Minął już prawie miesiąc od premiery dodatku The Sims 4: Witaj w Pracy.
Pora na opublikowanie mojej recenzji. Zostanie ona dodana do działu z grą.
| •The Sims 4: Witaj w Pracy• |
| •Wprowadzenie• |
Gra na pokazie w Electronic Arts Polska wydawała się być spełnieniem marzeń każdego fana The Sims, który pogrywał w The Sims 2. Niestety, pokaz był po prostu za krótki, aby móc wyłapać błędy, które znacznie utrudniają rozgrywkę. Przez ostatnie trzy tygodnie wstrzymywałem się z recenzją, ponieważ miałem nadzieję na jakąś szybką aktualizację do gry. Póki co nie ma żadnej konkretnej aktualizacji zawartości, pora więc ocenić dodatek, jaki mamy na swoich komputerach dzisiaj.
Jestem zdruzgotany tym, jak zepsuto idealną szansę na odkupienie win podstawy The Sims 4. Dodatek wprowadzający biznes, koniec króliczych nor, aktywne kariery i mnóstwo nowych elementów rozgrywki. Te cechy mogły sprawić, że do Czwórki wrócą starsi gracze, a na buzi wszystkich osób zawiedzionych brakami, pojawi się uśmiech. Tak się nie stało. Z góry przepraszam, iż zaczynam od minusów, aczkolwiek zawiodłem się na biznesie. To na niego czekałem od Własnego Biznesu z nadzieją, że pojawi się kiedyś jego odpowiednik w formie dodatku. Do dzisiaj się nie pojawił.
| •Zakładamy swój sklep• |
Założenie sklepu jest dość proste, co pozwala nam szybko zabrać się za tworzenie wymarzonego miejsca pracy. Postanowiłem stworzyć cukiernię, ponieważ mój Sim jest idealnym kucharzem, a dodatkowo pojawiła się nowa umiejętność pieczenia, która daje nam możliwość upieczenia i dekoracji różnych słodkości.
Po zbudowaniu pięknego lokalu, zdecydowałem się stworzyć strój dla moich pracowników, przy okazji zatrudniając Małgosię. Jej umiejętności w sprzedawaniu były najlepsze, więc pokonała innych kandydatów. Kiedy słodkości były już wypieczone, Małgosia zatrudniona, a lokal gotowy, przyszedł czas na otwarcie biznesu.
Zajarany niczym pochodnia z Wymarzonych Podróży, czekałem na pierwszych klientów mojej cukierni. Nie musiałem długo czekać, aby lokal wypełnił się gośćmi. Odwiedzili mnie Basia, Bella, Borys oraz Łucja, którzy spacerowali po sklepie, z nadzieją na znalezienie idealnego tortu. Krótką rozmową namówiłem ich na zakup moich wypieków. Wtedy zaczął się horror.
| •Zemsta nadzianego pączka• |
Okazało się, że po zakupie wypieków, klienci opuszczają lokal. Bella skusiła się na świeży chleb, po czym zapłaciła za niego przy tablecie i wyszła sobie gdzieś w świat. Simowie nie jedzą zakupionego posiłku przy stolikach. Wszystkie zwiastuny, zdjęcia promocyjne i gameplay’e po prostu kłamały. Później opowiem o innych elementach, które sprawiają, że cały zwiastun powinien być nazwany filmem o grze bez faktycznej rozgrywki.
Zdjęcia, artwork i filmy pokazywały Simów kupujących jedzenie i przedmioty przy kasie. Niestety, w grze Simowie obsługiwani są za pomocą tabletów. Nie ma kolejek do kas. Same kasy są zrobione bardzo dobrze, ponieważ pełnią rolę naszego centrum dowodzenia. Możemy kupować reklamy, zarządzać pracownikami i tak dalej. Co do obsługiwania gości przez pracowników, ta opcja sprawia wrażenie nigdy nie testowanej. Pracownicy nie pracują. Rozmawiają z klientami o pogodzie i zainteresowaniach, kiedy powinni obsługiwać klientów. Jeśli sam nie wziąłem się za obsługę, klient wychodził bez niczego.
| •Nie ma to jak w domu• |
A raczej nie ma to jak w sklepie. W grze brakuje opcji blokowania drzwi (wiem, że powstał taki mod, ale za grę odpowiedzialne jest studio, nie fani). Klienci chodzą sobie, gdzie ich tylko nogi poniosą. Moja cukiernia zmieniła się w muzeum, gdzie goście zwiedzili kuchnię w piwnicy, pokój na piętrze, zaplecze i łazienkę. Byli wszędzie. Po chwili zaczęli oglądać wypieki zza lady. Normalnie dzień otwarty w cukierni. Zapamiętajcie też dobrze twarze Belli, Łucji, Borysa oraz Basi, bo gra nie będzie generować nowych klientów. Będziecie widywać ich codziennie, kiedy kupują swój dziesiąty już telewizor i siedemnaste z kolei brownie.
W sklepach z ubraniami możemy kupić ciuszki, które i tak znajdują się w naszych szafach za darmo. Nie widzę wiec żadnego sensu w wydawaniu Simoleonów. Same manekiny są rewelacyjne, możemy zmieniać ich pozy i dowolnie edytować rozmiary dokładnie tak, jak w Stwórz Sima. Liczne ozdoby sprawią, że Wasz sklep nabierze szyku i stanie się eleganckim miejscem do zakupów. Świetną opcją jest fakt, że możemy sprzedać dosłownie wszystko!
| •Będzie mandacik• |
Policjant to kariera, której poświęciłem najmniej czasu. Po prostu nie jest to mój klimat, aczkolwiek rozwiązywanie spraw było dość interesujące, a zabawa w detektywa i łączenie faktów było dla mnie przyjemnym doświadczeniem. Wypisywanie mandatów innym Simów było moim ulubionym zajęciem, ponieważ mój Sim miał cechę zły. Wymyśliłem więc, że będę czepialskim gliną! Jestem na tak, jeśli chodzi o tę karierę. Szkoda, że w grze wciąż nie ma złodziei, którzy pod osłoną nocy podkradną nam lodówkę… mam nadzieje, że kiedyś się to zmieni.
| •Mariola, to chyba ebola• |
Tuż po instalacji dodatku, zagrałem Meredith Grey – chirurgiem z serialu Grey's Anatomy. Pomimo kilku błędów, grało mi się świetnie. Mer zaczęła od diagnozowania pacjentów, których zaprowadziła na kozetkę. Jej zadaniem było analizowanie próbek i rozmowa z lekarzem o wynikach badań. Skomplikowane operacje, skanowanie i pyszne obiadki czekają na pacjentów w Witaj w Pracy.
Podoba mi się to, że kariera naszego lekarza cały czas się rozwija. Od mało ważnej osoby aż po najlepszego na świecie chirurga. Niestety, Mer miała ten sam strój na każdym swoim stanowisku, ponieważ raz wylosowany strój zostaje z nami na zawsze. Nie znalazłem opcji zmiany szpitalnych ciuszków na młodej pani doktor.
Szpital nie jest budynkiem pokazanym na zwiastunie. Jest to zupełnie inny budynek, który znajduje się w tym samym sąsiedztwie, co komisariat policji. Na miejscu pracuje tylko dwójka dodatkowych pracowników – lekarz oraz stażysta.
Świetnym pomysłem jest przyjmowanie porodów. Nasza ciężarna Simka może wybrać urodzenie dziecka w szpitalu lub tradycyjnie, w domu. Po odwiedzenia szpitala, zajmuje się nią lekarz kierowany przez komputer. Po porodzie Simka wraz z dzieckiem wraca na parcelę mieszkalną. Nie zabrakło tutaj zabawnego, simowego humoru – np. poród odbierany jest za pomocą maszyny do operacji, a nazwy chorób często wywołają u Was uśmiech.
| •Szalone wynalazki• |
Pograłem także z naukowcem, który jest trzecią aktywną karierą w dodatku. Niestety, ponownie spotkały mnie nieprzyjemności, tj. brak opcji zmiany stroju i zupełnie inny wygląd laboratorium.
Naukowcy tworzą różne wynalazki, które dodadzą dodatkowe opcje do Waszej rozgrywki. Promienie zamrażające, maszyna klonująca, specjalna antena i wiele więcej. Sim może zająć się też tworzeniem specyfików, które różnie wpływają na Sima, który go wypije. To wszystko dostępne jest po godzinach ciężkiej pracy, ponieważ musimy zachęcać naukowca do częstego myślenia. Nazywa się to momentem Eureki, który Sim osiąga podczas interakcji wymagających myślenia. Każdy moment Eureki daje nam możliwość stworzenia nowych specyfików i więcej opcji podczas tworzenia wynalazków. Super sprawa, że nie wszystko podane jest na tacy "na dzień dobry". Naukowiec to zdecydowanie postać, która warta jest polecenia.
| •Ku gwiazdom• |
Ciężka praca naukowca się opłaca! Ma on możliwość stworzenia specjalnego portalu, który przeniesie nas na nową ukrytą parcelę – Sixam. Jest to planeta zamieszkała przez kosmitów.
Na Sixam znajdziemy przepiękny krajobraz odległego świata. Oprócz kilku księżyców, w tle zobaczymy też większą bazę kosmitów. Sixam pełne jest nowych obiektów kolekcjonerskich takich jak geody czy dziwne rośliny. Nie z tej ziemi są też nowe kryształy, które przydają się do tworzenia specyfików.
Kosmici z pozoru sprawiają wrażenie niedopracowanych, ponieważ ich umiejętności nie są jasno oddzielone, a paski potrzeb są takie same, jak dla innych Simów. Po czasie jednak uda nam się odkryć nowe elementy, którymi kosmici zaskoczą przeciętnego Borysa. Wrednych Simów straszyłem sondą, a innym prałem mózgi i rozmawiałem o ludzkim jedzeniu. Co więcej, kosmici mogą teraz mieć swój kamuflaż. Wystarczy kilka kliknięć, aby stworzyć ludzką postać, pod którą ukrywać się będą obcy, jak w starym serialu V (Goście).
Niestety, obecnie nie ma możliwości wyłączenia generowania kosmitów przez grę. Możemy więc stworzyć ich zarówno w Stwórz Sima, jak i spotkać na ulicy.
| •Promenadka Magnolii• |
Tak na poważnie – Promenada Magnolii. To nowe sąsiedztwo, które zawiera trzy sklepy i jedną pustą parcelę. Promenada, choć oznaczona jest jako nowy świat, powinna być traktowana jako część Wierzbowej Zatoczki, ponieważ jej stylistyka związana jest właśnie z Zatoczką. Patrząc na to z tej strony – Promenada ma taki sam rozmiar, jak inne sąsiedztwa w Wierzbowej.
Boli jednak fakt, że dostaliśmy łącznie 4 nowe parcele do edycji. Wyobrażałem siebie takie rozszerzenie jako nowy element na mapie z Wierzbową Zatoczką, coś na wzór powiększonej okolicy w The Sims Zwierzaki. Wtedy rozmiar Promenady byłby w pełni uzasadniony i zrozumiały. Sama dzielnica wygląda bardzo ładnie i estetycznie, idealnie nadaje się do zdjęć w plenerze. Simowie mogą łowić ryby na pomoście, spacerować po dużym parku i przysiąść na ławeczce przy stawie.
| •Podsumowanie• |
Dotarliśmy do końca mojej recenzji. Dodatek był idealną okazją na rzucenie lepszego światła na Czwórkę, tak się niestety nie stało i potencjał został zmarnowany. Ciężko jest mi też ocenić jednoznacznie dodatek jako dobry bądź zły, ponieważ oprócz masy błędów, ma też pełne garści świetnych elementów, przy których spędzicie całe dnie.
Otrzymaliśmy sporo obiektów, które ozdobią mieszkania Simów. Nowe kariery i otwarte miejsca pracy są fascynujące i można tutaj śmiało mówić, że jest to zupełna nowość w serii The Sims. Wiele nowych elementów rozgrywki pomoże nam w tworzeniu nowych historii z Simami w roli głównej.
Z drugiej strony, biznes w dodatku biznesowym jest dodany na siłę. Sprawia wrażenie, iż nigdy nie wpadł w ręce testerów. Pracownicy nie pracują, sklepy i zasady w nich panujące są źle przemyślane. To po prostu nie działa. Zasmuca mnie też fakt, że zwiastuny i zdjęcia nas oszukały. Rozumiem ideę, że to dodatek z biznesem a nie restauracjami, ale po co reklamować rzeczy, których nie ma? Brak nowych aspiracji sprawia, że pogrywanie z nowymi zawodami nie ma konkretnego celu.
The Sims 4 Witaj w Pracy jest dodatkiem, który mimo wszystko powinien znaleźć się w Waszej kolekcji. Jest świetny, jeśli nie macie w planach swojego sklepu. I to tyle ode mnie. Bardzo dziękuję też Electronic Arts Polska, za kod na grę do recenzji. Z pewnością przyda się do tworzenia kolejnych poradników.
| •Ocena• |
Grze daję ocenę
3+
na 5 możliwych.

























