…. Wiecie czego 😀 W sensie, dlaczego do tej pory nie wyszła żadna aktualizacja, która by uzupełniła ten jeden z największych braków?! Po drugie, jak już dają otwarte otoczenie w trójce to trochę dziwnie jest jak nagle je zabierają w kontynuacji serii… Mi naprawdę wystarczyłoby żeby to małe “otoczenie” zawierające te 5 parcel wczytało się w całości, bo śmiesznie jest gdy muszę czekać aż wczyta się pusta parcela z jednym drzewem… Te rzeczy w sumie bolą mnie chyba najbardziej. Już przeboleję komiksową grafikę, bo idzie się do tego przyzwyczaić.

      • Sebosz
        o 10:13

        O dodatkach i tym czymś, czym jest mapa z dodatku “Witaj w pracy” już lepiej w ogóle nie wspominać 😛

        • Emilia
          o 12:09

          Mówisz o tej śmiesznej Promenadzie Magnolii i trzech parcelach na krzyż? Mając taki dodatek jak WWP, w którym można prowadzić własny biznes, SS z klubami i kawiarniami i teraz może dojdzie coś z restauracjami, aż chciałoby się stworzyć dzielnicę z lokalami typowo usługowymi a Promenada Magnolii mogłaby się cudownie nadawać – gdybyśmy mieli możliwość ustawiania własnych parcel dowolnej wielkości, w dowolnych ilościach. A tak to.. nawet tam nie zaglądam, bo po co.

      • AlkaBananita
        o 13:31

        Dokladnie tak. Wnerwia mnie jak musi mi sie włączać ekran ładowania bo chce iść do domku obok :v Miały być podziały na sąsiedztwa na ok spoko, są – ale jak widać troche im nie wyszło :/

        • Szymonek:P
          o 15:02

          Przyznajcie, że dodatek WWP jest najlepszym DLC do The Sims 4. Stawia nam wyzwania, czyli kariery, gdzie musimy wykonywać określone zadania, a prowadzenie biznesu (nie jest tak jak w 2), ale system jest bardzo fajny możemy stworzyć wiele lokali i najważniejsze z każdym innym dodatkiem zwiększają nam się możliwości.

          • Damian Woźniak
            o 19:04

            W Witaj w Pracy mamy w sumie 30 poziomów kariery, na każdym dochodzi coś nowego, praca stawia nam wyzwanie pięcia się coraz wyżej po szczeblach. Doszły sklepy, może nie takie jak w dwójce, ale i tak pobawić się można. Poza tym mamy kosmitów. Moim zdaniem to najlepsze rozszerzenie jakie dotąd w czwartej generacji się ukazało :p

          • Sebosz
            o 22:07

            W tych sklepach najlepsze są kasy, które nie są kasami i trzeba podchodzić do klientów z tabletem i ich podliczać XDDDD

    42. Rosalyn
      o 10:41

      Bomba z tlącym się od wielu miesięcy lontem wybuchła.
      Chciałabym tylko dodać pewien fakt. SimGurDrake odpowiedziała na pierwszy komentarz tego użytkownika bez obrażania się, tylko z grzecznym zapytaniem, dlaczego nie podoba mu się czwórka. Natomiast (co powyżej nie jest pokazane) koleś napisał w swoim komentarzu, pod którym wszyscy się tak chętnie podpisują jeszcze jedno zdanie:
      “BTW the crying duck is either very condescending or very pre-teen plum either one somewhat p*****s me off”
      Zdanie to widać w cytacie przytoczonym przez Drake, jego post został zedytowany i tam go nie ma.
      Jak dla mnie to Drake miała prawo za coś takiego przynajmniej się rozzłościć, gdyż w wolnym tłumaczeniu to stwierdzenie jest dość obraźliwe i atakuje w nią personalnie.
      Nie chcę robić za wielką obrończynię Drake, ale cóż, fala hejtu na nią się tutaj wylała, że obraża się za krytykę czwórki, a tak naprawdę przyczyna mogła być inna.

      • borowka
        o 15:58

        Tez widzialem zedytowany komentarz i ok, miala prawo sie zdenerwowac, ale mam tez wrazenie, ze w inny sposob, nie dotarloby do tworcow, jak zaniedbali TS4 i ze jestesmy wsciekli o to, ze gra jest niedopracowana, wciskaja nam badziewie za horrendalne sumy! Jak dla mnie komentarz trafiony nawet bez edycji, miala prawo sie zdenerwowac Drake, ale tez niech zrozumie, ze jestesmy bardzo poirytowani stanem rzeczy.

      • Kuna
        o 19:25

        W tym sensie – Drake jest urażona za nazwanie tego, że dodala gifa, czymś gimbusiarskim, ale nie, że simsy są badziewiem dla dzieci, tak ? Jeśli tak, to to jeszcze bardziej dolewa oliwy do ognia :F

    43. Rina
      o 12:04

      Popieram. Na początku też pomyślałam “O co ona się tak obraziła?”, ale kiedy dowiedziałam się o zedytowanym przez tego pana zdaniu, zrozumiałam co w jego wypowiedzi jest nie tak. Myślę, że też bym się zdenerwowała.

      • Kuna
        o 19:22

        Dlatego trzeba czytać do końca :p Niestety niektórzy tego nie potrafią :F

    44. Carly858
      o 13:10

      Szczerze mówiąc lubię TS4. Grafika odpowiada mi najbardziej ze wszystkich części (pomimo sentymentu do Dwójeczki) oraz ma świetną optymalizację w przeciwieństwie do 3. Do tego emocje i wielozadaniowość Simów tchnęły w nich więcej życia niż w poprzedniczkach serii. Aż chciałoby się grać cały czas tylko… Co robić? Jak na razie dla mnie Czwórka nie ma nic nowego do zaoferowania, próbuję tworzyć ciekawe historie, ale jakoś nie ciągnie mnie grania. Naprawdę smutnym jest to, że mając podstawę i prawie wszystkie rozszerzenia grywalność jest wciąż słaba. Smutne jest to, że trzeba czekać na nowości, pobawić się nimi z miesiąc i odłożyć grę z powrotem do kąta. A jakbym jeszcze miała wymieniać jakie braki ma TS4, chociażby te małe dzieci i milion innych rzeczy… Po prostu gra jest wykonana świetnie – pod wszystkimi względami z wyjątkiem najważniejszego – ROZGRYWKI.

      PS. Jeszcze muszę pochwalić TS4 za CAS, bo coś co było męczarnią w TS3, jest dla mnie czystą przyjemnością i zabawą. Chociaż to.

      • Lilou
        o 14:33

        Zgadzam się. Czwórka ma świetny potencjał do bycia fantastyczną grą i wierzę, ze można ją naprawić, dopracować kolejne dodatki tak aby dawały po prostu więcej możliwości rozgrywki. Sama aktualnie zajmuje się innymi grami w wolnym czasie. Historie rodziny stoją w miejscu i czekają na nowe rozszerzenia.

    45. lucky
      o 14:15

      Tak jak zawsze krytykuję, tak teraz muszę stanąć w obronie TS4. Gra jest piękna i nie mówcie, że nie ma usprawnienia w stosunku do poprzednich części. Emocje, wykonywanie wielu czynności na raz, aktywny dzień pracy, rozbudowany system kubów itp. Także rozwój tytułu jest i to spory. Zgodzę się, że rozgrywka kuleje zwłaszcza ubogość rozszerzeń, no ale to są zawsze rzeczy nad którymi mogą twórcy popracować. Mam nadzieję, że fala krytyki popchnie ich w tym kierunku.
      Mnie rozwalają takie proste niedociągnięcia. Np. sztaluga, której nie można wziąć do wyposażenia i pojechać z nią w plener (na szczęście jest na to mod)… No ale właśnie gracze codziennie dwoją się i troją aby wzbogacić rozgrywkę, a twórcom to zajmuje nie wiem ile czasu. I wyskakują z jakimiś marnymi 50 przedmiotami.
      Niedawno odbyła się słynna impreza modowa METgala. Wytłumaczcie mi – jakim cudem simersi są w stanie zaraz na drugi dzień po imprezie wygenerować całą masę sukienek z imprezy, która odbyła się 24 godziny wcześniej, a w EA miesiącami klecą 10 beznadziejnych ciuchów.
      To taki banalny przykład.
      Fani wymyślają całe rozbudowane mody typu: witaj w szkole, witam na studiach, kariera polityka, aspiracja poszukiwacza UFO. Niech nikt mi nie wmawia, że to jest aż takie trudne, skoro “amatorzy” są w stanie wyskoczyć z czymś takim. No to o co chodzi? O koszty? Może niech zatrudnią tańszych programistów, bo ci są bezużyteczni i ślamazarni, leniwi i pozbawieni wyobraźni.
      No i wyszedł mi jednak z tego HEJT :D:D:D
      Kocham The sims4 ale kochałbym ją bardziej gdyby twórcy nie byli tak oszczędni i skąpi w dodawaniu nam kontentu.

      • Kuna
        o 17:06

        Emocje – Zjesz sałatkę i wali cię to, że nikt nie żyje
        Wielozadaniowość – Tylko pomaga w potrzebie towarzystwa
        Aktywne kariery – Po pewnych czasie znasz zadania na pamięć, czasem się zacina i musisz zaczynać od początku
        Kluby – Nowe itemki do odblokowania, usprawnienia w emocjach, denerwujące nastrójniki “Kce do klubu”, a do tego jako najważniejsza rzecz w dodatku. Dodatku.

        Pisała Krystyna Czubówna

        • lucky
          o 18:05

          Moim zdaniem przesadzasz. Może i emocje się zmieniają ale zachowanie simów odzwierciedla te emocje i fajnie to wygląda w grze. Bezuczuciowe simy z 1 czy 2 (jak mniemam) musiały snuć się jak roboty. Rzeczywiście ponarzekajmy na wielozadaniowość, bo przecież tak zajebiście było robić tylko jedną rzecz na raz. Oddzielnie jeść, oddzielnie rozmawiać i oddzielnie oglądać telewizję. Wielozadaniowość pomaga we wszystkim bo mogę jednocześnie odrabiać lekcje, rozmawiać i np. jeść. Czyli zaspokajam trzy funkcje na raz.
          I tak ponarzekajmy na aktywne kariery, bo pogrywanie nieaktywnymi było przecież o niebo lepsze – bo przyjeżdżał po nich samochód (śmiechu warte).
          Kluby są po to aby grupować ludzi i sprawiają że łatwiej jest kierować aktywnością większej ilości simów – co jest bardzo fajne. Co prawda nie jest to jeszcze szczyt marzeń, bo funkcje klubowe obowiązują tylko na spotkaniach klubowych, a według mnie powinny rzutować na całe życie sima. No ale i tak jest to jakaś ciekawa nowość.

          • Kuna
            o 23:48

            Tyle, ze kiedy simy z dwójki plakaly, bo miały niespełnione pragnienia albo spełnione obawy, to było to czuć. Zostawialo to problem na pewien czas dnia simow.
            Pozdrawiam, mój sim nie ogląda tv, a rozmowa podczas jedzenia powoduje wydłużenie czasu na czekanie aż sim zje. Danke szynka.
            Aktywne kariery po prostu mi nie ido, tu mogę odpuścić :V
            Chodzi o kluby z aktualizacji czy z dodatku ? Te pierwsze są super itd. Tych drugich nie używam odkąd odblokowalem wszystkie meble i ubrania.

          • A.
            o 00:10

            Simy z Jedynki były akurat bardzo emocjonalne, może nawet bardziej niż te z Czwórki. Cieszyły się z nowych obiektów, narzekały kiedy rano musiały wstać do pracy, płakały przy czerwonym pasku nastroju. Może było to trochę przerysowane, ale emocje z TS4 zmieniające się w bezsensowny sposób naprawdę nie są bardziej realistyczne.

          • lucky
            o 01:08

            Tak simy z jedynki łaziły na nagrobki w każdej wolnej chwili, żeby poryczeć, choć z osobą, która zmarła często nie miały żadnego związku. Takie hobby – szlochanie. W Czwórce świetnie widać te wszystkie emocje. I bardzo dobrze, że się tak szybko zmieniają. Nikt nie smuci się cały dzień (nawet po śmierci bliskiej osoby, ktoś tu chyba nigdy nie był na stypie w realnym życiu). To że sim zje posiłek, który mu smakował i na chwilę zmieni jego nastrój, nie neguje jego smutku. Często ten smutny nastrój wraca później i sim staje się smutny i idzie popłakać do łóżka. Także uważam, że emocje w CZWÓRCE są super. To trzaskanie lodówką, ta muzyczka kiedy sim się wkurza, sposób chodzenia, zachowania, mimika twarzy, wszystko to odzwierciedla dany nastrój i jest super.
            Wielozadaniowość jest super i każdy kto to neguje nie wie o czym pisze. Rozumiem, że komuś może to nie odpowiadać, ale obiektywnie na rzecz patrząc, to jest to OLBRZYMIE osiągnięcie nowej odsłony TheSims.
            Kuna przyczepiła się akurat do rzeczy, które w CZWÓRCE udały się i to bardzo.
            To, że Twój sim nie ogląda TV – co to ma do rzeczy? To jest Twoja, a właściwie jego prywatna preferencja. To tak jakby ktoś powiedział: mój sim nie wędkuje, nie robi imprez, nie wychodzi z domu, nie spotyka się z nikim, je tylko chipsy i śpi – to znaczy, że gra jest słaba?

          • Shakuahi
            o 08:34

            Myślę, że narzekanie na wielozadaniowość i emocje troszkę może wynikać z tego, że po dwóch latach od premiery te pewne nieścisłości powinny być załatane. I co gorsze – nawet jak załatają, to przyjdzie kolejny dodatek, który wszystko spierdzieli, bo przecież robienie testów przed wypuszczeniem gry przerasta możliwości EA.
            Ja na wielozadaniowość i emocje nie narzekam i przyznam szczerze, że pomimo wszystkich minusów czwórki, nie wyobrażam sobie powrotu do poprzednich części.

          • Kuna
            o 09:51

            O nie, kolega umar – W takim rozumieniu, żeby poczuć smutek po śmierci bliskiej osoby, muszę wywalic wszystkie ozdoby z domu, a najlepiej ośrodki rozrywki też, bo te nastrójniki blokują mi smutek.

            Mimika twarzy – Nie przypominam sobie, żebym umiał zrobić na twarzy parabole albo hiperbolę

            Nagrobki w jedynce – Nie grałem w jedynkę dłuższą ilość czasu, nikt nie zdążył mi umrzeć, punkt dla Ciebie, bo nie wiem

            Co to ma do rzeczy ? To jest moja gra i dla mnie to jest bezużyteczne albo niedopracowane, lol. Nie chcę jeszcze dolewać oliwy do ognia, bo zaraz się to skończy banami czy czymśtam. Po prostu już to skończę. pozdrawiam.

          • Jasiek
            o 12:21

            Em… W dwójkach simy gdy siedziały razem przy stole to rozmawiały. Nie ustalaliśmy o czym, ale rozmawiały. Pozdrawiam ☺

      • A.
        o 18:04

        Kluby i cały dodatek “Spotkajmy Się” to chyba największa pomyłka w całej serii. Rozszerzenie za 100 złotych opierające się na tym, że czynności z podstawy możesz wykonywać z innymi Simami.

        • Kany_Qan
          o 18:18

          No tak, przecież w podstawie mogłeś wykonywać taniec synchroniczny, przeprowadzać pojedynki taneczne, popisywać się tańcem, grać w gry barowe…

          Opcja z grupami pojawiła się już nawet w aktualizacji PRZED wydaniem dodatku.
          Jeżeli tylko tego potrzebowałeś do szczęścia, to nie rozumiem dlaczego kupiłeś/kupiłaś dodatek który Ci się nie podoba.

          • A.
            o 18:20

            Poważnie uważasz, że taniec i gra w piłkarzyki to temat na osobny dodatek?

          • Domon0310
            o 19:07

            Sorry, ale nie uważam, że 7 nowych animacji na krzyż i po prostu wykorzystanie ich w interakcjach różniących sie tylko nazwą jest superfajowe, Gry barowe, pff. Sam mogę sobie kupić rzutki czy piłkarzyki i jestem przekonany, że bawiłbym się lepiej.

          • Carly858
            o 19:07

            A. – tematem dodatku były przede wszystkim kluby, a także wyjścia Simów na miasto, więc według mnie spełnił swoje zadania. Przed kupnem wiemy mniej więcej czego się spodziewać, więc jeśli nam coś nie pasuje to nie kupujemy – proste. Osobiście bardzo lubię Spotkajmy się, bo kluby trochę ożywiły rozgrywkę.

          • A.
            o 20:30

            Przecież nie napisałam nic o tym, że kupiłam dodatek i tego żałuję. Napisałam jedynie że jest słaby i to podtrzymuję. To że go kupię/nie kupię niczego nie zmienia.

          • lucky
            o 01:18

            Dodatek to były kluby i uważam, że spełniły swoją funkcję choć oczywiście można by się przyczepić do tego, że wszystkie te funkcje obowiązują tylko podczas spotkania klubu. I że brakuje kilku kategorii w menu tworzenia klubów. Choćby kategorii podziału na płeć. Jest na to mod (no ale znów EA nie pomyślało). Dlaczego dano tak mało ikonek/symboli klubów (ponownie jest na to mod ale dlaczego EA tak strasznie cię kryguje, dlaczego nie puszczają wodzy fantazji, kreatywności, bogactwa? Dlaczego fani muszą to robić za nich?.
            Windenburg jest cudowny i choćby dla samego świata kupiłem ten dodatek. Ale oczywiście zgodzę się, że nie wykorzystano potencjału tanecznego i DJ’skiego. Powinny być to nowe kariery. OK DJ jeszcze zarobi coś na wydawaniu swoich mixów, ale tancerz? Bycie tancerzem w TheSims4 jest obecnie zbyteczne. Ok fajnie to wygląda, ale wszyscy simowie mogą tę umiejętność rozwijać mimochodem i po chwili śmigają na parkiecie jak B-boye. Moim zdaniem takie umiejętności powinny być zarezerwowane tylko dla tancerzy (i to jest kolejne niedociągnięcie). W TheSIMS4 bolą mnie właśnie takie niedopracowania. Ale gra mimo wszystko dostarcza mi frajdy i co chwilę odkrywam coś nowego.

      • Cold
        o 18:12

        Tak emocje są piękne, zwłaszcza jak Sim jest smutny po rozstaniu z innym Simem, a po wejściu do super wypasionego pokoju z miliardem ozdób jest już szczęśliwy.
        Raczej to tak w życiu nie działa, że po zerwaniu z kimś jesteś szczęśliwy/a, bo masz super ozdobiony pokój.
        Po prostu w TS4 nie ma co robić i to jest smutne – ile razy mam organizować imprezę domową albo uroczysty obiad? Umiejętności rozwinięte, kariery skończone, przedmioty odblokowane.
        Ja broniłem TS4, ale teraz to już mnie denerwują. Jeszcze dają w płatnych pakietach to, co powinno być za darmo, ale w końcu oni są tak podekscytowani, że mogą nam podarować tyle wspaniałych rzeczy, że jak tutaj narzekać.
        Szkoda, że moja przygoda z TS4 chyba dobiega końca…

        • Kuna
          o 19:18

          Nawet nie jest ważne, czy mając cechę dobry itd. wejdziesz do pokoju z kradzionymi rzeczami :p

          “Szkoda” – Dostajesz nobla za żart :p Mi już po prostu nie jest szkoda :F

          • lucky
            o 13:09

            Czy tylko ja nie rozumiem nowomowy Kuny. Czytam te jej komentarze i za nic nie wiem o co chodzi. Jakiś cudzysłów, jakieś wyimaginowane dialogi, jakieś wstawki ponglish (polish+english).

    46. Domon0310
      o 14:26

      Czy jest jakaś możliwość, żeby twórcy zobaczyli, że ten użytkownik nie jest pojedynczym przypadkiem? Wysłac zdjęcia naszych komentarzy? Cokolwiek. Jak zobaczą, że to nie jest opinia jdnej osoby, tylko wielu, może się w końcu ogarną.

      • Lilou
        o 14:36

        Szczerze? Myślę, że to nie jest konieczne. Twórcy doskonale zdają sobie sprawę, że krytycznych komentarzy jest ogromna ilość. Po prostu udają, że sprawy nie ma. Nie wiem czemu. SimGuruDrake po prostu popełniła drobne faux pas wdając się w dyskusję z fanem.

      • lukasz
        o 14:49

        Przeciez Sims 4 jest “amazing”. A SimGuru sa tak bardzo “excited”, ze jakakolwiek krytyka do nich nie trafia.

        • Szymonek:P
          o 15:05

          xD

        • Mint
          o 20:00

          Nie, The Sims 4 nie jest “emejzing”. The Sims 4 jest “OSOM”. “Lajk newer bifor, in De Sims For”. XD -.- …

      • Kuna
        o 17:14

        Z ich zapałem to aż sobie przetłumaczą. Wyjdzie im coś w stylu
        “Od pewnego czasu, wiernie obroniłem The Sims 4. Do pewnego czasu. Moje argumenty wtedy były takie, że pomimo słabej liczby obiektów zajebioza graficzna jest, że przedmioty w zależności od ich charakterystyczny wygląd i stworzeń wyglądają tak, jakby były wykonane z plasteliny, a to nie jest łatwe, aby utworzyć pakiet powiedzieć, że gra”

        […] a to nie jest łatwe, aby utworzyć pakiet powiedzieć, że gra […]
        […] pomimo słabej liczby obiektów zajebioza graifczna jest […]

        “Szczerze? Myślę, że nie jest to konieczne. Twórcy zdają sobie sprawę, że krytyka jest ogromna ilość. Wystarczy udawać, że sprawa nie istnieje. Nie mam pojęcia dlaczego. SimGuruDrake popełnione tylko małą gafę w dyskusji dzieje z wentylatorem.”

        […] popełnione małą gafę w dyskusji z wentylatorem […]

        Tak dla rozluźnienia napięcia :p

      • A.
        o 18:14

        Twórcy na pewno wiedzą o negatywnych opiniach. Z tym, że nie mają powodów, żeby się tym przejmować – większość fanów najpierw krytykuje EA, a później i tak kupuje nowe rozszerzenie za 40/60/100 złotych. Dlaczego mieliby brać pod uwagę krytyczne komentarze, skoro nie mają one większego wpływu na sprzedaż gry?

        • borowka
          o 18:57

          Nie maja, bo nikt nie bojkotuje tej gry! Gdyby urzadzic bojkot, to moze w koncu by to zauwazyli, ale ze opanowali do perfekcji sztuke manipulowania naszymi umyslami, to prosze bardzo powod dla ktorego maja gdzies nasza opinie! Ja osobiscie kupuje tylko wtedy rozszerzenia, kiedy sa po niskiej cenie, bo inaczej sie nie oplaca! Nie mam zamiaru zasilac ich machiny manipulujacej, wytrzymam bez nowych dodatkow… Gdyby urzadzic bojkot w ktoryms panstwie lub gdyby urzadzic miedzyswiatowy (choc watpie by byl on mozliwy, troche ambicja mnie ponosi x) ), to zaloze sie, ze EA zmieniloby taktyke sprzedazy i budowy dodatkow…

          • Kuna
            o 19:21

            Już widzę ten bojkot
            “EA jes gópje. Dawać normalne żeczy !!!oneone”
            “Serio, EA, to nie jest śmieszne”
            “Już nie gram w simsy, a dodatki to sobie wciśnijcie w”
            A wtedy na twitterze
            “Nowy dodatek “Cieszmy się z małych dzieci, bo wzór na hajsy z nich zapisany jest””
            I wszyscy
            “Kupuję bez pytania”
            “Lol, po co komu trójka i dwójka ?”
            “Ej, ludzie, a bojkot ?”

            I tak jest…

          • A.
            o 20:26

            borowka, właśnie o tym mówię. Samym pisaniem nic się nie zdziała.

          • borowka
            o 22:57

            A. – ja jestem za bojkotem, ale co znaczy jednostka, kiedy potrzebna jest masa?? 🙁

    47. Em
      o 15:04

      Ja wciąż gram w The Sims 3, dałam szansę 4, ale tam nie było kompletnie co robić. The Sims 2 jest cudowna, ale nie umiałabym już grać bez otwartego świata. 4 nudzi mnie do tego stopnia, że to jest jedyna część serii, z której nawet live’y z moimi ukochanymi Youtuberkami mnie nudzą. Nie chcę mi się nawet pobrać aktualizacji, by pograć z nowymi funkcjami. The Sims 3 się zacina, to jej jedyny minus, ale wolę się pomęczyć, niż nudzić w 4.

      • Kuna
        o 17:15

        Nowymi funkcjami czy nowymi przedmiotami ? :p

        • Em
          o 01:39

          No chyba ani jednym ani drugim, skoro w końcu nie włączam, prawda? 😛

    48. WoTo_2016
      o 18:16

      Ja się nie mieszam.

    49. Kany_Qan
      o 20:49

      Kiedy czytam niektóre komentarze, autentycznie robi mi się słabo.

      To całe gadanie odnośnie polityki EA, zawartości The Sims 4… w ogóle gadanie w ten sposób o czwórce zaczyna mnie irytować.
      Dobrze, każdemu ma prawo się coś nie podobać, każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, w końcu jesteśmy w internecie, od tego jest internet prawda ? No ale kiedy ktoś spami jak wariat komentarzami w których równo jeździ po TS4 to wychodze z siebie.

      TO TYLKO GRA, a niektórzy porównują poczynania czwórki do poczynań ludzkości ( trochę głupie porównanie, ale mam nadzieje że każdy zrozumiał o co chodzi ). Czy naprawdę macie ochotę marnować czas na pisanie o tym jak to bardzo gra wam się nie podoba ? Jeśli coś nie trafia w moje gusta to po prostu olewam temat a nie drążę go jakby od tego miało zależeć życie pozostałych osób na planecie.
      Gry mają na celu zabawienie nas, zajęcie naszego czasu w ten czy inny sposób, a póki co niektórzy gorączkują się jak gdyby na siłę chcieli pokazać jakie to EA jest okropne i złe.

      Podsumowując: Jeśli nie podoba Ci się gra, to olej temat i po prostu nie kupuj kolejnych rozszerzeń. Nie ma lepszego sposobu na pokazanie EA że coś robią źle. Na pewno zmieni to więcej niż pisanie nic nie wartych wypocin na temat gry.

      • Kuna
        o 20:58

        Tyle, że mi na przykład zależy na tym, żeby EA w końcu dostali po głowach i zaczęli pracować. Sorry, jeśli widzę, że ktoś coś, ale mogę, to robię. Dont giw ap, lajk dej sed :V

      • Panna Glamour ;P
        o 21:25

        No, nareszcie ktoś myśli jak ja! Każda gra ma swoje plusy i minusy. Gdy grałam w trójkę, po tygodniu nie miałam już co robić. W czwórce robię, a to jakiś challenge, a to nowy domek buduję, a to zakładam rodzinę. Wszyscy narzekają, że był ‘otaarty świat’ i w ogóle, ale nie pamiętają o tym, że przez to na załadowanie gry czekało się 15-20 minut, że były straszne bugi, że często świat nie do końca się wczytywał. To smutne :V Dodam, że jestem z Simsami od jedynki.
        P.S. Sorry za błędy, piszę z telefonu jakby co.

        • Nira
          o 10:43

          Tak “otwarty świat”, a na każdej parceli tylko nasz sim, ewentualnie jakiś barman. Każda gra ma swoje plusy i minusy, więc każdy niech gra w to co lubi, a nie wydaje się w dyskusje, które kompletnie nic nie wnoszą.

        • ZłowrogiHerbatnik
          o 15:45

          Po co ten otwarty świat do szczęścia?żeby spotkać dwóch simów na parceli?Bo tak było 😛 W czwórce przynajmniej świat żyje 😛 Osobiście za najlepszą część uważam dwójkę,ale czwórka nie jest jakaś zła.Na pewno lepsza od trójki 😛

          • Mint
            o 18:59

            Czwórka lepsza od trójki? No nie powiedziałbym, ale no cóż, to twoja opinia.

          • Inka
            o 11:28

            W czwórce świat żyje? Po czym wnosisz? Po tym, że gra ciągle kasuje mi znajomych i rodzina musi wciąż na nowo poznawać swoich wujków, dziadków, ciocie, kuzynów? Czy to, że bez mojej ingerencji żaden sim nie znajdzie sobie romantycznego związku, nie awansuje, a małżeństwa nie dorobią się potomstwa? W trójce świat żył. Zostawiałam rodzinkę na trochę, by pograć inną, a gdy wracałam kobitka była w ciąży, a mąż awansował. To było życie. Nie to co tutaj.

          • Ginewra
            o 12:00

            No popatrz się, ja miałam więcej niż dwóch simów na parceli 😉

    50. lili02
      o 22:35

      Ahh jak dobrze że pobrałam jedyneczke ze wszystkimi dodatkami ^^ myślę że bede sie lepiej bawić przy jedynce niż przy 4 z której zrezygnowalam już pół roku temu :/

      • Kuna
        o 09:52

        Enjoy it, na pewno będziesz lepiej się bawić, przynajmniej teraz :V

      • Domon0310
        o 10:36

        I to jest praktyczne podejście do życia. Rób coś, co lubisz. Ja też gram w trzy poprzednie części i na żadną nie narzekam (choć błąd z brakiem syrenich ogonów w 3 doprowadza mnie do białej gorączki, a o tym, że EA już nie zajmuje się trójką i nie zamierzają chociaż tego błędu naprawić, co jasno dała mi do zrozumienia Sarah Holding, którą zresztą bardzo lubię, już nie wspomnę). W 4 w trybie życia ostatni raz byłem na chwilę i to po dodaniu klauna, bo mam z nim dobre wspomnienia z 1 i chciałem zobaczyć, jak wyszedł. Tak to odpalam okazjonalnie i zazwyczaj tylko cas.

        • Kuna
          o 12:59

          Są właśnie niektórzy SimGuru, którzy nie są tak bardzo eksajted itd. To mnie cieszy :p

          • Domon0310
            o 13:48

            Srah i Graham są właśnie tymi SimGuru, których lubię najbardziej, bo są mili, ale po prostu szczerzy i nie napaleni na własną grę bardziej niż fani. W sumie lepiej, że Sarah napisała, że jej przykro, ale nie naprawią syren, bo już nie pracują nad 3, niż gdyby wysłałaby coś takiego: “The Sims 3? A po co ci to? 4 jest taka emejzink, pełna nowych pasybilityis, jest lajk newer bifor. Graj w 4”

          • Kuna
            o 13:57

            I ma beter grafiks, a ołpen łorld tylko pogarszał ci endżojing tej gry, przez większe dane na jor kompiuter :p

      • Anna
        o 16:30

        Mogliby dodać jedynkę do origina, nawet za 4 dyszki bym kupiła ze wszystkimi dodatkami. 🙁 Nie chce mi się bawić z piratami a swoją grę oddałam małemu fanowi.

    51. Pozdrowienia
      o 09:28

      Przeczytajcie dokładnie na forum US co ten użytkownik napisał, a potem zedytował swój wpis usuwając część. Rzeczywiście obraża simguru i tak samo dotsim mogłoby podać rzetelną informację, a nie okrojoną. Nie dajcie sobą manipulować, a każdy news sprawdzcie dokładnie 🙂

    52. Anna
      o 10:13

      Mam prawie 40 lat i niestety też czwórka nie wywołuje u mnie takich emocji jak poprzedniczki, chociaż jak wychodziły, to też byłam już “stara” (pierwsza część wyszła, gdy byłam już na studiach). Dla mnie po prostu jest “płytka”. Czego mi brakuje… Historii. Jakiejś ciągłości. Pamiętacie te emocje związane z dwójką? Te “rozkminy” kto jest kim, czytanie historii rodzin, grzebanie w ich drzewach genealogicznych, różne smaczki na parcelach, temat o zaginięciu Belli na każdym forum miał mnóstwo stron. Była masa odniesień do rodzin z pierwszej części, rodziny były ze sobą tak jakby połączone, dzieci miały wspomnienia o zmarłych dziadkach. W czwartej części (chociaż to już pojawiło się w trójce) jarają się emocjami, ale te emocje są i zaraz znikają, tak naprawdę nie oddziałują na życie simów, działają tu i teraz a za kilka godzin czy dzień, to już nie ma po nich śladu. Brakuje mi tej głębi, brakuje mi tych wspomnień a najbardziej mnie wkurza, ze gdy moje simy przeprowadzają się w inną okolicę (okolice nie są już tak duże jak w poprzednich częściach), to znikają im z drzew genealogicznych przodkowie a groby pozostawione na sprzedanych parcelach są puste, są zwykła dekoracją. W ten sposób sim, którym długo się grało, po prostu znika po śmierci z gry.
      Postacie nadnaturalne już nimi nie są. To są zwykłe simy, ze zwykłym imieniem i nazwiskiem, które są po prostu przebrane. To tez jest dla mnie płytkie, zrobione “na odpiernicz”.
      Kwestię otwartego świata i ładowanie parcel pominę (uwielbiałam simami podglądać przez okno”) pominę, bo to dałoby się przeżyć, zresztą w dwójce mi nie przeszkadzało.
      Tego nie lubię SimGuruDrake (chociaż wie, ze tego nie przeczytasz)
      Mam czwórkę, czaem odpalam, ale coraz rzadziej. Łapię się na tym, ze włączam i po prostu ona sobie działa w tle.

      • Kuna
        o 13:01

        To właśnie lubię – gra wiele przedziałów wiekowych i każdy ma swoje zdanie.

        Co do historii – po tym, jak przeczytałem, że The Sims 4 jest w alternatywnej rzeczywistości, to po prostu od razu uświadomiłem sobie, że im się nie chce tworzyć nowych historii.

    53. agata
      o 22:23

      Granie w The sims 4 z myślą czego tu brakuje, lub porównywaniem jest bez sensu. Jak będziemy tak nad tym myśleć stracimy całą przyjemność z grania. Może lepiej spróbować grać beztrosko nie przejmując się niczym. Wiem, że ekrany ładowania są wkurzające, a brak większości rzeczy też. Ale zawsze może być gorzej. Nie, zawsze może być lepiej!

    54. Shakuahi
      o 12:43

      Ja bym jeszcze chciała ostatni raz w tym temacie wyjaśnić pewną kwestię, dla mnie istotną. Otóż początkowo sama byłam po stronie “nie ma co narzekać”, “pożyjemy, zobaczymy”, ale ostatnio moje nastawienie się zmieniło. Z prostej przyczyny. W 2010 roku wyszła Civilization 5, następczyni mojej kochanej czwórki. Wersja podstawowa była mocno krytykowana przez fanów za znaczne okrojenie i trywializację wielu aspektów gry w porównaniu z poprzedniczką. Co zrobili twórcy? Wydali (poza szeregiem DLCków mniejszych) dwa duże dodatki (dwa lata i trzy lata od premiery), które w gruncie rzeczy spełniły wszystkie życzenia fanów. Natomiast co my mamy po dwóch latach? Prosimy o małe dzieci, prawdziwe postacie nadnaturalne, te nieszczęsne zwierzaki, pory roku – czyli rzeczy, które realnie wzbogacają i zmieniają znacząco rozgrywkę. Co dostajemy? Muffinki, jogę i kuchnię molekularną. I ani słowa na temat rzeczy, o który nieustannie prosimy. Można tak się bawić kilka miesięcy, ale nie dwa lata. I rozumiem, że specyfika tej marki jest taka, że nie rzucą nam na starcie wszystkiego w podstawie ani wszystkiego co chcemy w pierwszych trzech dodatkach, ale na miłość boską niech to jakoś urozmaicą, niech pokażą, że rzeczywiście słuchają fanów i pracują nad tym, o co prosimy my.

      • lucky
        o 13:16

        To nie jest koncert życzeń. Rozszerzenia, o których mówisz mogą jeszcze wyjść. Mnie nie razi w grze brak jakiejś zawartości, a brak wykorzystania potencjału, który drzemie/drzemał w tym co już mamy.

      • Anna
        o 16:36

        Na początku też mi brak małych dzieci nie przeszkadzał. W porządku, pewnie dodadzą je po jakimś czasie, ale… Biorąc pod uwagę, że żywotność odsłony trwa 5 lat, to dodawanie tego elementu co najmniej w połowie serii jest już dużym nieporozumieniem.

        • Shakuahi
          o 16:51

          Ja zaczynam podejrzewać, że oni tych małych dzieci nie zamierzają dodawać.

          • Domon0310
            o 18:57

            Ja myślę, że to będzie mniej więcej tak: *niedługo przed premierą ostatniego dodatku* “Wiemy, że prosiliście o małe dzieci nawet przed premierą 4 i dlatego doceniamy waszą cierpliwość. Jestem bardzo eksajded, mogąc wam powiedzieć, że w aktualizacji przed ostatnim dodatkiem będą znajdowały się małe dzieci.” A i tak będą zrobione na odwal się

          • Ginewra
            o 17:43

            A Sims 5 ponownie będzie bez małych dzieci… i tu niespodzianka, bo w wieku szkolnym też nie będzie! Prosto z brzucha matki wyskoczą nastolatki, bo to przecież najfajniejsza grupa wiekowa!

            😀

    55. Py64
      o 13:11

      No to teraz wypowie się (prawie) dwudziestoletni…

      Cóż… dziwię się, że dopiero to napisał. Odpowiedź Drake wcale mnie nie zaskoczyła, w końcu to EA.

      Simsy dla mnie są coraz bardziej sztuczne. Przecież teraz to jest jeden wielki komikso-podobny kombajn. I nie chodzi mi o optymalizację, itp. a o rozbicie dodatków na trzy kategorie. Większość nie dodaje praktycznie nic, a dodatki to najwyżej 1h odkrywania (GTW ujawniło na samym starcie, że czego nie zrobisz i tak nie zdobędziesz majątku).

      Wolałem i woleć będę suwaki zamiast czegoś co potrafi z sima zrobić nieproporcjonalnego stwora… Twarz jak u wielbiciela pączków a reszta ciała jak u podstawowego asystenta w pracowni biologicznej.

      Simsy 2 – super, od nich zaczynałem. Gdybym miał je od początku na Originie naliczone miałbym jakieś 300h.
      Simsy 1 – protoplasta, głupotą jest porównać je z nowszymi.
      Simsy 3 – są bugi, jest kombajn, jest zabawa. 150h i grałbym dalej, gdyby nie time freezes.
      Simsy 4 – góra. I nie, nie są najlepsze. Patrz w górę.

      Brakuje mi jakiejś ciągłości – 3, 2, 1 – no ok. Co prawda pomiędzy trójką a dwójką musiała być jakaś apokalipsa. Simsy 4 – brak historii. Jakiegoś połączenia z poprzednikami. Rzeczywistość alternatywna? EA albo zwolniło kogoś dla kasy, albo rozleniwili się i nie chce im się tworzyć przeszłości (lub przyszłości) Ćwirów czy innych (jak Landgraabów, którzy mają też bogatą przeszłość…).

      Są emocje – świetnie…
      Fakt faktem, że są, są kaprysy, są “unikatowe” interakcje… Ale to wszystko mieliśmy w poprzednich częściach, tylko pod innymi nazwami. Emocje – nastrójniki. Kaprysy też miały jakąś nazwę. Unikatowe interakcje tak samo unikatowe – gniewny prysznic, który jest jak przy pozostałych emocjach.

      Wspomnienia zaginęły – dzieci Ćwirów mogłyby pamiętać o wiele więcej niż teraz. To samo Landgraabowie.
      “Nie chce mi się pisać opisów rodzin, czy dodawać specjałów na parcelach. Gracze ucierpią, ale i tak zapłacą”. Taaak, to musiało się pojawić w głowie któregoś z twórców.

      Pora na najlepsze – garbage collection – a raczej coś w tym stylu.
      Zmarło ci sto simów? Zapomnij! Od dziś całe miasto nie ma nikogo zmarłego.
      To powinien być GŁÓWNY powód korupcji w grze – nikt nie pamięta przodków, bo najzwyczajniej w świecie PRZESTALI ISTNIEĆ. Groby to zwykła dekoracja – jak duchowie czy kosmici…

      Co do nich – stali się nikim. To zwykli ludzie, jedynie z przezroczystą skórą… albo zieloną i czarnymi oczami. Pewnie mamy dostępny zielony skin, a oczy to kilka minut zabawy w edytorze graficznym. Interakcje nie są zbytnio specjalne – zepsuć przedmiot można w każdej chwili, to samo naprawić. Załóżmy że jakiś “Jan Kowalski” się zespawni, jest zielony… i co z tego? Przecież to i tak nic nie zrobi… Żenujące jest jak kosmita nieprzebrany jest demaskowany dopiero po kilku dniach…

      Uwielbiałem stalkować wrogów (w Simsach!). No ale ładowanie parcel, dzielnic i […] wie czego uniemożliwia to – bo świat nie żyje, gdy jesteśmy w swoim domu, parku czy gdziekolwiek.

      Nie chce mi się kupować już czegoś, co zapewni mi kilkadziesiąt minut “zabawy”, gdy nie zapewni tego w żaden sposób. Najnowszy dodatek ściągnąłem z torrentów, pograłem sobie kilka minut i przepadło w czeluściach solidnego dysku. “Bo to nudne…”

      @Anna – to się nie dzieje tylko przy przeprowadzkach. Po kilku dniach simowie też zaczną znikać masowo – by komputer miał jak zalać świat losowymi simami, których i tak nikt nie chce.

      @agata – lepsze, jest wrogiem dobrego.
      Chcieliśmy baseny – mamy. Ale jakie mają zastosowanie – kto wie…

      • Py64
        o 13:15

        Ja się tak rozpisałem?

        Klaun, niedźwiedź – to nie jest nic specjalnego. Zwykły kostium. Do tego wyglądający okropnie.

    56. Pomysłodawca
      o 13:41

      Zgadzam się z opinią wielu fanów serii – The Sims 4 jest do tej pory najgorszą odsłoną serii i nie byłbym zaskoczony po 10 latach zobaczyć ją w filmiku na YouTube typu “kultowe serie, które zakończyły się będąc okropne”. Na początku broniłem tą grę, ale po tym, co otrzymaliśmy w dodatkach i akcesoriach sądzę, że twórcom bardziej zależy na naszych portfelach niż na utrzymaniu dobrego imienia. TS1 było czymś kultowym, TS2 przełomowym, a TS3 czymś nowym. TS4 jest natomiast tylko płytką następczynią Trójki.

    57. justyna
      o 14:14

      Ta gra jest pod wieloma względami świetna, ale jednocześnie rozczarowuje z powodu podstawowych niedociągnięć. Sama nie odpalam jej już od kilku miesięcy, bo wiem, że nie będę miała co robić. Włączam na 15 minut i wychodzę, a to strasznie smutne. Zwłaszcza, że od trójki nie mogłam się oderwać GODZINAMI. Mi wystarczyło pograć w ts 4 kilka miesięcy i poznałam wszystkie opcje oraz możliwości. Nic mnie nie zaskakuje ani nie wciąga. Nawet dodatki i pakiety to dla mnie zabawa na max 2 godziny. Pierwszy raz w simsach złapałam się na tym, że gram mechanicznie – wbijam umiejętności taśmowo żeby coś tam z tego mieć. Zawsze prowadziłam rozgrywkę wielopłaszczyznowo (praca, rozwój to był tylko jeden z elementów, skupiałam się bardzo na życiu rodzinnym, towarzyskim, rozwijaniu przyjaźni itp). Teraz życie rodzinne to porażka – niemowlę przyrośnięte do kołyski, potem dziecko, które można w zasadzie zostawić samemu sobie i nic mu nie będzie a na końcu niczym nie odróżniający się od młodego dorosłego nastolatek.. Gra jest skupiona na życiu dorosłych simów, inne grupy wiekowe są jakby pominięte. Ich życie polega na chodzeniu do szkoły i odrabianiu lekcji. Jedyne co to aspiracje, ale jest ich garstka np dla dziecka i też polegają na wbijaniu umiejętności – nic ciekawego. Tak jak ktoś wyżej napisał – gra jest monotonna, nudna i zbyt prosta. Kiedy mamy szczyt kariery i wypaśny dom to dla mnie jest już koniec zabawy. Tak samo z aspiracjami – można i wszystkie wbić, ale to jeszcze bardziej upraszcza rozgrywkę, bo sim staje się alfą i omegą. Może jak dojdą pory roku i zwierzaki (o ile w ogóle to nastąpi;p) to powrócę do grania, bo na razie grze brakuje kompletnie klimatu. Póki co wracam do trójki. Wystarczą mi tu 3-4 dodatki a mogę grać i grać. Aha – i zgodzę się, że można poprowadzić fajną rozgrywkę czy challange w czwórce, ale potrzeba do tego dużo kreatywności i modów 🙂

    58. justyna
      o 14:24

      No i popatrzcie też jak się zmieniły nastroje fanów – jak dużo osób napisało “kiedyś broniłem czwórki, ale teraz już nie”. Nawet sam Karol. Nic złego nie można było na nią napisać na dotce, a teraz i on przyznaje (delikatnie bo delikatnie ale jednak), że nie do końca jest zadowolony.. Przeczytałam wszystkie kometarze pod artykułem. Już tylko garstka osób broni czworki, a ich głównym argumentem jest “czekajmy na dodatki”. Tylko, że czekamy. Już dwa lata prawie i tak napawdę nie dostaliśmy jeszcze niczego co znacząco poprawiłoby rozgrywkę. Myślę, że to frustruje fanów najbardziej. Każdy sobie zdawał sprawę, że simsy rządzą się swoimi prawami i podstawka szału nie zrobi. Wszyscy od początku liczyli na dodatki ale im dłużej czekamy na coś extra a to się nie pojawia tym bardziej rzedną nam miny…

    59. Lilly
      o 14:48

      Mimo wszystko jesteśmy ich klientami. Przez lata kupujemy ich produkt nie patrząc na okoliczności, i w ramach podziękowań EA powinno robić wszystko by dać nam coraz lepszą grę, w naszym przypadku The Sims. A wszyscy już chyba przyznamy, że tak nie jest.
      Moim zdaniem czwórka miała dobry potencjał, ale EA go nie wykorzystało i pewnie tego nie zrobi.
      Co roku dostajemy jakiś słaby dodatek. I przy tym masę akcesoriów/pakietów rozgrywki. Które też swoje kosztują, a dają nam marne okrawki (szczególnie akcesoria). Byłabym w stanie poczekać ten rok by dostać naprawdę SOLIDNY dodatek, niestety wiemy jak to wygląda.
      Mam nadzieję, że w końcu coś się zmieni, jak nie przy czwórce, to może przy kolejnej generacji, bo przecież ona powstanie…

      • Carly858
        o 20:37

        Mam cichą nadzieję, że kolejny dodatek będzie taki naprawdę solidny. Jako, że już powinien wychodzić (zgodnie z zasadą – co pół roku dodatek), a wciąż nie było o nim ani słowa, to myślę, a raczej mam nadzieję że jakiś wyjdzie na koniec roku ale dopracowany. I mam nadzieję, że się nie mylę…

        No i jak widać przy TS4 potrzeba nam sporo nadziei 😛

        • Lilly
          o 00:45

          W “Spotkajmy się” przesuneli nawet datę premiery, ale nic to nie dało. Tak szczerze to wiem, co oni tam dopracowywali…

          Najgorsze jest to, że według mnie TS4 miało całkiem niezły potencjał. W sumie to ciągle ma, ale umówmy się, musieli by parę rzeczy pozmieniać 😉

          1. Sprawa z rodziną i to, jak bardzo zwalili Genealogie (w tym drzewa),
          2. Śmierć Sima też potraktowali jak jakiś śmieć, odejdzie Ci ktoś bliski? Co z tego, za dwa dni o nim nie będziesz pamiętał, bo przecież mało nas interesują relacje miedzysimowe i jeśli jest to ktoś z rodziny to zniknie z drzewa genealogicznego
          3.Miały być to PÓŁ OTWARTE światy. Miało być swobodne poruszanie się po sasiedztwach, bez EKRANÓW ŁADOWANIA
          4. No i come on, brak grupy wiekowej pomiędzy dopiero co urodzonym dzieckiem a takim co chodzi do szkoły

          • Inka
            o 11:39

            Zastanawia mnie, czy przesunięcie premiery Spotkajmy się, o której mówisz, nie wynikało z prostego marketingu:
            – niech mówią o tym czemu premiera przesunięta, niech domniemają i dyskutują – darmowa reklama
            – niech dodatek wyjdzie tuż przed Gwiazdką – dzieciaki na pewno zażądają dodatku od rodziców

            Dla mnie to było oczywiste! Mówiłam koleżance o tym, że pewnie przesuną jeszcze zanim przesunęli. XD

          • GlossyGem
            Administrator
            Autor nowinki
            o 11:43

            Wydaje mi się, że po prostu nie dali rady poradzić sobie z błędami. Mam wrażenie, że premiera restauracji również im się poślizgnęła, bo w jednym miesiącu mieliśmy pakiet i akcesoria. 😛

    60. Arturo
      o 09:39

      No wlasnie, coraz wiecej fanow widzi, ze EA leci z nami w kulki, ze nas oszukuje i okrada. Przy dwojce i trojce dalo rade zrobic porzadne dodatki, a teraz sie tlumacza, ze to trudne, ze to zajmuje duzo czasu, ze to drogie. Ludzie, kto madry w takie bzdury uwierzy? The Sims 4 to na ta chwile klapa i podziekowac mozemy za to tylko i wylacznie EA i chciwosci pracownikow tej firmy. EA doskonale wie, czego fani oczekuja, a mimo to zgrywa durnia i tworzy bezsensowna zawartosc w duzej czesci.

      • Lilly
        o 11:19

        Gadanie, że drogie, trudne, potrzeba dużo czasu. Jakby raz w życiu się postarali to by im to się zwróciło z nawiązką, a o to im przecież chodzi. Nie powinniśmy The Sims porównywać do innych gier, które mają trochę inne założenia jeśli chodzi o rozgrywkę, ale to nie znaczy, że się nie da zrobić czegoś z czego byśmy przede wszystkim my byli zadowoleni. I mogą robić to rok nawet i dwa, może to kosztować trochę więcej, ale jak będzie warte swojej ceny i czasu to każdy zauważy włożoną pracę i ją doceni.

    61. Sasanka
      o 13:21

      Ja The Sims 4 tymczasowo nawet usunęłam z komputera, bo i tak od pewnego czasu już w to nie gram. Wróciłam do dwójki i przypomniałam sobie jak to fajnie jest grać w The Sims 2 🙂 Do The Sims 4 wrócę gdy pewnie będzie już rozbudowane. Jedynie to Spotkajmy się, Ucieczka w plener i może witaj w pracy ratowało Mnie przed nudą choć i tak szybko się znudziło 🙂 Brakuje Mi małych dzieci. Niemowlę, które wyskakuje z kołyski i od razu staje się dzieckiem w wieku szkoły podstawowej. Między nastolatkami, a młodymi dorosłymi nie widać żadnej różnicy. Gdyby nie podpisy nad głowami to nie da się dostrzec czy to osoba dorosła czy nastolatek. A akcesoria do The sims 4 jakoś mało Mnie pociągają. Zazwyczaj nie ma nic ciekawego…

      • Lilly
        o 12:07

        Właśnie, małe dzieci :c Brak tych różnic, między grupami wiekowymi, to nie musi już być wzrost, ale nie wiem cokolwiek. Ja czasami w panelu ze znanymi Simami mylę grupy wiekowe nastolatka, młodego dorosłego a nawet dorosłego. Każda z tych trzech powinna wyglądać trochę inaczej. Nie dość, że te same rysy twarzy to jeszcze ubrania :c

    62. LOLgirl
      o 20:12

      ja w TS4 dopiero zaczęłam… żygam. Życie moich simów jest tak monotonne jak jedzenie w szpitalu(nie polecam 🙁 ) ciekawie to było tylko wybuchł pożar. Rozszerzenia nie interesują mnie tak jak kiedyś ta gra schodzi na psy

    63. Ja osobiście grałam w 3-kę konsolową bez otwartego świata a jedynie z otwartymi dzielnicami. Potem zakupiłam 4-kę a następnie załatwiałam sobie 2-kę. Jak dla mnie:
      The Sims 2 jest bardzo realistyczne.(Kupowanie ciuchów, odkładanie jedzenia po każdym wzięciu)
      The Sims 3 jest realistyczne tylko w tym że z jakimś dodatkiem są szkoły prywatne.
      The Sims 4 jest realistyczne tylko w Cas’ie ponieważ możemy modelować sylwetkę i twarze naszych simów.
      O The Sims 1 nie wypowiadam się ponieważ nie grałam w tą część 🙂

    64. Inka
      o 12:01

      I pomyśleć, że jak nawoływałam do bojkotu simsów, bo jak tak dalej pójdzie, to za 40 zł twórcy zaoferują nam jeden stół i parę skarpetek, (oczywiście takich emejzing, bo z cekinami), to oskarżono mnie o hejting. Może i racja, ale po prostu już nie chce mi się powielać tych samych argumentów i wytykać wad, które naprawdę niewielkim nakładem pracy mogłyby chociaż trochę urozmaicić grę, chociaż trochę zacząć udawać, że twórcy nie robią wszystkiego na odwal się. Może drobny przykład mojej konstruktywnej krytyki? Proszę bardzo. Czemu przy pakiecie o restauracjach nie dodali nowej aspiracji – bycie najlepszym restauratorem w mieście – i np. poziomy w tej aspiracji: zdobyć 3 gwiazdki, zadowolić w pełni krytyka kulinarnego, mieć trzech wymaksowanych kelnerów, zarobić 100000 simoleonów z restauracji, nieć trzy 5-gwiadkowe restauracje o różnych typach menu. Czy naprawdę byłoby to AŻ TAK trudne dla twórców? A odrobinkę urozmaiciłoby rozgrywkę, dodało coś nowego. Zawsze za to ceniłam poprzednie części – że dodatek był o czymś, ale no dodali nową cechę, albo jeszcze jakiś bonus, w zasadzie bez znaczenia, ale było to miłe i robiło się ciepło na serduszku.
      A teraz? Ile mamy robić różne challenge? Gdyby nie kreatywność fanów, to ta edycja skończyłaby się po pierwszym dodatku. Naprawdę podziwiam społeczność fanowską simsów. Ich cierpliwość i kreatywność. Problem w tym, że my – niezadowoleni starzy fani – jesteśmy w mniejszości, a prym wiodą dzieciaki, na dodatek w większości dzieciaki z kasą i je stać wydawać kieszonkowe lub gnębić rodziców o kupno pierdyliarda dodatków, które niczego nie wnoszą i mają zmarnowany potencjał w każdym aspekcie. Tak więc dopóki gracze kupują za ciężkie pieniądze szajs, to będą za ciężkie pieniądze szajs dostawać, bo twórcom nie opłaca się starać, bo po co, skoro i tak się sprzeda, bo gra nie ma na świecie żadnej konkurencji. A szkoda. Konkurencja poprawia jakość.

      Ej! A może zaczniemy w necie kapmanię – zbieramy datki na symulator życia taki, jaki fani by sobie wymarzyli. XD Wiele gier powstało wyłącznie z datków i osiąga sukcesy, bo zostały zrobione z sercem i pomysłem. Nawet jak się nie uda, to jakby nagłośnić sprawę, to może EA by się “otrzepało” z tej “różowej chmurki”, którą sobie utkali w poczuciu braku rywala na polu symulatorów życia i by wzięli się do pracy? Bo sorry, ale NIE WIERZĘ, że nie da się zrobić tego czy tamtego, skoro moderzy amatorzy załatwiają te sprawy niemal od ręki. I to działa i wygląda lepiej niż oryginalne dodatki.

    Dodaj komentarz

    Wszystkie pola są wymagane! E-mail nie zostanie opublikowany.

    Zaloguj się i zbieraj punkty za komentowanie!