Najnowsza część sagi wprowadziła dodatkowy rodzaj rozszerzenia, który czekać będzie na fanów Simów – Pakiet Rozgrywki. Jest to coś pomiędzy akcesoriami a dodatkiem. Jest on zbyt mały, aby traktować go jako dodatek do gry, ale jednocześnie za bardzo rozbudowany, aby nazwać go akcesoriami. Niedawno swoją premierę miał nowy tytuł w rodzinie The Sims – The Sims 4: Ucieczka w Plener. Zawartość związana jest z wypoczynkiem w lesie i wspólnym biesiadowaniem przy ognisku. Gra znalazła się w mojej kolekcji, dzięki czemu mogę podzielić się z Wami swoimi wrażeniami.
Wprowadzenie
Twórcy postanowili dać naszym Simom możliwość "weekendowego" wyjazdu do lasu. Oczywiście jest to nasz świat gry, więc długość wyjazdu możemy określać na zdecydowanie więcej niż weekend. Wszystko zależy od tego, jak długi urlop weźmie nasz Sim. Sam pakiet dostępny jest (póki co) jedynie w wersji cyfrowej, nie jest on sprzedawany w pudełkach. Jest to pewien minus, ponieważ wielu fanów woli zbierać swoją simową kolekcję na półce, inni zaś mają wiele problemów z kupowaniem gier przez Origin. Miejmy nadzieję, że Electronic Arts jest świadome tych problemów.
Uciekamy w plener
Kiedy naszym Simom znudzi się wykonywanie codziennych obowiązków, możemy wziąć urlop i wybrać się w plener, a dokładniej do lasu. Po krótkiej podróży przywita nas nowa okolica, jaką są Granitowe Kaskady. W krajobrazie nowej krainy królują niemal białe góry, liczne jeziora i wodospady. Wokół kamiennych jezior możemy zobaczyć gęste lasy, obalone konary drzew, mnóstwo wielkich paprotek i leśnych ścieżek.
Twórcy idealnie oddali klimat odległej krainy, która oferuje zdrowe i bogate w roślinność lasy. Mnóstwo efektów i obiektów dekoracyjnych w połączeniu z simową grafiką sprawiają, że możemy być pod ważeniem tego, co oferują Granitowe Kaskady.
Bogata zawartość
Maxis kolejny raz pokazuje, że wraz z serią The Sims 4 chce się przybliżyć do początków simowego świata – The Sims oraz The Sims 2. "Ucieczka w Plener" jest bardzo rozbudowanym pakietem, który wprowadza całą masę (jak na takie rozszerzenie) ubrań, akcesoriów, obiektów i interakcji. Akcesoria dodawały zwykle garść obiektów, które nie zawsze opierały się na jednym temacie. Dodatki natomiast oferowały całą gamę nowych interakcji, nie zawsze oferując tyle samo ubrań czy obiektów.
W tym wypadku nasza gra wzbogaca się o całkiem pokaźną liczbę nowości, ponieważ otrzymujemy: świat, ubrania i akcesoria dla Simów, nową aspirację i cechy charakteru, umiejętność pozwalającą na tworzenie mikstur, a w Granitowych Kaskadach czeka na nas ponad tuzin robaków, których wcześniej w The Sims 4 nie było. "Ucieczka" zawiera również nowe elementy do trybu kupowania i budowania, interakcje dla Simów oraz rośliny uprawne – zioła. Pojawiła się także leśna ukryta parcela oraz nowy rodzaj przyjęcia i przepisy kulinarne.
Bardzo cieszy mnie powrót NPC, czyli postaci niezależnych, które znamy z The Sims czy The Sims 2. Niestety, w trzeciej części Simów nie mieliśmy ich zbyt wiele, czasami nie było ich prawie wcale. W Granitowych Kaskadach możemy spotkać Sima, który przebrany jest za niedźwiedzia. Jego towarzystwo wprawia naszych Simów w zakłopotanie i nie czują się oni najlepiej w jego towarzystwie. Niedźwiedź jest psotnikiem, który lubi grzebać w śmieciach i uprzykrzać życie odwiedzającym Granitowe kaskady.
Obiekty zgodne z tematem
Plusem pakietu z pewnością jest fakt, że wszystkie elementy nawiązują do głównego tematu wypoczynku w lesie. Ze wcześniejszymi tytułami bywało różnie, nie każdy z nich zawierał obiekty, które były bezpośrednio z nim związane.
Tym razem jednak The Sims Studio skupiło się na swoim zadaniu i myślę, że wykonało je bardzo dobrze. Mamy więc różne namioty, krzesła kempingowe, przeróżne ozdoby, takie jak sterta garnków czy przenośny zestaw do robienia kanapek i, dajmy na to, lodówki turystyczne. Wśród obiektów znajdziemy także dwa rodzaje palenisk (ogniska), a wraz z nimi nowe interakcje: opowiadanie o duchach, wspólne pieczenie pianek i kiełbasek. Przeróżne meble, które są żywcem wyjęte z leśnej chaty. Nasze ogródki może też przyozdobić wielka rzeźba Strażnika Filipa.
Nie zapominajmy o Simach i ich ubraniach. Panie mogą założyć buty, które nie tylko są modne, ale i praktyczne przy wyjazdach do lasu. Kapelusze i czapki także okażą się przydatne. Liczne koszule, swetry i szorty z pewnością ocieplą nieco naszych Simów. Co ciekawe, dzięki różnym wariantom kolorystycznym, ubrania nadadzą się także do klubu w Oazie Zdrój czy też na rodzinny spacer we Wierzbowej Zatoczce.
Są też minusy
Pierwszym z nich jest fakt, że pakiet pojawił się jedynie w sklepie Origin. Wielu użytkowników woli kolekcjonować swoje gry na pólkach. Jest to w pewnym sensie wpisane w tradycję The Sims. Fani zawsze chwalili się zdjęciami swoich pudełek, niekiedy nawet całych półek i szafek z simowymi grami i gadżetami. W tym wypadku, niestety, gra ląduje na wirtualną półkę.
Drugim z minusów jest (znowu) Origin, a właściwie zakupy. Mnóstwo użytkowników ma problem z zapłatą za zamówienia, a inni po prostu nie chcą podpinać swojej karty do konta Origin. Electronic Arts od lat nie potrafi zrozumieć tego ogromnego błędu, jakim jest brak możliwości płacenia tradycyjnym przelewem bankowym. Ręce zacierają zewnętrzni sprzedawcy, tacy jak Amazon (w USA), gdzie zakupy są łatwiejsze i bezproblemowe.
Trzeci minus to oczywiście polska cena pakietu. Producenci chwalą się, że pakiet kosztuje tyle samo, co akcesoria, ale zawiera więcej elementów i możliwości. Niestety, nie jest tak w naszym przypadku, ponieważ jest to około 20PLN różnicy. Wszystko możliwe, iż jest to jedynie przez fakt, że gra znajduje się w sklepie Origin. Jak wszyscy wiemy, inne sklepy oferują często niższe ceny dodatków i akcesoriów. Zobaczymy więc, jakie będą ceny (jeśli w ogóle) w polskich sklepach.
Co myślę o tym pakiecie?
Elementy są spójne z nazwą pakietu. Jest w nim całkiem sporo obiektów i – co ciekawe – ładna ilość interakcji i możliwości rozgrywki. Jest to bardzo dobry krok w stronę świetnych rozszerzeń do The Sims 4. Spodobał mi się fakt, że pakiet wyraźnie wzbogaca obecne życie Simów. Granitowe Kaskady to świat nowych możliwości i umiejętności, które czekają na naszych Simów. Jeśli tak mają wyglądać przyszłe dodatki i pakiety do czwórki, to jestem jak najbardziej za!
Ponieważ minusy spowodowane są głównie przez platformę Origin, postanowiłem dać pakietowi najwyższą ocenę. W pełni on na nią zasługuje! Trzymam też kciuki, aby kolejne tytuły spod znaku The Sims 4 były równie dopracowane.
Ocena
Grze daję ocenę
5
na 5 możliwych.