Autorem tekstu jest Machine
Na wstępie…
Zapraszam do lektury zapomnianego, niedawno odkopanego artykułu, w którym opowiadam o nowościach w rozgrywce z Ucieczki w Plener. Dlaczego pojawia się on akurat teraz? Może trudno będzie Wam w to uwierzyć, ale mamy na pokładzie kolegę, który nie bez powodu zajmuję się cyklem "Wehikuł Czasu".
Mawir pisze artykuły wspominkowe o poprzednich generacjach Simów między innymi ze względu na to, że nie posiada on The Sims 4. Jak więc skuteczniej zachęcić do kupna tej gry, jak nie prezentując ulubione rozszerzenie Simowej społeczności! 🙂
Pierwszy pakiet rozgrywki do The Sims 4 o nazwie Ucieczka w Plener uważany jest w Simowej społeczności za najlepsze i najbardziej dopracowane dotychczas wydane rozszerzenie. Karol i Łucja postanowili zabrać swoje Minionki na weekendowy wypad w dzicz i sprawdzić, czy UwP naprawdę zasługuje na taki tytuł.
Uciekamy w Plener
Wykupienie wczasów poza miastem jest całkiem proste. Wystarczy wybrać na telefonie opcję wyjechania na urlop i gotowe! Pojawi nam się menu, w którym możemy wybrać, którzy Simowie mają jechać z nami. Domyślnie zaznaczeni są wszyscy członkowie rodziny, jednak nie oznacza to, że nie możemy zaprosić na urlop naszych znajomych. Trzeba mieć jednak na uwadze, że możemy wziąć ze sobą maksymalnie 8 Simów.
Co jeżeli bardzo chcecie spędzić czas i z ośmiosobową rodziną i ze znajomymi? W takim wypadku należy wykupić dwa osobne wyjazdy, dwoma osobnymi rodzinami, w dwóch osobnych bazach noclegowych, dzięki czemu nasi Simowie będą się mogli nawzajem odwiedzać.
Granitowe Kaskady witają!
Pierwszym, i jak na razie jedynym miejscem, gdzie możemy udać się na wakacje, jest miejscowość o nazwie Granitowe Kaskady. Miejsce inspirowane amerykańskimi parkami narodowymi, jest położne głęboko w dziczy, nad jeziorem z pięknym wodospadem. Zawiera 5 parcel, które mogą posłużyć jako kwatery oraz 1 parcelę publiczną – Park Narodowy. Granitowe Kaskady posiadają również 1 ukrytą parcelę, na której mieszka tajemniczy Sim. Bujna roślinność tego miejsca pozwala wczuć się w survivalowy klimat, za to drewniane, przytulne chatki przypominają nam, że jest to również miejsce, w którym można spokojnie wypocząć z dala od miejskiego zgiełku.
Ponadto, ci którzy czują w sobie duszę artysty, mogą uchwycić w swoich obrazach, czy fotografiach malownicze krajobrazy dzikiej natury, które z pewnością wzbogacą port folio Waszych Simów. Twórcy Granitowych Kaskad zadbali o najmniejsze elementy otoczenia takie jak np. wiewiórki skaczące po polanie, komary, czy dzięcioł stukający w drzewo. Są one jednak tylko tłem dla rozgrywki.

Biwakujemy!
DOTsimowa ekipa postanowiła wybrać najtańszy z możliwych sposobów wypoczynku w Granitowych Kaskadach, czyli rozbić obóz. Wszystkie potrzebne rzeczy zabrali ze sobą z domu, lecz w wypadku gdyby czegoś zapomnieli, jest możliwość kupna najpotrzebniejszych rzeczy w budce strażnika.
Jeśli chodzi o kwestie odzieży, to każdy znalazł coś dla siebie i ubrał się w nowe, "plenerowe" ubrania. Wszystkie obiekty, włącznie z namiotem rozstawiają się automatycznie, więc niestety żaden Sim nie mógł się popisać swoimi survivalowymi umiejętnościami.
Po długiej podróży przez zakorkowane SimCity, ekipa nie miała już na nic ochoty, oprócz zrelaksowania się przy ognisku. Wszyscy usiedli ogrzewając się przyjemnym ciepłem rozpalonego przez Shante ogniska, słuchając przy tym, jak Karol opowiada baśń o księżniczce. Następnie wspólnie śpiewali piosenki przy akompaniamencie gitary Pawła, a niektórzy piekli pianki i hot-dogi nad ogniskiem.
Jeżeli złowicie ryby lub złapiecie żuki, możecie je również upiec.
Wszytko wymknęło się jednak spod kontroli, gdy Emilia w przypływie gniewu zaczęła dodawać zbyt duże ilości drewna, przez co w obozie wybuchł pożar! Co prawda Łucja wraz z Pawłem opanowali sytuację, lecz nie obyło się bez drobnych obrażeń. Używając interakcji przy ognisku, można otrzymać przeróżne nastrójniki takie jak "przyjemne ognisko", "mmm pianki" czy "pożar!".
Historie można opowiadać nie tylko przy ognisku. Dzięki nowej zakładce w interakcjach z Simami o nazwie "zajęcia grupowe" możemy zrobić to w każdym miejscu, w którym sobie zamarzymy. Oprócz tej opcji, twórcy dodali do gry możliwość zaproszenia Sima do wspólnego patrzenia w chmury/gwiazdy. Można w ten sposób otrzymać inspirujący nastrójnik.
Kolejnym obiektem specjalnym rozszerzenia jest oczywiście namiot. Otrzymaliśmy dwa obiekty tego typu. Jeden standartowej wielkości, drugi bardziej rodzinny. Poza możliwością spania w nim, nasi podopieczni mogą w nim zaplanować strój, czy przeczytać przegląd leśny, który podaje nam wskazówki dotyczące rozgrywki.
Nową ciekawą interakcją jest "snuj opowieści o duchach". Można jej używać tylko po 19:00 i tylko, gdy w namiocie jest co najmniej dwójka Simów. Shante postanowiła zrobić kawał i wystraszyć Machine i Pawła nie na żarty. Biedni nie wytrzymali z przerażenia i… popuścili w spodnie! Ponadto, gdy wyszli z namiotu, niektóre przedmioty zaczęły się unosić w powietrzu. Okazało się, że Shante wywołała ducha na parceli!
Najbardziej wytrwali obozowicze siedzieli do późnych godzin nocnych grając w rzucanie podkowami. Udział w grze może brać maksymalnie 4 Simów. Reszta mogła się tylko przypatrywać, jak im idzie. Niestety nie wiem, kto wygrał, ponieważ gra nie dostarczyła mi takiej informacji, a więc wynika z tego, że ekipa mogłaby tak grać w nieskończoność.
Machine znudził się przyglądaniem, jak Aves próbuje rzucić poprawnie podkową, więc postanowił wybrać się na nocny spacer po lesie. Idąc wydeptaną ścieżką, spotkał leśnika, który nadzoruje pobliskie tereny. Podejmując z nim rozmowę możemy się dowiedzieć, co ciekawego można robić w Granitowych Kaskadach. Dla przykładu, Machine dowiedział się, że w tym otoczeniu można złowić pięć unikalnych gatunków ryb. Jeżeli jednak nie potrafisz znaleźć w pobliżu leśnika, zawsze możesz udać się do punktu informacyjnego, lub po prostu przeczytać przegląd leśny w namiocie.
Wracając do obozu, Machine zauważył, że przy leśnej toalecie zaczęła się robić kolejka. Okazało się, że cała redakcja nagle poczuła potrzebę skorzystania z łazienki, przez co spóźnialscy musieli czekać na swoją kolej. Do pomieszczenia może wejść naraz maksymalne 3 Simów. Korzystanie z publicznej toalety ma jeszcze inne minusy. Niewykluczone, że dozorca zapomniał posprzątać ubikacji, przez co nasi Simowie mogą doświadczyć kontaktu pierwszego stopnia z robactwem! Mogą otrzymać z tego powodu negatywny nastrójnik.
Korzystając z okazji, że nikt jeszcze nie śpi, wyraźnie zdenerwowany stresującą wycieczką Karol zaprosił Łucję na przetestowanie namiotu. Jest to kolejne miejsce, w którym nasi podopieczni mogą robić bara-bara. Twórcy, w trosce o najdrobniejsze szczegóły, dodali nowy nastrójnik, dzięki czemu przy avatarze Karola i Łucji pokazała się ikonka z podpisem "bara-bara w dziczy" dająca szczęście na sześć godzin.

Gdy zaczęło świtać, ognisko dobiegło końca i wszyscy poszli grzecznie spać do namiotów. Wczesnym popołudniem Ina postanowiła zaimponować wszystkim swoimi umiejętnościami kulinarnymi, przekartkowała najnowsze przepisy, których doszło w sumie 10, i przygotowała dla wszystkich fasolkę po bretońsku na grillu.
Po sytym śniadaniu, wycieczka udała się odkrywać sekrety Parku Narodowego w Granitowych Kaskadach. Niestety, oprócz leśniczówki z kolekcją owadów, nie znajdziemy tam nic nowego, czego nie ma w obozie.
Czas do domu
Weekend w dziczy niestety dobiega końca i po szybkim obiedzie w środku lasu, cała ekipa, mniej lub bardziej wypoczęta, wraca do Newcrest pełna zapału do dalszej pracy. Co prawda nikt nie pomyślał o tym, aby posprzątać po sobie obóz, jednak na całe szczęście jedyny porządny miś postanowił ich w tym wyręczyć 😉
Sprawdzenie możliwości pakietu zajęło mi jeden Simowy dzień. Jedyne, czego jeszcze nie przetestowałem, to nowa ukryta parcela. Czy warto wydać 59PLN na zakup Ucieczki w Plener? Nakeży tutaj przypomnieć, że Karol przyznał temu rozszerzeniu 5/5 w swojej recenzji i póki co żaden inny dodatek nie powtórzył tego wyniku (z wyjątkiem niedawno wydanych akcesoriów "Romantyczny Ogórd") . Cóż, z mojej strony to byłoby na tyle odnośnie UwP, a więc do zobaczenia w następnym przeglądzie!