Chce zostać pandą. Wydał już 50 tys. Simoleonów na operacje

Żyjemy w czasach, kiedy dostęp do  chirurgii plastycznej jest łatwiejszy i bardziej popularny. Wielu dorosłych Simów marzy o drobnej poprawie swojego ciała, której nie da się uzyskać za pomocą siłowni. Ten mężczyzna postanowił upodobnić się do pandy.

Robert Wiel od wielu lat mieszka w San Myshuno i jak sam twierdzi, jest pandą uwięzioną w ciele człowieka. Mężczyzna odkrył to podczas nocnych spacerów po przedmieściach, które pełne są różnych murali i ozdób. Kiedy natrafił na rysunek czarno-białego misia, zrozumiał ile znaczy dla niego ten zwierzak.

Od dziecka czułem się inny. Teraz wiem, że drzemie we mnie panda. Nie jestem Simem, tylko słodkim zwierzakiem pochodzącym z odległej krainy Shang Simla – powiedział w rozmowie z MaxSim Magazyn

Tej wiosny minęły 3 lata odkąd Robert korzysta z operacji plastycznych. Zmienił już sobie rozmiar nóg, dzięki specjalnym implantom. Na liście przebytych zabiegów znajdują się również botoks w ustach oraz dodatkowy tłuszczyk wstrzykiwany w policzki. Mężczyzna przybrał też na wadze, aby upodobnić się do niedźwiedzia.

Zmiana owłosienia ciała jest bardzo kosztowna, ale nie mogę się doczekać zabiegu. Stanę się prawdziwą pandą z futrem i wszyscy będą musieli mi wreszcie uwierzyć. Za domem przygotowałem już hodowlę bambusu, który będę jeść – zdradził Robert w wywiadzie

30-latek wydał już ponad 50 tysięcy Simoleonów na zabiegi kosmetyczne. Wkrótce podda się operacji zmieniającej owłosienie na ciele, ponieważ chce je później przefarbować na czarno-biało. Jak sam tłumaczy, w ten sposób chce przygotować się na nadejście zwierzaków.

Wierzymy, że Robert jeszcze zastanowi się przed ostatnim krokiem. Przeszczep futra może okazać się decyzją, od której nie będzie już odwrotu. Życzmy mu spełnienia marzeń i pragnień.

Robert Wiel jest dostępny do pobrania z Galerii 🙂

 


Lubię to!
Lubię to! Kocham Haha ŁAŁ Smutno $%#@$!
85114127

45 odpowiedzi na „Chce zostać pandą. Wydał już 50 tys. Simoleonów na operacje

  1. Emilia pisze:

    Czeka nas jakaś aktualizacja z owłosieniem ciała? 🙂

  2. Orzeszek pisze:

    Czyżby nowy cykl z historiami simowymi??? Super, bardzo się cieszę. Bardzo ciekawy „artykuł”. 😉 Prosiłem kiedyś o coś takiego, jeśli to odpowiedzi na moje prośby, to niezmiernie mi miło, dziękuję. 🙂

  3. Max pisze:

    A można nadsyłać swoich simów?

  4. Mint pisze:

    Ten artykuł ma zachęcać graczy do przygotowywania się na nadejście zwierzaków, czy co? xD

  5. Adelajde21 pisze:

    Jak dla mnie wpis bez sensu.

  6. Kingeł pisze:

    XDDDDDDDD

  7. Nelly pisze:

    Kocham :’D

  8. Irbis pisze:

    Świetne 🙂

  9. Katheryn pisze:

    Botoksu nie wstrzykuje się w usta. 😛

  10. FlameBerry pisze:

    Pisałabym takie historie 😀

  11. Mati789k pisze:

    Chciałbym dodatek zwierzaki – zoo 😉

  12. Shakuahi pisze:

    Myślę, że to żadna ukryta wiadomość nie jest, tylko redakcja chce nam serwować artykuły nawet wtedy, gdy nie ma żadnych newsów dotyczących gier. 🙂 mi tam się podoba taka forma – lekko i zabawnie, z przymrużeniem oka.

  13. Ginewra pisze:

    Czy Robert przynależy do jakieś fundacji, albo ma Patronite, albo innego Wishera? Gdzie można przekazać swoje simoleony, żeby biedakowi pomóc? Takie piękne marzenie musi zostać zrealizowane!

    • Córka Voldemorta pisze:

      Przyłączam się do pytania. Ten Sim zasługuje na zrealizowanie swoich pragnień.
      P.S. Jak dajecie zdjęcia obok podpisu?

  14. Babeczka Nie Odeszła pisze:

    Szanowna Redakcjo DOTsim,

    Pragnę opowiedzieć swoją historię.
    Jestem prostą babeczką. Powstałam na bazie mąki, jajek i mleka. Rodzice faszerowali mnie rozmrożonymi owocami, zamiast świeżymi z osiedlowego warzywniaka. Wlewali we mnie nędzny aromat waniliowy, podczas gdy powinnam otrzymywać świeżą laseczkę wanilii. A w szkole dzieci przezywały mnie od „glutenowego śmiecia”. Gdy już myślałam, że nie zasługuję na lepszy żywot, ni stąd, ni zowąd otrzymałam pracę w redakcji internetowej, poświęconej tematyce tak zwanych „Simsów”. Na początku byłam w szoku, że ktoś w ogóle mnie zauważył. Ba! Najbardziej zdziwiło mnie to, że spośród wielu ikon The Sims (m.in. Plumboba, lamy, smażonego sera, Simoleona) to właśnie ja zostałam synonimem lajka na tejże stronie.
    Moja radość nie trwała długo. Później okazało się, że moja obecność powoduje dłuższe ładowanie strony, co znacząco utrudnia użytkownikom odwiedzanie jej. Podjęto decyzję, by zdjąć mnie z naszej strony. Byłam załamana. Czułam się tak, jakby ktoś ugryzł cząstkę mnie, wyssał całe czekoladowe nadzienie, a potem utopił mnie w gorzkiej kawie. Kochałam tę pracę, a ludzie kochali mnie. Nawet po moim odejściu zdarzało im się napisać do kogoś innego „babeczka dla Ciebie”. Nigdy nie zapomnę łez użytkowników, kiedy dowiedzieli się, że odchodzę.
    Potrzebowałam trochę czasu, by zebrać się w sobie. Poukładać myśli, pozbierać siły, ułożyć plan. I zacząć działać. Szybko znalazłam stronę Gravatara i zrobiłam sweetfocię, wymyśliłam dla siebie nick i… przemówiłam. Powstałam, jak feniks z okruchów! Od tamtej pory redaktorzy i odwiedzający mogą ze mną porozmawiać, jak równy z równym.
    Nie opowiadam tej historii, by użalać się nad sobą. Nie opowiadam tej historii, by udowodnić, że słaby start nie oznacza marnego końca. Ani, by motywować innych do wiary w siebie i we własne możliwości bez względu na wszystko. O nie… Ja opowiadam tę historię, bo po prostu się nudzę.

    Z wyrazami szacunku,
    Babeczka [Nie Odeszła]

    • Orzeszek pisze:

      Frank, czy wiesz, czemu nigdy nie sprawiłeś, abym się zaśmiała?
      Dlaczego?
      Bo nie jesteś zabawny.

    • Lol123 pisze:

      Dałabym ci babeczkę

    • NotDepressedAnymore pisze:

      Boże, kocham cię <3 😂

    • Borówka pisze:

      Gdyby były tu babeczki, to bym klikała i klikała w nie w nieskończoność… To jest piękna historia!! Babeczko, może napisz książkę pt.: Życie z perspektywy Babeczki. To napewno się dobrze sprzeda…. Tylko żartuję😜 Ale taką mogą twoi Simowie lub Simki napisać😊 Ale dlatego że nie ma babeczek, to dam Ci serduszko i pudełko borówek, dobrze?? 💟 Borówki kupisz w sklepie😇

  15. Jesicca35 pisze:

    Mam pytanie (trochę nie na temat): Czy wiadomo kiedy pojawi się Zestaw 5?

  16. Cold pisze:

    Uwielbiam pandy, oczywiście pandy olbrzymie, chociaż małe też mogą być – są pocieszne. Nie protestowałbym, gdyby do TS4 dodali pandę, jako „specjalne” zwierzątko 🙂

    • Orzeszek pisze:

      Przypomniabym, że panda to niebezpieczny i straszny niedźwiedź, pomimo słodkiego wyglądu. Dodanie ich do gry byłoby takie trochę bez sensu. 🙁

      • Cold pisze:

        Gdy nie są prowokowane, to nigdy Cię nie zaatakują (chyba, że panda miała zły dzień, wszedłeś bez pozwolenia na jej terytorium, a jej to nie pasuje, jest głodna lub pilnuje swoich młodych). Niestety urbanizacja, wycinki lasów i kłusownictwo prowadzi do wyginięcia tego wspaniałego gatunku :/. Ja bym się nie pogniewał, gdyby dodali pandę, byłaby to jakaś nowość (przecież i tak wiadomo, że tego nie zrobią).

        • Ginewra pisze:

          Dodali by Shang Shimlę 2.0, gdzie by można było niechcący spotkać pandę, jak w Dwójce zimą czasem pingwin wpadał w odwiedziny, albo tak jak z Wielką Stopą (do jakiegoś specjalnego lasu trzeba było jechać) 🙂 W Granitowych Kaskadach, w rezerwacie przyrody mogłyby się sarny i dziki pojawiać – to by dopiero było zintegrowanie pakietów 5/5! W Wierzbowej Zatoczce mogłyby podchodzić szopy pod dom, jaszczurki w Oazie, w Hollow jakieś creepy stworzonko, np. biały królik z czerwonymi ślepkami z wyprawy po Graala 😀 San Myshuno jest zbyt zurbanizowane, tak mi się wydaje, może by się mogły szczury gdzieś przy kanałach pojawiać i wredne mewy nad wodą (mewy by podpierniczały Simom jedzenie 😀 ). Na Winterburg nie mam pomysłu, a nie chcę szopa powielać, to samo z Newcrest. Chociaż w tym pierwszym mogłyby być konie w dzikszych dzielnicach – ale nie do oswojenia, tylko by przebiegały przez ekran, jak sarny w Trójce. O, Newcrest powinien być jakimś siedliskiem kolorowych ptaków! 😀

        • Orzeszek pisze:

          Bo fantazja… Szkoda, że fantazja, a nie gra…

        • Cold pisze:

          Ginewro, to co piszesz to piękne marzenia. Byłoby miło zobaczyć w Winderburgu przebiegającą sarnę po zainstalowaniu dodatku Zwierzaki, o którym zapewne niedługo będzie głośno.
          Ale niestety, by mieć sarnę trzeba będzie kupić pakiet „Zwierzaki: Co w dziczy piszczy”

        • Ginewra pisze:

          You made my day! 😀
          Skoro ma być dodatek „Koty i Psy”, pakiet „Małe Stworzonka/Zwierzątka” (teraz nie pamiętam), to by raczej było „Dzika Zwierzyna” 🙂

        • lukasz pisze:

          @Ginewra

          Ja tam bym wolał Wioskę Takemizu 2.0 zamiast jakas szang szimle.

        • Ginewra pisze:

          Takemizu też bym chciała! Shang Shimla jest świeższa, więcej osób mogło ją kojarzyć, dlatego o niej wspomniałam 🙂 Ale jakby zrobili połączenie eksploracji grobowców z aktywnym wypoczynkiem, to w ogóle kupowałabym w dniu premiery 😀

        • Borówka pisze:

          Ja pamiętam jak byłam mała i miałam takiego wielkiego misia pandę do której się przytulałam jak spałam… Ona była na serio wielka, trochę jak czterolatek czy coś. Mama jednak kiedyś ją wysłała do znajomych bo niby „to dla ich córci, ale dostaniesz ją niedługo!”. No i czekam na nią prawie 5 lat…. I dlatego kocham pandy i ucieszyłabym się gdyby w Czwórce były PANDY!

        • Cold pisze:

          Zrobią Takemizu, ale bez Wioski, by szybciej się ładowało.

        • Ginewra pisze:

          A i tak nie będzie się ładowała te obiecane 30s 😀

          Cold, boś się interesował: z małymi dziećmi do restauracji nie pójdziesz, bo to „nieodpowiednie miejsce dla nich”, więc niby zostają w domu, więc docelowo lądują w żłobku.
          Przy okazji odkryłam, że małe dzieci mogą się tylko wtedy porozumiewać z innymi małymi dziećmi, kiedy te są ich bezpośrednim rodzeństwem. Kuzyni ze sobą pogadać nie mogą, tak samo ciotka/wujek ze swoim bratankiem/siostrzeńcem. EA leci w kulki 😉 Nic dziwnego, że musieli tak strasznie się zastanawiać nad tą rodzinną rozgrywką, skoro nie przyszło im do głowy, że siostra ze swoimi berbeciami może wpaść do brata, bo ten ma swoje berbecie i będzie tak słodko, jak się kuzynowie poznają. Taaa… może bym jeszcze gwiazdkę z nieba chciała? 😀

          Oni chyba są od małego trzymani w piwnicach, skoro takie coś im do głowy nie przyszło… Kuzynów swoich widzieli, jak do szkoły poszli, a do restauracji wcale im nie wolno chodzić, skoro, jeśli nie same dziecięce krzesełka, to nawet dzieci nie widzieli… No i to też by tłumaczyło, czemu nie przyszło im do głowy, że właściciel może tam pracować jako szeregowy pracownik, zwłaszcza na początku, a nie od razu jako szef wszystkich szefów. Biedni ludzie z EA chodzą tylko do sklepów osiedlowych, stąd wiedzieli, że właściciel może stanąć za kasą, a tak to żadnego ogarnięcia życiowego… żadnego… Aż mi ich żal…

        • Ginewra pisze:

          Cold – jeszcze jakieś pomysły na testy? 😀
          Małe dzieci na pewno na kręgle nie pójdą, to od razu mogę stwierdzić 😉 Mniej ostre potrawy z San Myshuno też im szkodzą, bo nie napełniają im pełnego paska głodu (nie sprawdzałam jeszcze potraw, które pałeczkami się je) i często przerywają jedzenie (jak im kiedyś próbowałam curry dać, to w ogóle go nie jadły i co chwilę odkładały talerz, a pasek wcale nie rósł). Sprawdzę jeszcze, czy małe dzieci są w stanie zjeść lody – i te z miseczki i te z rożka.

          No i teraz wiem na 100% – po ostatniej aktualizacji Simy z cechą „Aktywny” mają problem ze skupieniem się, jeśli w ogródku mają kosza do koszykówki – Sim przerywa robienie jedzenie, pisanie książek, ćwiczenia na bieżni i te wszystkie szukania w internecie, po to, żeby RAZ rzucić piłką do kosza. Serio – wrzuci raz i traci zainteresowanie. Żeby nie przerywali, trzeba im dać kilka czynności pod rząd, najlepiej tę samą 😀

        • Cold pisze:

          Mam kiepską pamięć, ale to chyba dotyczyło tej interakcji pakietu „Być rodzicem” z innymi pakietami? Bo mnie to zastanawiało i w sumie dalej zastanawia. Co do małych dzieci, to nie dziwię, się, że ich opcje są ograniczone.
          „Niech sobie będą, po co mają mieć więcej opcji”
          Pomysły? Hmmm… Jeśli chodzi o interakcje z innymi pakietami (zakładam, że chodzi też o dodatki i akcesoria), to ciekaw jestem, czy Sim nastolatek może dostać szlaban za to, że był późną nocą ze swoim klubem na jakiejś imprezie, np. w jakimś barze. Chodzi mi o to, że wymyka się z spotkanie swojego klubu i dostaje za to szlaban, a nie szlaban za to, że po prostu sobie gdzieś wyszedł.
          Jeśli chodzi o Witaj w Pracy, to przyjemnie byłoby zobaczyć żłobek w miejscu pracy – oczywiście twórcy o tym nie pomyśleli. Np. rodzice pracują i jeden rodzic musi zabrać malca do pracy, bo opiekunka ma problemy żołądkowe.
          Pokój dzieciaków – czy młodzi Simowie dostają jakieś nastrójniki typu „nie podoba mi się mój pokój” lub pragnienia, np. „chciałbym nowe łóżko” – pewnie nie.
          Ostatnio dodano nowe akcesoria fitness – czy nastolatek lub nawet dziecko otrzymało jakąś interakcję typu „porozmawiaj o planowaniu zrzucenia wagi”? Pewnie nie.
          Jeśli chodzi o pakiety rozgrywki, to ciekawi mnie interakcja pakietu „Być rodzicem” z tymi lasami (ponownie). Czy rodzice mogą, np. smarować czymś swoje pociechy, aby ich te robaki nie pogryzły, czy co tam jest? Pewnie nie.
          Mógłbym wymieniać jeszcze kilka pomysłów tej „interakcji” z innymi pakietami włącznie z dodatkami i akcesoriami, ale rozpisałbym się na miliard słów. Głównie są to interakcje między Simami, ale na tym właśnie też polega interakcja pakietu z pakietem.

  17. Ginewra pisze:

    1. Będę mieć nastolatki, to spróbuję 🙂 Ale obawiam się, że jeśli ja nastolatkiem rozpocznę spotkanie klubu, to mnie tam po prostu przeniesie i interakcji „wymknij się” nie zaistnieje. Podobnie byłoby, gdyby ktoś mnie zaprosił na spotkanie klubu… Ale zobaczę co się uda 🙂
    2. Darmowym, automatycznym żłobkiem niestety wszystko zepsuli.
    3. Oczywiście, że nie mają takich nastrójników 😀
    4. Będzie zestaw 6, będzie fitness 🙂
    5. Myślę, że jakby rodzice mieli dzieci offem smarować, to by to było od razu, wraz z Ucieczką i Bycie Rodzicem tego nie zmieni. Może będzie coś nowego w interakcjach – Bycie Rodzicem dodało interakcję „pomóż zaspokoić potrzeby” i tam będzie coś w rodzaju „Radzenie sobie ze swędzeniem”, ale też nie sądzę – jak dziecko było chore (a swędzenie to jednak podobny mechanizm od strony programistycznej), to nie miałam interakcji „pomóż przy przeziębieniu”, czy „daj dobrą radę, aby szybciej wyzdrowieć”, czy cokolwiek w tym guście.

    • Cold pisze:

      1. Też mnie się tak wydaje.
      2. Brawo EA!
      3. Nie dziwi mnie to.
      4. Ten fitness, to taki bez fitnessu.
      5. Byłoby fajnie zobaczyć jakąś interakcję, która wymaga dwóch pakietów. Swoją drogą te interakcje są trochę śmieszne. Np. „plotkuj” – zwykła rozmowa nie różniąca się niczym od ożywionej rozmowy. A jakby Simowie naprawdę plotkowali (po zakończeniu plotkowania pojawia się komunikat, że np. ktoś tam romansuje) to byłoby miło.

      • Ginewra pisze:

        Kurczę, w Trójce takie coś było, że po plotkowaniu pojawiał się komunikat. Najczęściej mi gadali, że ktoś się w luksusie pławi i kto by pomyślał, ale jednak fajne to było…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *