Najnowsza część serii The Sims budzi wiele emocji. W tym niestety również rozczarowanie. W efekcie gracze powracają do The Sims 3. Dodatkowo z perspektywy czasu dostrzegamy coraz więcej zalet wspomnianej części. Rozgrywka jest interesująca, a świat wzbogacony o rzeczy, których ciągle brakuje w Czwórce. Prawdą jest jednak, że ?Trójka? również budziła wiele niekoniecznie pozytywnych emocji. Oto na co narzekaliśmy w The Sims 3.
Problemy techniczne
Wszystko wskazuje na to, że The Sims 3 to część najmniej dopracowana pod względem technicznym. Niemal każdy gracz borykał się z problemem zacinania, nagłego wyłączania gry (i to najczęściej w trakcie zapisu), z trwającymi w nieskończoność ekranami ładowania czy z niewczytywaniem tekstur. Wielu fanów sądziło, że było to kwestią słabego sprzętu, jednak trzecia część najprawdopodobniej była zwyczajnie źle zoptymalizowana.
Tryb Stwórz Sima

Wszyscy zgodnie twierdzą, że tryb Stwórz Sima w The Sims 4 jest naprawdę dobry. Z łatwością stworzymy mnóstwo różnorodnych Simów, a nawet wiernie odwzorujemy swoich bliskich. Niestety nie można tego powiedzieć o trzeciej części gry. Tryb Stwórz Sima był nie tylko nieintuicyjny i mało rozbudowany, ale przede wszystkim nieefektywny. Chcieliśmy stworzyć Sima na swoje podobieństwo, a otrzymywaliśmy ?ziemniaka?. I to dodatkowo ziemniaka, jakich pełno w całym mieście.
Simy bez pamięci

Fani The Sims 3 zwrócili również uwagę na mechanikę uczuć Simów. Wiadomo oczywiście, że dopiero w TS4 twórcy stworzyli system emocji i dopracowali tę kwestię, ale pewne rzeczy z poprzedniej części wciąż pozostają dość zastanawiające. Simowie sprawiają bowiem wrażenie pozbawionych pamięci. Zobrazujmy to pewną sytuacją. Sim zdradził Simkę, przez moment (dokładnie 2 dni) będą się nienawidzić, ale potem znowu stworzą miłosną relację. Zaczną żyć w zgodzie tak, jakby ktoś wymazał im pamięć. Brzmi absurdalnie, prawda? Niestety tak to wygląda w The Sims 3.
Automatyczne akcje

Nie chodzi tutaj o samowolne pójście do toalety czy zrobienie jedzenia. Mowa np. o ciągłym grabieniu liści. Simsy potrafią to zrobić w każdym nawet najmniej odpowiednim momencie. Na zdjęciu Sim grabiący liście podczas śmierci jego ukochanej.
Problem z utrzymaniem przyjaźni

Żadni przyjaciele nie są tak wymagający jak ci w The Sims 3. W trakcie rozgrywki odnosi się nawet wrażenie, że Sim powinien poświęcać każdą wolną chwilę na dzwonienie do przyjaciela. Nie może być zmęczony po pracy czy zajęty rozwijaniem swoich pasji. Ciągle żyje w strachu przed nagłą samotnością! W końcu informacja o tym, że Sim A nie przyjaźni się już z Simem B zawsze wyświetla się niespodziewanie?
Grafika

Wiadomo, że z gustami się nie dyskutuje, a grafika to jedna z tych rzeczy, które zależne są od gustu. Dlatego nie poddajemy w tym momencie ocenie tego, czy TS3 ?było ładne?. Jest jednak faktem, że grafika wpływa na wiele aspektów rozgrywki. Mówi się, że twórcy chcieli w tej części stworzyć jej realistyczną wersję (w przeciwieństwie np. do nazywanej ?gumową? grafiki The Sims 4). Czy wyszło realnie, trudno stwierdzić, ale na pewno wyszło? nudno. Wszystkie Simy wyglądały bardzo podobnie (o czym mowa już w jednym z poprzednich punktów), a płynność gry (a może raczej ograniczenie ciągłego zacinania się?) zależała od ustawień grafiki. Można pokusić się zatem o wniosek, że twórcy, mając za duże ambicje, chcieli stworzyć grafikę z efektem wow, a jaki niestety był efekt, to już wszyscy wiemy.
Oczywiście te kilka wad to kropla w morzu zalet, ale jednak musimy zapytać: na co Wy narzekaliście?