Spa zawsze było domeną kobiet, recenzję napisała więc dla Was Katerina.
W pełni się z nią zgadzam. Miłej lektury! – Karol
Życie Simów czwartej generacji wydaje się być podobne od naszego – dużo pracy, zarabianie pieniędzy, niekiedy jakieś przyjęcie (mniej lub bardziej wytworne). Teraz jednak nadszedł czas na prawdziwe odprężenie i pełnowymiarowy relaks. Najnowszy pakiet rozgrywki „Dzień w Spa” oferuje naszym wirtualnym podopiecznym masaże, kąpiele błotne, ćwiczenia jogi oraz odkrywanie tajników sztuki medytacji. Brzmi kusząco, prawda?
|
•The Sims 4: Dzień w Spa•
|
„Dzień w Spa” od początku do końca jest pakietem bardzo spójnym i ma to także przełożenie na kreator Stwórz Sima. Rozszerzenie wprowadza typowo sportowe ubrania i fryzury. Jak to zwykle w Simsach bywa, największą ich ilość odnajdziemy tworząc bohaterkę płci żeńskiej. Zawartość dla mężczyzn jest nieco uboższa, jednak najbardziej boli (utrzymująca się od Wytwornego Przyjęcia) tendencja do traktowania grupy wiekowej dzieci po macoszemu. Nasi milusińscy niewiele skorzystają z pakietu. Otrzymali jedynie nowy dres, szlafrok i ręcznik na głowę.
Ilość nowych strojów nie jest powalająca, jednak ich jakość zdaje się to umiejętnie maskować. Elementy garderoby są do siebie dopasowane, można śmiało stwierdzić, że „wszystko da się połączyć ze wszystkim”. Twórcy zadbali o szeroką gamę kolorystyczną ubrań. Poza tym, stroje są po prostu ładne, choć mało funkcjonalne w miejscu innym niż spa czy siłownia.
Ciężko ćwiczyć z rozpuszczonymi włosami, dlatego Dzień w Spa oferuje naszym Simom różnorakie kucyki i warkocze. Mężczyźni oraz właścicielki krótkich włosów mogą liczyć na starannie zaczesane kosmyki, aby kaskada włosów nie przeszkadzała w wykonywaniu sekwencji jogi. Nie da się jednak ukryć, że ilość fryzur jest skromna.
Wielu fanów serii The Sims preferuje eleganckie, minimalistyczne meble. Takie właśnie dodaje do rozgrywki pakiet „Dzień w Spa”. Niech nie zmyli Was sportowy charakter rozszerzenia – obiekty można z powodzeniem wykorzystać zarówno podczas budowania salonu masażu, jak i tworzenia wytwornej rezydencji. Utrzymane w tym samym stylu meble, pozwolą na wykreowanie klimatycznego domostwa. Wprowadzone nowe przyrządy do ćwiczeń, także posiadają elegancki rys. Pakiet doskonale współgra z poprzednimi akcesoriami „Perfekcyjne Patio”, zatem łącząc ze sobą te dwa zestawy, unikniemy efektu „od Sasa do Lasa”.
Na szczególną pochwałę zasługują drobne elementy dekoracyjne. Delikatne rzeźby i rośliny cieszą oko, a duża ilość dostępnych wersji kolorystycznych z pewnością urozmaici nasze budowle.
Dzięki wprowadzeniu w lipcowej aktualizacji biblioteki parcel, EA mogło udostępnić graczom trzy lokale typu spa i jedną nową siłownię. Budynki te zostały wykonane z dużą pieczołowitością, są przestronne, wygodne w użytkowaniu i zwyczajnie ładne. Jedyny minus, jaki wychwyciłam, to fakt, że każdy nowy lokal został umieszczony na parceli o wymiarach 30×20. Zmniejsza to zatem pole do ich ustawienia na mapie świata.
Gracze często odrzucają gotowe rozwiązania i decydują się zapełnić otoczenia Simów własnymi pracami. Na szczęście twórcy gry umożliwili nam stworzenie autorskiego spa. Jeśli jednak niekoniecznie chcemy wychodzić z domu, aby zaczerpnąć nieco relaksu, to nie stanowi to żadnego problemu. Wszystkie obiekty wprowadzające nowe funkcje i animacje, tj. stół i fotel do masażu, wannę do kąpieli błotnych czy saunę, możemy swobodnie lokować w domu Simów. Piwnice i poddasza wirtualnych bohaterów wypełnią się zatem obłokami odprężającej pary.
Kiedy zasiądziemy w tym specjalnym fotelu, uprzejmy masażysta rozluźni stopy i dłonie naszych podopiecznych. W zależności od jego umiejętności wewnętrznej harmonii, którą wprowadza nowy pakiet rozgrywki, masaż będzie dla Sima przyjemny lub nie, jednakże w publicznych spa ta usługa rzadko niesie ze sobą negatywne nastrójniki. Koszt zabiegu to 40 simoleonów za masaż dłoni i dokładnie tyle samo za masaż stóp.
Nie samym błotem Sim się odpręża! Nowe wanny możemy wypełnić także zwykłą wodą, połączoną z jednym z czterech specjalnych dodatków: płatkami róż, cytryną, lawendą bądź mlekiem. Każda z dostępnych opcji wprowadza naszego bohatera w inny nastrój, a wszystkie kosztują 30 simoleonów. Podczas kąpieli Sim zawsze ma na twarzy maseczkę, jednak słynne lewitujące plastry ogórka, pojawiają się tylko w czasie pluskania w błocie. Błotna rozkosz odejmie 60 simoleonów z konta rodziny i mocno obniży poziom higieny bohatera. Co ciekawe, kiedy korzystamy z wodnego odprężenia w wannie na parceli domowej, również musimy za to zapłacić.
Chcąc skorzystać z tej przyjemności, kobiety przebiorą się w krótką sukienkę frotte, a mężczyźni w ręcznik opasający biodra. Istnieje sześć różnych rodzajów masażu: płodności, głęboki, szwedzki, sportowy, aromaterapeutyczny oraz gorącymi kamieniami. Wpływają one na emocje Simów. Cena usługi jest zależna od gatunku masażu i waha się w przedziale od 120 do 380 simoleonów. Zabieg wykonuje NPC pracujący w lokalu typu spa, a jakość masażu będzie miała wpływ na nastrójnik Sima.
Jogę można trenować samodzielnie, bądź (za opłatą 110 Simoleonów) pod okiem instruktora. Pół godziny przed rozpoczęciem lekcji należy zgłosić chęć swojego udziału trenerowi. Kiedy w wyposażeniu sima umieścimy matę do jogi, mamy możliwość ćwiczeń w dowolnym miejscu.
Medytacja nie jest przesadnie emocjonującym zajęciem, może nawet wywołać u Sima poczucie nudy. Ćwiczenia polegają na mocnej koncentracji bohatera, kiedy siedzi on po turecku na specjalnej ławeczce. Wraz z pogłębianiem umiejętności wewnętrznej harmonii, zyskujemy możliwość lewitacji oraz teleportacji.
Gorące opary zapewnią naszym podopiecznym doskonałe odprężenie. Niestety, nie wprowadzono możliwości regulacji temperatury w saunie czy dodawania wonnych olejków, aby bardziej urozmaicić odpoczynek. Rozgrzani Simowie mogą za to zatracić się w miłosnych igraszkach wśród kłębów białej mgły. Ale uwaga! Zbyt długie przebywanie w tym gorącym pomieszczeniu grozi śmiercią!
Odpowiednie opanowanie nowej umiejętności z pakietu rozgrywki „Dzień w Spa”, pozwoli Simom na samodzielne masowanie rodziny i znajomych na fotelach i stołach ku temu przeznaczonych. Umiejętności nie można jednak przekuć w pracę zarobkową. Dodatkowo, wraz ze wzrostem wewnętrznej harmonii, lepiej wykonujemy pozycje jogi oraz wchodzimy w coraz głębszy trans podczas medytacji. Możemy również odblokować nowe kulinarne przepisy.
|
•Dobry pakiet, nie jest zły!•
|
Pakiet rozgrywki „Ucieczka w Plener” narzucił tego typu rozszerzeniom wysoki poziom, który „Dzień w Spa” dzielnie utrzymał. Zawartość jest dobrze skomponowana i porządnie dopracowana. Oczywiście, pojawił się delikatny niedosyt, ze względu na niemożność otworzenia własnego spa czy podjęcia pracy w gotowych lokalach. Zabrakło również nowej aspiracji i cechy osobowości. Te drobne niedociągnięcia nie rzutują jednak na grywalność nowego pakietu. Zapewnia on Simom wspaniały relaks i rozrywkę. Spośród kilku wydanych do tej pory rozszerzeń do „The Sims 4”, „Dzień w Spa” z pewnością zasługuje na pochwałę.
Grze daję ocenę
4
na 5 możliwych.