Jak przekonać rodziców do zakupu The Sims 4? Kilka porad

Każdy z nas to przeżywał, a wielu wciąż przeżywa. Wychodzi nowy dodatek i wiesz, że go nie dostaniesz. No po prostu nie ma opcji. Rodzice się nie zgodzą i nie zasponsorują kolejnych godzin rozgrywki. Wyrywasz już sobie włosy z głowy. W bólach oglądasz przeglądy. Z lupą szukasz resztek kieszonkowego. Wszystko jednak wskazuje na porażkę. Ale czy na pewno? Przedstawiamy 5 niezwykle ważnych porad, jeżeli pragniesz przekonać rodziców do zakupu!

1. Pokaż, że jesteś dobrym dzieckiem.

Ta rada może wydawać się nieco prymitywna, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Kiedy ostatni raz pozmywałeś naczynia? Ta jedynka z matematyki też coś się nie chce sama poprawić… Stań na wysokości zadania i pokaż, jakim jesteś dobrym dzieckiem! Przecież wiesz, jak to zrobić. Lata grania w The Sims powinny być na to wystarczającym dowodem. Odchowałeś z pewnością niejedno dziecko i wiesz, czym przejawia się dobre zachowanie. Chodzi w zasadzie o to, aby na koniec zadania rodzice byli z Ciebie dumni. Nawet, jeżeli tylko udawałeś.

2. Pamiętaj o argumentach.

Zapewne Twoje Simy mają rozwiniętą charyzmę i dobrze wiesz, z jakimi profitami się to łączy. Przegadają każdego swoją zdolnością przekonywania. Teraz musisz tylko wyobrazić sobie, że jesteś tym niewinnym acz uzdolnionym Simem, a manipulacja to twoje drugie imię. Zaczynasz jednak od tych prostszych technik. Usiądź i przygotuj jakieś niepodważalne argumenty. Jeżeli gra Ci się zawiesza, a Mikołaj któryś rok z rzędu nie przynosi nowego laptopa, zawsze możesz posłużyć się argumentem „na naukę”. Rodzice to wprost uwielbiają! Wystarczy im powiedzieć, że ten super komputer jest Ci niezbędny do odrabiania lekcji. Potem dodajesz, że ma również super cenę. Rodzic zamyślony stwierdza: „Tak, to jest super oferta!”, a laptop ląduje w Twoich rączkach. Jeżeli jeszcze nie wiesz, jaki wybrać, to mamy pomocną listę w tym artykule.

3. Spróbuj Szantażu emocjonalnego.

Zdarza się jednak, że argumenty są niewystarczające. Można wtedy sięgnąć po mniej wyrachowaną technikę, ale często skuteczną. Wywołaj u rodzica poczucie winy. Opowiadaj godzinami o tym nowym dodatku, potrzebnym laptopie czy całkowicie zbędnym power banku. Rób przy tym minę zbitego psa. Kiedy jesteś z rodzicami na zakupach, zatrzymaj się przy stoisku z wymarzoną rzeczą. Wbij pełen cierpienia wzrok w wystawę, a kciukiem wytrzyj powoli spływającą łezkę. Pokaż swój ból całemu światu. Możesz też powołać się na koleżanki i kolegów, którzy oczywiście mają to, czego chcesz. Udowodnij, że jesteś ostatnim dzieckiem na świecie pozbawionym tej konkretnej rzeczy. Jeżeli to nie zadziała, możesz zawsze zawyć wniebogłosy. Dokładnie tak, jak niemowlaki w The Sims 2, które chciało się wyrzucić przez okno.

Uwaga! Ta technika może skończyć się szlabanem, więc bądź ostrożny!

4. Może już czas na Negocjacje?

Szantaż emocjonalny nie zadziałał? Dobrze. Możesz w takim razie zdobyć się na jakieś ustępstwa. W końcu światowe mocarstwa potrafią się między sobą dogadać w kwestii pokoju, więc dlaczego Ty miałbyś nie wynegocjować zakupu u rodziców? Przypomnij sobie wszystkie konflikty, których byłeś świadkiem w trakcie gry. Zbadaj reakcje na rozmaite bodźce i rozważ każdy scenariusz planowanych rozmów. W końcu jest, już wiesz. Musisz zaoferować się pokryciem części kosztów. Będzie to ciężkie, jeżeli Twoje kieszonkowe to -10zł, bo zadłużyłeś się u kolegi z klasy, ale wciąż jest wykonalne. Wystarczy zrezygnować z paru przyjemności w imię większego dobra i zacisnąć pasa. Rodzice na pewno spojrzą przychylniej na Twoją prośbę, jeżeli nie będą musieli pokryć całej kwoty zakupu.

5. Wróć do gry.

Powiedzmy sobie szczerze, życie nie jest sprawiedliwe. Jeżeli żadna z powyższych rad nie zadziałała, musisz pogodzić się z porażką. Na ratunek przybywają jednak symulatory życia. Dzięki The Sims możemy przekonać wszystkich rodziców do nawet najbardziej wybujałego zakupu. Nie mówiąc już o opcji ewentualnej zemsty. Zdecydowanie łatwiej będzie też wyprowadzić się i żyć na własną rękę gdzieś w San Myshuno. Świat stoi otworem!


Komentarze użytkowników i gości

56

  1. GlossyGem
    Administrator
    o 19:18

    Piękne 😂😂

  2. Nierozlaczka
    o 19:19

    Przyda się

  3. Ravgreend
    o 19:22

    Nie mam takich problemów, za stary jestem 🙂

  4. Darkwish
    Redakcja
    o 19:25

    Na drugą połówkę, też powinno zadziałać 😀 Super!

    • Martyna
      o 23:07

      Hah mój narzeczony od wyjścia zwiastunu czterech pór roku sam namawia mnie żebym sobie kupiła 😂 Gdybym tylko miała takie problemy gdy miałam 14 lat a nie 24

      • Aga
        o 10:57

        Mój nie odważy się odezwać bo niedługo wychodzi nowa fifa 😀

  5. Simomaniaczek
    o 19:27

    Nie mam takich problemów, w piątek był dzień dziecka i 2 stówki wpadły 😉

  6. Mikonaable
    o 19:37

    Hahah, super artykuł 😂

  7. vince1994
    o 19:40

    Tylko że współczesne dzieciaki to pokolenie smartfonów/tabletów a tam przecież simsy są darmowe ja lubię sobie czasami pograć na smartfonie ale jeśli chodzi o simsy to jednak wolę komputerową wersję tej gry w końcu jestem człowiekiem podeszłego wieku rocznik 1994.

    • Lenciai
      o 21:09

      Też, a rocznik 04 xD

      • vince1994
        o 22:14

        I dobrze że grasz na komputerze smartfony smartfonami ale zapamiętaj sobie słowa dziadka Vince że komputery to najlepszy wynalazek.

    • Martyna
      o 23:12

      Tee no, ja też z tego rocznika (nawet rok starsza bo urodziłam się 1 stycznia 1994 o godzinie 0.02) a że jestem w podeszłym wieku to bym nie powiedziała 😂 ale fakt na komputerze lepiej się gra.

  8. Shakuahi
    Redakcja
    o 19:49

    Wspaniale zabawny artykuł! Gdy byłam młodsza to na moich rodziców zawsze działała lista konkretnych argumentów i twarde negocjacje.

  9. Olix
    o 19:51

    Ja tylko potrzebuje podwózki do Empiku, płace kartą i mam 😀

  10. Przemek
    o 19:56

    JEŚLI MI NIE KUPISZ SIMSÓW TO SIĘ ZABIJE!!

  11. Magda
    o 19:58

    Na szczęście nie mam już takich problemów 😀

  12. Azurrka
    o 20:01

    Moim zdaniem przesadziliście. Mam nadzieję że ten artykuł jest na żarty, ale większość waszych czytelników, a tym bardziej graczy w simsy są dzieci a one mogą nie załapać sarkazmu ukrytego w tym artykule. Potraktują go poważnie i żeby kupić 4 pory roku na prawdę będą szantażowały rodziców. Jeszcze 1 punkt rozumiem bo pomogą w domu albo poprawią oceny, sama tak byłam wychowana że jeśli coś chce musiałam pomagać albo ocenę, ale reszta? Niszczycie ciężki trud rodziców, którzy starają się wychować porządne dzieci, a ten jeden artykuł może wszystko zniweczyć.

    • GlossyGem
      Administrator
      o 20:31

      To do rodziców należy obowiązek odpowiedniego wychowania człowieka 😉 My możemy żartować.

      • Szynszak
        o 21:49

        To brzmi jak ” Dam ci 1000 zł jak skoczysz z mostu” ale przecież to żart. W końcu mogę żartować, bo to nie ja skaczę. Co nie?

  13. Pquest
    o 20:29

    Szczerze, śmiechłem jak to przeczytałem 😂 Aż przypomniały mi się niektóre sytuacje z dzieciństwa 😂.

    • Martyna
      o 23:16

      No wiesz, ja jak byłam mała to bardzo chciałam dostać takiego ogromnego misia (był z dwa razy większy ode mnie jaknnie trzy, teraz też jest większy ode mnie, trochę smutek bo mam 24 lata i 165 ale cicho) rodzice nie chcieli ni go kupić to spakowałam plecak i “uciekłam z domu” w tak naprawdę siedziałam na ogromnym dębie za domem. Ale poskutkowało 😂

  14. Evaerynth
    o 20:30

    Jak dobrze mieć już własne pieniądze. 😀 Właściwie to za czasów, kiedy dostawałam pieniądze od rodziców kupiłam tylko “The Sims 3” i kilka dodatków (a i na to odkładałam pieniądze z prezentów itp.), dopiero jak zaczęłam zarabiać, to uzupełniłam kolekcję.

  15. Flameberry
    o 20:48

    Nie wierze, ze pojawił się taki artykuł… XD

  16. SimPaulina
    o 21:02

    Haha 😂 na szczęście te czasy mam już za sobą i kupuję za swoje ☺

  17. Lenciai
    o 21:03

    Mam niecałe 14lat, chodzę do gimnazjum, w The Sims4 gram od 3lat, podstawkę kupiłam sobie sama, mam wszystkie dodatki o których moi rodzice nawet nie wiedzą, o grze pod nazwą Simsy dowiedzieli się w Wigilię bo moja młodsza kuzynka je dostała od swojej mamy i ja jej pomogłam z instalacją etc.
    W Simsy nie gram niestety od lutego bo mój komputer padł, ale ja sama na niego zbieram i powiedziałam że rodzice mogą mi się do niego dołożyć (mam już prawie 2000zl bo na dzień dziecka troszkę do skarbonki wpadło 😉) moi rodzice płacą za ubrania, jedzenie, szkołę i takie niezbędne duperele (no te zbędne też 😂 ale w wymiarę przystępnej cenie 😁) za moje widzimisię płacę sama, no oczywiście kieszonkowe dostaję bo nie wyobrażam sobie jak w inny sposób miałabym na to wszystko uzbierać, a jest jeszcze MNÓSTWO rzeczy które chciałabym mieć 💔
    Więc te porady mi się nie przydadzą ale pewnie komuś innemu na pewno 😃
    P.S. Moja mama nie toleruje gier więc tym bardziej nawet nie próbuję jej prosić xDD

  18. Orzeszek
    o 21:13

    A ja mam na prawdę bardzo super rodziców i nigdy nie ma z tym większego problemu.

  19. .::Dawid1989::.
    o 21:26

    Kochane dzieci! Nigdy SZANTAŻU EMOCJONALNEGO! Nie każdy rodzic ma pieniędzy na wasze gry i laptopy. Uważam, że szantażują emocjonalnie dzieci które są rozpieszczone i nie szanują ciężko zarobionych pieniędzy swoich rodziców. A zatem jeżeli na czymś ci zależy, staraj się i pracuj a rodzic na pewno to doceni. Mina zbitego psa to wywoływanie u rodzica poczucie winy! Nie ma nic gorszego jak nie dać swojemu dziecku czegoś na co go nawet nie stać!

    • Szynszak
      o 21:52

      W pełni zgadzam się z tobą! Przecież 10-11 letniemu dziecku rodzice nie powiedzą że nie mają pieniędzy. W dodatku mina ”zbity pies” może wywołać tylko złość u rodziców.

      • Darkwish
        Redakcja
        o 22:07

        Dlaczego nie? Powinno się uczyć dziecka wartości pieniądza już od małego, żeby potem lepiej zarządzał swoim budżetem. Ja od 8 roku życia dostawałam słodycze i pieniądze na różne święta i sama decydowałam na co chcę je wydać i czy wolę już je roztrwonić, czy też zbierać dalej. 🙂

      • Ginewra
        o 22:46

        Moi rodzice otwarcie odmawiali mi czegoś, argumentując że “nie mają pieniędzy”. Nawet tych 10 lat nie miałam, a taki argument słyszałam. Mówisz, że moi rodzice nie powinni zostać rodzicami, bo takich rzeczy dzieciom się nie mówi?

      • vince1994
        o 23:15

        Tu chodzi o akceptacje w grupie po prostu musisz być zamożny mięć dobry komputer/telefon/ubrania oglądaj szkołę taki serial na tvn tam w jednym odcinku biedny uczeń okłamywał że jest bogaty nawet posunął się to kradzieży drogiego telefonu żeby nie wyszło na jaw w innym zaś odcinku jeden uczeń zbankrutował w sensie jego rodzice byli bogaci ale zbiednieli jego bogaty kolega się o tym dowiedział i go wyśmiewał najlepsze jest to że ten bankrut sam kiedyś z tym bogatym wyśmiewał biedaków.

  20. kapselek
    o 21:36

    Ja na szczęście tych porad nie muszę używać , bo rodzice już mi obiecali cztery pory roku za dobrą średnią😁

  21. Pixeel
    o 22:07

    Mam 19 lat, nie wypada w tym wieku prosić rodziców o pieniądze na simsy xD

  22. Rockferry
    o 22:33

    Na męża zadziała? xDD

    • GlossyGem
      Administrator
      o 22:50

      Można spróbować 😀

      • Rockferry
        o 10:25

        Dam znać, czy się sprawdziło w takim razie 😛

  23. Mari
    o 22:37

    XD Te pierwsze kilka linijek to normalnie ja😂Ale niestety moi rodzice są tak uparci że chociaż mam wzorowe zachowanie i świadectwo z paskiem, nawet kiedy pokryje cały koszt to i tak nie kupią mi 😥😦😞
    Ale i tak mega pomysł na artykuł 🙂🤗

  24. Ginewra
    o 22:57

    W sumie ciekawa ta rodzinka – córeczka ma czarne włosy, synek brązowe, matka jest ruda, a ojciec ma blond na głowie… Albo tatuś nie wie, że jest bezdzietny, albo to jest drugie małżeństwo, a dzieci są z pierwszego (a matka tak naprawdę ma czarne albo brązowe włosy, ale farbuje na rudy). Ciekawa jestem historii tej rodziny…

    • Kasia
      o 23:24

      Ktoś tu chyba nie wie, jak działa genetyka. 😛

    • Rika
      Redakcja
      Autor nowinki
      o 08:21

      Historia jest bardzo prosta. Nazywa się losowe Simy połączone w rodzinę. 😀

      • Ginewra
        o 10:31

        A mogła to być taka epicka historia…

  25. Nira
    o 23:19

    Niestety nie mogę już z tego skorzystać, ale bardzo zabawny artykuł 😂

  26. Fiolek
    o 23:32

    Jeśli to żart to całkiem zabawny, nawet się uśmiechnąłem 🙂 Ale jeśli nie, no to w mojej opinii taki wpis nie powinien NIGDY pojawić się na stronie o takim zasięgu. Nawoływanie do szantażowania rodziców, aby dostać grę? C’mon!

    • Evaerynth
      o 07:20

      Jak dla mnie widać, że artykuł jest napisany “z przymrużeniem oka”. 😛

    • Rika
      Redakcja
      Autor nowinki
      o 08:23

      Poradnik szantażu emocjonalnego nie wywołałby uśmiechu, więc odpowiedź jest prosta. 🙂

  27. Fiolek
    o 15:19

    @Evaerynth Dla Ciebie tak, ale dla młodszych dzieci nie. Zwłaszcza, że mogą podłapać pomysł z komentarzy (“JEŚLI MI NIE KUPISZ SIMSÓW TO SIĘ ZABIJE!!” autorstwa @Przemek) i może skończyć się tragedią. A co do Twojej odpowiedzi @Rika to u mnie wywołał, bo wiedziałem, że to po prostu mało zabawny żart, ale jednak żart (którego nie każde dziecko zrozumie) 🙂

  28. Cold
    o 16:16

    Dziecko mojego znajomego zobaczyło kiedyś podobną treść w internecie i zaczęło szantażować mojego znajomego, że jeśli ten nie kupi mu zabawki, to coś sobie zrobi. Szantaże stawały się coraz bardziej poważne. Pewnego wieczoru znajomy wrócił z pracy i zobaczył swoje własne dziecko w wannie z zakrwawionymi rękami. Przy dziecku znalazł kartkę o treści “Ignorowałeś moje prośby, więc sam jesteś temu winien”. Na szczęście dziecko zostało odratowane i jest zdrowe.
    Mój znajomy pozwolił mi podzielić się tym faktem tutaj.
    Uważam, tak jak niektóre osoby, że młodsi goście strony mogą to źle odebrać.
    “Aha, to spróbuję tą metodą”
    Ja oczywiście wiem, że to żart. hihy hehy itp., ale psychika ludzka różnie może się zachować.

    • Fiolek
      o 16:28

      A zwłaszcza psychika dziecka, która nie jest w stanie zrozumieć że to jest złe. W mojej opinii ten wpis nie powinien nigdy pojawić się na Dotce. Na innych stronach by pasował, ale nie tutaj.

  29. wera12337
    o 17:17

    jak dobrze że sama sobie kupuję dodatki xD

  30. realista
    o 09:01

    Najbardziej epickie będą pewnie akcje typu:

    -Mamo mamo, kup mi simsy 4!
    -Kochanie, ja bym Ci i kupiła, ale to przecież gorsze od poprzedniczek, szkoda pieniędzy

    xD

  31. SooYoo
    o 11:10

    Genialne xD

  32. Anna
    o 22:19

    6. Rusz tyłek i idź do pracy. Nie musisz od razu stać na kasie w supermarkecie, może sąsiadka potrzebuje opiekuna do dziecka albo trzeba skosić wujkowi trawnik? Zacznij uczyć się prawdziwego życia i sam zarób na grę.

  33. cudawianka-
    o 19:10

    ”jak będziesz miała średnią poniżej 4.3, to telefon dostaniesz z powrotem na osiemnastkę”

  34. Kayla
    o 22:03

    rodziców ciężko przekonać że ten dodatek nie powywraca w głowie co do tradycji rodzinnych – mają mieszane uczucia choć nie oni go kupują, a ten artykuł wywołał wojnę domową, którą ciężko uspokoić.

Dodaj komentarz

Wszystkie pola są wymagane! E-mail nie zostanie opublikowany.

Zaloguj się i zbieraj punkty za komentowanie!