Selvadorada to malownicza kraina zapraszająca turystów w sam środek niebezpiecznej dżungli. Czy ryzykowanie życia naszych podopiecznych jest warte świeczki? Zbierzmy swoje manatki i wyruszajmy na nieznaną dotąd nam przygodę! Poniżej zebraliśmy 6 powodów dla których warto się do niej zawitać.
Widoki

W dżungli możemy ujrzeć wiele przepięknych widoków. Z jednej strony charakterystyczne miasto, a z drugiej puszcza pełna niebezpieczeństw z antycznymi ruinami.
Nasi Simowie na pewno będą szczęśliwi w takim miejscu, a nasze oko będzie miało na co popatrzeć. W okolicy zobaczymy także wiele przyjemnych drobiazgów, które nie mają wpływu na samą rozgrywkę, ale sprawiają, że świat staje się bardziej wiarygodny. Mowa tutaj o latających papugach, wijących się wężach i wielu innych stworzeniach. Świat jest dopracowany i bardzo dobrze oddaje charakter cudownej, lecz niebezpiecznej dżungli.
Przygodowa atmosfera

Pierwszego dnia wyruszasz na targ, kupujesz potrzebne rzeczy do wyprawy, a przy okazji zjadasz ciepły posiłek z pobliskiej budki i wyruszasz na przygodę swojego życia. Przedzierasz się przez dżungle ze swoją maczetą i zastanawiasz się, co może cię spotkać dalej. Pradawne ruiny? One tylko czekają, aż Sim je odkryje i zbada. Jaki szanujący się podróżnik nie chciałby znaleźć skarbu dżungli?
Antyczne Ruiny

Antyczne ruiny to jedna z głównych atrakcji dla których warto pojechać do Selvadorady. Ich klimat sprawia, że jesteśmy nimi zafascynowani i jednocześnie przestraszeni.
Kiedy wchodzimy do świątyni po raz pierwszy nie wiemy czego mamy się spodziewać. Czy coś nas zaatakuje? Spadnie naszemu Simowi na głowę? A może nasz Sim dostanie trującą strzałką, którą pokazywali na zwiastunie? O kurczę! Szkielet nadchodzi! Oh, chwileczkę, czy ona właśnie gra na swoich kościach?
Niesamowita kultura
Na targu przepełnionym radością i entuzjazmem już możemy się zderzyć z kulturą Selvadorady.
W barze tuż obok wszyscy się bawią i tańczą nowy taniec – Simrumbę. Czas leci nieubłaganie (Halo, czemu jesteście zmęczeni? Ohh, już piąta nad ranem?), a my mamy coraz więcej interakcji dotyczących tubylców. Wypytywanie o legendy, nauczenie się miejscowego pozdrowienia, pytanie o selvadoradoryjską tradycję i wiele innych czynności. Wszystkie te interakcje rozwijają wiedzę o kulturze Selvadorady.
Archeologia

Gdy tylko wyjdziemy z wesołego zgiełku i odejdziemy odrobinę od zabudowań miasta, możemy napotkać wiele cennych rzeczy.
Nasi Simowie muszą wyjąć cały niezbędny sprzęt i dokładnie przeszukują sterty piachu. Hmmm, to przypomina posążek… trzeba teraz to przenieść na specjalne stanowisko dla archeologów i sprawdzić autentyczność danej rzeczy. Zbieranie artefaktów może okazać się niezłą zabawą, a gdzie indziej to zrobić, jak nie pomiędzy szczątkami starożytnej cywilizacji?
Ciekawe parcele

W Selvadoradzie parcele mają swój własny charakter, a odrębność wizualna sprawia, że ciągnie nas, aby odwiedzać je wiele razy. Myślimy sobie, że każde muzeum musi być nudne, tymczasem w tym przypadku tak nie jest. Na tyłach widać pozostałości po starej świątyni, co już na samym początku nas intryguje. Obejrzeć zabytki, spędzić czas ze swoją druga połówką albo skorzystać ze stołu dla archeologów – jedna parcela, a czynności co niemiara!
Tawerna daje nam świetną okazję, aby zapoznać się z kulturą tubylców. Natomiast targ w pobliżu pomaga poszukiwaczom przygód (warto zapytać sprzedawcy o nowe towary). Okolice wszystkich tych budynków także sprzyjają Simowym odkrywcom i archeologom.
Który powód przekonał Was do odwiedzenia Selvadorady? Może macie jakiś własny pomysł na odkrycie tego miejsca? 🙂